Sport.pl

Sport.pl

Rugby. Legenda angielskiego rugby Jonny Wilkinson zakończył reprezentacyjną karierę

tok
14.12.2011 , aktualizacja: 14.12.2011 17:26
A A A Drukuj
Jonny Wilkinson Fot. David Jones AP Jonny Wilkinson
32-letni zawodnik w barwach reprezentacji Anglii zagrał w 91 meczach i zdobył dla niej 1179 punktów. W 2003 roku został bohaterem narodowym po tym jak poprowadził Anglików do zdobycia Pucharu Świata.
Jonny Wilkinson
Fot. CHARLES PLATIAU REUTERS
Jonny Wilkinson
Jonny Wilkinson
Fot. Kirsty Wigglesworth AP
Jonny Wilkinson
Punkty zdobywa Johnny Wilkinson
Fot. Mark Baker AP
Punkty zdobywa Johnny Wilkinson
SERWISY
Przyczyną decyzji Wilkinsona jest plaga kontuzji, jakich ciągle w czasie swojej kariery doznawał. - Jestem bardzo smutny, grając dla Anglii przeżyłem wiele wspaniałych chwil. Nigdy nie sądziłem, że będę w stanie zrezygnować z tego co pozwalało mi żyć, oddychać czy kochać od pierwszego dnia, gdy zacząłem grać w rugby - oświadczył Wilkinson. - Gra w meczach, reprezentowanie drużyny, dawanie z siebie wszystkiego - to znaczyło dla mnie wszystko - dodał.

Wilkinson dla Anglii w 91 meczach zaliczył 6 przyłożeń, 162 podwyższenia, 239 rzutów karnych i 36 drop-goali. W samych rozgrywkach Pucharu Świata zdobył 277 punkty, co jest zdecydowany rekordem wszechczasów tego turnieju.

Zawodnik, który grał na pozycji łącznika ataku, w reprezentacji Anglii zadebiutował w wieku 18 lat. Cztery razy wystąpił w turnieju o Puchar Świata, ale z pewnością najbardziej pamiętny dla niego będzie ten z 2003 roku. Doprowadził swoją reprezentację do finału z Australią, a tam na 17 sekund przed końcem dogrywki zdobył decydujące punkty z drop-goala. Anglia wygrała 20:17.

To był jednak początek końca jego kariery. Od tamtego momentu ciągle był kontuzjowany. Zdołał wyleczyć się na kolejny Puchar Świata w 2007 roku i pomógł tam swojej drużynie w awansie do finału. W finale nie dali jednak rady RPA.

Po raz ostatni w kadrze Wilkinson wystąpił w tym roku podczas Pucharu Świata. Anglia nie sprostała w ćwierćfinale Francuzom.

- Zagrałem w czterech Pucharach Świata, w 91 meczach dla Anglii, mimo, że miałem niezliczoną liczbę kontuzji. Czuję się spełniony. Już wiem jednak, że nic więcej nie osiągnę - tłumaczy 32-letni zawodnik.

- Teraz skupię się na tym, aby jak najlepiej grać dla Toulon Rugby Club (obecny klub Wilkinsona - red.) i nadal czerpać radość ze swojej gry - dodaje.

Wilkinsona wychwala obecny, tymczasowy selekcjoner reprezentacji Anglii Stuart Lancaster: - Jonny miał wspaniałą, międzynarodową karierę. Cztery Puchary Świata, 91 meczów i łatka jednego z najlepszych rugbistów w historii. Oczywiście będzie zapamiętany z tego jednego drop-goala, ale oprócz tego jest on modelowym przykładem sportowca. Twardo stąpa po ziemi, ciężko pracuje. Zawsze daje z siebie wszystko. Wszyscy, którzy z nim grali, trenowali go, oglądali go w czasie gry, powinni czuć się zaszczyceni możliwością obcowania z nim. Był nie tylko światowej klasy zawodnikiem, ale również inspirował tysiące do gry w rugby i oglądania tego sportu. Nadal będzie to robił w Toulon i mam nadzieję, że będę miał okazję pojechać do Francji i znowu się czegoś od niego nauczyć.

Oprócz zdobycia Pucharu Świata w 2003 roku i wicemistrzostwa cztery lata później, Wilkinson ma na swoim koncie również czterokrotne wygranie Turnieju Sześciu Narodów (2000, 2001, 2003 i 2011). W 2003 roku został najlepszym rugbystą na świecie.

Wilkinson prywatnie

Jonny Wilkinson w Anglii to nie tylko sportowiec, ale również olbrzymi autorytet. Zdarza mu się napisać artykuł do The Timesa, napisał cztery książki, wydał dwa DVD, dzięki którym można się nauczyć gry w rugby. Po zdobyciu Pucharu Świata w 2003 roku królowa Elżbieta nadała mu tytuł szlachecki, jego podobizna znajduje się w Muzeum Figur Woskowych Madame Tussaud w Londynie.

Jest zadeklarowanym abstynentem i buddystą, do czego przyznał się w jednym z wywiadów dla The Times. Buddyzm, jak sam przyznaje, pozwala mu na zwiększenie koncentracji i wewnętrznej równowagi, co przekłada się na jego postawę na boisku.

Gdy jego koledzy pomiędzy meczami grali w karty i pili whisky, on uczył się francuskiego. Teraz biegle włada tym językiem, co wśród Anglików nie jest zbyt częste. W Anglii mówi się, że jest Beckhamem rugby, chociaż niektórzy twierdzą, że to Beckham jest Wilkinsonem futbolu.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się