Sport.pl

Piłka ręczna. Dania - Polska 26:25. Tomasz Tłuczyński: To nie poziom kadry Wenty, ale nowy zespół też może stworzyć coś fajnego


- Pewnie, że to nie ten poziom, co kadra Bogdana Wenty, ale widać, że nowy zespół ma szansę stworzyć coś fajnego. Chłopaki potrafią pokazać, że po naszym pokoleniu wcale nie musi zostać spalona ziemia - mówi Tomasz Tłuczyński po meczu polskich piłkarzy ręcznych z mistrzami olimpijskimi. W sobotę nasz zespół przegrał w Aarhus z Danią 25:26 w swoim drugim spotkaniu turnieju Golden League. W niedzielę zagramy z Norwegią. Relacja na żywo w Sport.pl od godz. 17.50
26 : 25
Informacje
Mecze reprezentacji - Golden League
Sobota 28.10.2017 godzina 16:10
Wyniki szczegółowe
1 poł
2 poł
Wynik
Dania
11
15
26
Polska
8
17
25

W czwartek kadra prowadzona przez Piotra Przybeckiego zagrała bardzo słabo przeciw Francji. Z mistrzem świata i wicemistrzem olimpijskim przegraliśmy aż 15:29. Dwa dni później Polacy zaprezentowali się o niebo lepiej.

- Całkiem przyzwoicie to wyglądało. Zwłaszcza w drugiej połowie. W świetnym stylu odrobiliśmy trzy bramki straty z pierwszej połowy [do przerwy było 11:8 dla Danii] i dalej graliśmy w takim fajnym rytmie, że w końcu odjechaliśmy mistrzom olimpijskim na cztery bramki. Wielka szkoda, że jeszcze bardziej nam się tego nie udało pociągnąć. Mieliśmy 20 minut bardzo dobrej, ułożonej gry, a w końcówce popełniliśmy więcej błędów niż wcześniej przez większość meczu – analizuje Tłuczyński.

Srebrny i brązowy medalista mistrzostw świata uważa, że kluczowym momentem była czerwona kartka dla Pawła Paczkowskiego. Rozgrywający dostał ją w 57. minucie, kiedy prowadziliśmy 25:23. Od tego momentu do końca Duńczycy rzucili trzy bramki, a my nie zdobyliśmy już żadnej. - Paczkowski bardzo dobrze rozgrywał i straszył rzutem, zdobył trzy bramki, więc nie patrzę tylko na jego czerwoną kartkę. W tej sytuacji się podpalił, stracił piłkę w ataku, więc gonił kontrującego Duńczyka i zaatakował go w ostatniej chwili, zamiast odpuścić, a rywal tylko na to czekał, wypuścił na ten faul Paczkowskiego. To było głupie, skomplikowało nam sytuację. Ale też muszę powiedzieć, że trochę więcej chciałbym zobaczyć od Tomka Gębali. Szkoda, że on trochę w siebie nie wierzy. To jest wielki chłop z atomowym rzutem, ale widać, że bez przekonania, że go ma. W końcówce miał dwie okazje i obie zmarnował – mówi Tłuczyński.

- Porażki szkoda, ale to jasne, że wszystkie złe decyzje w końcówce wzięły się z tego, że w kadrze jest bardzo wielu młodych, niedoświadczonych chłopaków. Pewnie, że gdyby wygrali z Duńczykami na ich terenie, to ten wynik by ich jeszcze mocniej zbudował, ale i tak jestem pewny, że czują, że to był bardzo fajny mecz w ich wykonaniu – dodaje były skrzydłowy reprezentacji.

Na koniec Tłuczyński wspomina, że kadra Wenty budowała się przez grę takich spotkań jak te, które w Danii właśnie rozgrywa zespół Przybeckiego. - O to chodzi, żeby się uczyć od najlepszych. Jak my się szykowaliśmy do MŚ 2007, gdzie zdobyliśmy srebro, to spotykaliśmy się z Niemcami, Duńczykami, Hiszpanami, Islandczykami. I szliśmy z nimi równo. Pamiętam jak kilka miesięcy przed mistrzostwami wygraliśmy z Niemcami w Kielcach [34:29]. Tak dobrze zagrany mecz z rywalem, który ma medale wielkich imprez bardzo się przydaje, kiedy później przychodzi grać o stawkę – mówi Tłuczyński. - Wierzę, że w styczniu w Portugalii chłopaki będą pamiętać, że potrafili się postawić mistrzom olimpijskim – dodaje.

W styczniu nasza reprezentacja zagra w Portugalii z Cyprem, Kosowem i z kadrą gospodarzy w prekwalifikacjach MŚ 2019. Do dalszej fazy eliminacji mundialu awansuje tylko zwycięzca imprezy. – Mecz z Portugalią będzie trudny, ale moim zdaniem mamy niezły zespół, rozwijamy się i to wygramy. Pewnie, że to nie ten poziom, co kadra Wenty, ale widać, że nowy zespół ma szansę stworzyć coś fajnego. Chłopaki dają z siebie wszystko, potrafią pokazać, że po naszym pokoleniu wcale nie musi zostać spalona ziemia – kończy Tłuczński.

Więcej o:
Komentarze (10)
Piłka ręczna. Dania - Polska 26:25. Tomasz Tłuczyński: To nie poziom kadry Wenty, ale nowy zespół też może stworzyć coś fajnego
Zaloguj się
  • roll

    Oceniono 4 razy 2

    Pokazali że można i że potrafią.Reszta przyjdzie z czasem.

  • Lester Greelack

    Oceniono 2 razy 0

    Cieszmy się bo przegrali, choć minimalnie? "Polacy, nic się nie stało" ? Znów?

  • darzyz

    0

    Tak czytam tych ekspertów i sobie zadaję pytanie. Czy wszyscy są ślepi i nie widzą tego co ja? Wygrany mecz przegrał Przybecki zdejmując na 5 min. przed końcem przy naszej przewadze 4 bramkami Malchera. I po co tu się więcej mądrzyć. Jak można zdjąć najlepszego zawodnika meczu ?! I co Przybecki chciał tym osiągnąć to naprawdę nie wiem... Wiem, że zdejmuje się bramkarza, który jak gra jak firanka czyli wpuszcza wszystko... Ale Malcher bronił co drugi strzał i dlatego odrobiliśmy 3 bramki z pierwszej połowy i wyszliśmy na prowadzenie 4 bramkami... Zdjęcie Malchera zmieniło obraz meczu i żadne tłumaczenia, że zabrakło tu doświadczenia tego nie zmienią... Szkoda, szczęście było blisko...

  • guru133

    0

    Trolle, którzy po meczu z Francją położyli na tej odmłodzonej kadrze krzyżyk, powinni ze wstydu zjeść klawiatury swoich kompów.

  • sir.fred

    0

    W kadrze Wenty każdy z pierwszego składu był wśród 15 najlepszych na swojej pozycji na świecie. A kilku łapało się do pierwszej 5-7. Z obecnej kadry w pierwszej 15 jest może Wyszomirski, w 25 może Syprzak, reszta jeszcze dalej.

  • maks200

    Oceniono 4 razy -2

    Nasi wracaj do gry i to jest najwazniejsze a jeszcze wazniejsze TO ze POLK trenerem siatkarze tez wracają do korzeni Wont z włochami argentyna i resztą nieudaczników na poziomie szkoły podstawowej wiedzą a pensją milionerów.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX