Sport.pl

MŚ piłkarzy ręcznych 2015. Polska - Rosja 26:25. Walimy w mur, ale jest nowy młot, czyli czego dowiedzieliśmy się z meczu

Nie uczymy się na błędach albo robimy to irytująco późno, a rzeczy najłatwiejsze są dla nas najtrudniejsze - tego dowiedzieliśmy się z meczu Polski z Rosją. Ale kolejne nerwowe spotkanie w wykonaniu drużyny Michaela Bieglera pokazało też, że potrafi ona dostarczyć również pozytywnych zaskoczeń.

1. (nie) Uczymy się na błędach

Po trzech meczach Polacy zajmują trzecie miejsce w grupie D. Zagrają jeszcze z Arabią Saudyjską (22.01 o godz. 19) i Danią (24.01 o godz. 21). Zobacz sytuację w grupie.

Biliśmy głową w mur w meczach z Niemcami i Argentyną? No to będziemy bić i w spotkaniu z Rosją, a nuż tym razem uda się go przebić - trudno wyobrazić sobie, że takie ustalenia padły w polskiej szatni. Ale patrząc na grę biało-czerwonych jeszcze trudniej uwierzyć, że nasi zawodnicy naprawdę mieli inny plan. Asystent Michaela Bieglera Jacek Będzikowski przekonywał przed meczem, że skoro przeciw Argentynie skrzydłowi pokazali, że można na nich liczyć, to przeciw Rosji rozgrywający będą z nimi współpracować jeszcze chętniej. I co? Przez pierwsze pół godziny ze skrzydła oddaliśmy jeden rzut - niecelny Przemysława Krajewskiego. A rywale naszą, też twardą obronę, rozrywali właśnie akcjami do skrzydeł. Sam Sziszkariew (prawoskrzydłowy), zdobył do przerwy pięć z 12 bramek swojej drużyny. - Ten mecz będzie okazją do pokazania się dla Karola Bieleckiego - zapowiadał Będzikowski. I co? W pierwszej połowie Michał Jurecki szarpał się z Rosjanami, rzucał na kontakcie, często trafiając w ich ręce, a kiedy dostał chwilę, by odpocząć, to w jego miejsce wchodził Piotr Chrapkowski. W porządku, Bielecki nie jest tak dobry, jak w 2007 roku, gdy był jedną z największych gwiazd mundialu, ale na pewno nie jest tak słaby, by prawie nie wstawać z ławki rezerwowych.

Zresztą, udowodnił to. Biegler dał zagrać Bieleckiemu od początku drugiej połowy, a ten odwdzięczył się trzema golami (60-procentowa skuteczność) i czterema asystami. Trafiał - jak za starych, dobrych czasów - w sytuacjach wręcz beznadziejnych. A jeśli idzie o asysty, to dwie dał Jureckiemu, wykorzystując fakt, że wychodząc do niego rosyjska obrona siłą rzeczy zostawiała kołowemu więcej miejsca, a dwa razy uruchomił Adama Wiśniewskiego. Zawodnik Wisły potwierdził, że nasze skrzydła wcale nie są takie ostatnie - zagrał ze 100-procentową skutecznością, zdobywając trzy gole.

Polska - Rosja 26:25 Polska - Rosja 26:25 MOHAMMED DABBOUS/REUTERS

2. Nowa jakość nowego

Jego trzy straty w pierwszej połowie bolały bardziej niż cieszyły dwa gole. W trzeciej minucie kontuzji doznał Krzysztof Lijewski i Michael Biegler nie miał wyjścia - musiał dać Andrzejowi Rojewskiemu okazję do prawdziwego debiutu (czytaj chrztu bojowego, meczu o stawkę, w którym zawodnik będzie musiał wziąć na siebie odpowiedzialność) w reprezentacji Polski. Urodzony w Wejherowie, a mieszkający w Magdeburgu rozgrywający, długo wchodził w spotkanie. Ale od początku drugiej połowy grał jak przystało na zawodnika z wieloletnim doświadczeniem z Bundesligi. 'Roje' pokazał, że potrafi i pójść na przebój, i rzucić z wyskoku, i efektownie przyłożyć z podłoża, i obsłużyć kapitalnymi asystami Bartosza Jureckiego, z którym od lat współpracuje w klubie. Dobrze wiedzieć, że naprawdę mamy dwóch bardzo dobrych zawodników na prawym rozegraniu.

Polska - Rosja 26:25 Polska - Rosja 26:25 MOHAMMED DABBOUS/REUTERS

3. Najłatwiejsze = najtrudniejsze

Kontuzjowany Lijewski zdejmuje bluzę i wchodzi na boisko, bo Polska ma rzut karny - taki obrazek oglądaliśmy w meczu z Rosją dwa razy. W drużynie światowej czołówki to sytuacja dziwna. Karne zazwyczaj rzucają skrzydłowi, bo to oni dysponują najlepszą techniką. U nas od jakiegoś czasu wykonuje je Bartosz Jurecki, czyli kołowy, którego głównym atutem jest siła i który w klubie, a więc na co dzień, karnych nie rzuca. 'Lijek' z ławki był ściągany po tym, jak Jurecki się pomylił (trafił w Bogdanowa). Panowie skrzydłowi, przypomnijcie sobie, jak w najlepszych czasach naszej kadry karne rzucał Tomasz Tłuczyński. Bez ich pewnego egzekwowania o sukces będzie nam naprawdę trudno.

Więcej o:
Komentarze (24)
MŚ piłkarzy ręcznych 2015. Polska - Rosja 26:25. Walimy w mur, ale jest nowy młot, czyli czego dowiedzieliśmy się z meczu
Zaloguj się
  • keinnasenhasen

    Oceniono 73 razy 71

    Poprawić grę w przewadze! To jest kryminał co my gramy mając jednego więcej.

  • stachu.z.hezbollahu

    Oceniono 61 razy 49

    Tak to już jest w dzisiejszym sporcie - wygrywa ten, kto ma Kasę!

  • konto_nieznane

    Oceniono 31 razy 27

    niedługo nawet reklamy będą w slajdach... kompletnie od czapy zdjęcia do dwóch linijek tekstu... co ja pacze?

  • ml2403

    Oceniono 24 razy 12

    Nasi grają rozpaczliwie słabo. Właściwie wygrali te dwa mecze jakimś nadzwyczajnym wysiłkiem i trochę przy pomocy rywali, którzy w decydujących momentach byli jeszcze słabsi. Ataki są straszliwie schematyczne i obrońcy nie mają najmniejszego problemu z ich rozszyfrowaniem. Właściwie nie istnieją skrzydła i obrońcy mogą w środku tworzyć zaporę bardzo trudną do przebicia. Ilość prostych strat jest także irytująca, podobnie jak ilość zmarnowanych sytuacji sam na sam z bramkarzem. Opowiadanie, że bramkarz broni świetnie serwowane przez komentatorów może doprowadzić do szału. Kiedy oni się wreszcie nauczą, że przy rzucie z koła nie ma dobry bramkarzy są tylko marni strzelcy. Ogólnie mówiąc gra z trudniejszym przeciwnikiem może skończyć się kompromitacją.

  • mczes57

    Oceniono 16 razy 10

    Nie oglądałem ze względu na moje słabe serce.

  • lob1

    Oceniono 19 razy 7

    Chwała chłopakom ,że pokonali Rosjan,ale takim stylem daleko nie zajdą.1 połowa bez gry skrzydłami,przez pierwsze 8 min. 5 strat piłki i 2 karne nie wykorzystane. Jak się gra skrzydłami i kontrataku pokazali Duńczycy w meczu z Niemcami.

  • boliver

    Oceniono 9 razy 5

    WIEMY I WDZIELISMY ZE W SPORCIE LICZA SIE TYLKO WYNIKI

    BRAVO I CZEKAMY NA DALSZE

  • plkibic

    Oceniono 15 razy 5

    No i co znawcy?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX