Fot. Kuba Atys / Agencja GazetaZdenerwowany Bogdan Wenta
- Chorwat nie położył jednak piłki, jak powinien zrobić, tylko odrzucił ją w bok, a takie zachowanie karane jest dwoma minutami kary - mówi Marek Góralczyk, międzynarodowy sędzia piłki ręcznej. Polska przegrała 21:24 w półfinale ME z Chorwacją, w kluczowym momencie meczu trener Wenta dostał żółtą kartkę.
Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta
Bogdan Wenta i norweski sędzia
- Bogdan przy linii protestował. Sędziowie przerwali grę i upomnieli go żółtą kartką za niesportowe zachowanie. A w takim przypadku zawsze zabiera się też piłkę drużynie - dodaje Góralczyk, który jest obecny na mistrzostwach w Austrii ponieważ sprawuje także funkcję sekretarza generalnego Związku Piłki Ręcznej w Polsce.
Kontrowersyjna sytuacja miała miejsce w samej końcówce. Trener nie wytrzymał nerwowo, gdy jeden z Chorwatów po udanej obronie bramkarza Sławomira Szmala chwycił piłkę i wyrzucił ją na aut zamiast zostawić w polu bramkowym. Wenta domagał się dwóch minut kary dla rywala. Zaczął ostro dyskutować z arbitrami, wszedł na boisko, Polacy byli już wtedy w ataku.
- Sędzia jest ślepy? Później nas przeprasza po meczu. Jestem wściekły. Chłopcy walczyli a oni co zrobili? Coś jest nie tak, ale trudno, gramy jeszcze o brązowy medal - mówił z kolei schodzący do szatni trener Wenta.
od dawna już powtarzam, że w każdej dyscyplinie sportowej, w której jest totylko możliwe sędziowie mogą i ustalają wyniki!!! tak jest w piłce nożnej,ręcznej, koszykówce, chodzie, boksie, i »