Sport.pl

Walka i emocje do końca. Vive Kielce zremisowało z Vardarem Skopje

Vive Kielce zremisowało z Vardarem Skopje 28:28 w meczu 7. kolejki Ligi Mistrzów piłkarzy ręcznych.

16 - tyle godzin trwała podróż piłkarzy ręcznych Vive Kielce do Skopje. Zespół Tałanta Dujszebajewa dotarł do Macedonii z kilkugodzinnym opóźnieniem, przez co nie odbył standardowego, przedmeczowego treningi. Problemy przed meczem mieli też gospodarze, którzy przeciwko mistrzom Polski zagrali osłabieni brakiem Dainisa Kristopansa i Christiana Dissingera.

Mimo to Vardar mecz z Vive rozpoczął bardzo dobrze. Zaledwie po kwadransie gry gospodarze prowadzili z naszą drużyną 10:5. Zdenerwowany Dujszebajew wziął czas, który przyniósł oczekiwany efekt i po kilku kolejnych minutach mistrzowie Polski zbliżyli się do rywali na zaledwie jedną bramkę. Do przerwy Vardar prowadził 17:16.

Drugą połowę Macedończycy również rozpoczęli od bardzo mocnego uderzenia, szybko powiększając przewagę do czterech goli. Kiedy wydawało się, że Vardar ostatecznie złapał odpowiedni rytm, to Vive przejęło inicjatywę. Zespół Dujszebajewa nie tylko odrobił straty, ale też objął trzybramkowe prowadzenie.

Tego niestety nie udało się dowieźć do końca. Gospodarzom udało się wrócić do meczu i na dwie minuty przed końcem doprowadzić do remisu. W samej końcówce doskonałą szansę zmarnował Mariusz Jurkiewicz, który mógł zapewnić Polakom zwycięstwo. To niestety się nie udało i mecz zakończył się remisem 28:28.

Po siedmiu kolejkach fazy grupowej Ligi Mistrzów Vice zajmuje 4. miejsce w grupie z dorobkiem ośmiu punktów. Przed zespołem Dujszebajewa znajduje się węgierski Veszprem oraz Vardar i niemieckie Kiel, które ma 11 punktów i jeden mecz do rozegrania. Rewanż Vive - Vardar już w przyszłym tygodniu.

Więcej o: