Sport.pl

ME piłkarzy ręcznych. Wenta: mam nadzieję, że wreszcie wygra sport

PAP, mo
26.01.2012 , aktualizacja: 26.01.2012 19:26
A A A Drukuj
Bogdan Wenta Fot. Marko Drobnjakovic AP Bogdan Wenta
Gdyby mistrzostwa Europy nie odbywały się w Serbii, szanse tej drużyny na złoty medal byłyby minimalne - uważa trener reprezentacji Polski piłkarzy ręcznych Bogdan Wenta, która zajęła w turnieju 9. miejsce. Szkoleniowiec ma nadzieję, że wreszcie wygra sport.
Bogdan Wenta
Fot. MARKO DJURICA REUTERS
Bogdan Wenta
Bogdan Wenta
Fot. MARKO DJURICA REUTERS
Bogdan Wenta
SERWISY
- Mam nadzieję, że sport wreszcie wygra i gospodarze nie będą ciągle pchani do przodu. Dla nas oczywiście ważne jest, żeby wygrał każdy oprócz Serbii, bo wtedy wchodzimy z mistrzostw świata do olimpijskiego turnieju kwalifikacyjnego. Sądząc po dotychczasowych wynikach, najsilniejsi są Hiszpanie - zaznaczył szkoleniowiec.

W walce o finał, w piątek w Belgradzie spotkają się Duńczycy z Hiszpanami oraz Serbowie z Chorwatami.

- Mistrzostwa pokazały, że pomimo zmian zrobionych w ostatniej chwili z powodu kontuzji, znowu byliśmy blisko medalu. Zawsze w turnieju jest mecz kluczowy; w naszym przypadku, jak się na koniec okazało, była to przegrana z Macedonią. Potem była znowu interesująca potyczka z Niemcami. Ale taki jest ten sport, jak czytanie ciekawej książki. Nie możesz się doczekać, co będzie na następnej stronie - powiedział Wenta.

Z rozegranych w Serbii meczów przez biało-czerwonych, trener najbardziej krytycznie wyraża się o konfrontacji z gospodarzami.

- Nasz najgorszy mecz to chyba przegrana z Serbami. Jeszcze gorsza była pierwsza połowa pojedynku ze Szwecją, ale liczy się całe 60 minut. Na pewno byliśmy zespołem grającym najbardziej ekstremalnie - ocenił.

Polski zespół miał wyjątkowego pecha. Kontuzje przed i w trakcie mistrzostw mocno go osłabiły, a ćwiczone przed imprezą schematy gry musiały być ciągle korygowane.

- Kontuzje to są rzeczy, których w życiu nie można zaprogramować, ale niestety, nas tutaj dotknęły. A podkreślam, że nasze możliwości pod względem osobowym są bardzo ograniczone. Taką niezwykle ważną postacią był Krzysztof Lijewski, który w meczu z Niemcami naprawdę mocno zaciskał zęby. Jego brak zniwelował nasz cały schemat gry. Inni lepiej lub gorzej próbowali go zastąpić, ale było nam przez to dużo trudniej, niż jak mieliśmy to przygotowane. Gdybyśmy mieli dzisiaj grać mecz to, jak mi oznajmił lekarz ekipy, miałbym trudności z ustawieniem siódemki na boisku - wyjaśnił.

Wiele słów uznania zebrał od Wenty debiutujący w imprezie tej rangi obrotowy Orlenu Wisły Płock 20-letni Kamil Syprzak (2,08 m przy wadze około 115 kg).

- Kamil chociażby ze względu na warunki fizyczne wyróżniał się wśród debiutantów. Chłopak z charakterem. Musimy szukać dla niego następnych szans rozwoju. Przede wszystkim musi zacząć grać w obronie. Bartek Jurecki był naszą jedyną nadzieją w ataku, teraz mamy dla niego alternatywę - wspomniał Wenta.

Najgorzej wyglądała gra polskiego zespołu w ataku pozycyjnym. Selekcjonera drużyny narodowej cieszy za to postęp w linii obrony.

- Największym mankamentem był nasz atak pozycyjny. Mieliśmy problemy. Zaczynaliśmy mecze fatalnie. Szwedzi w pierwszej połowie nie musieli dużo robić tylko stali i trochę pobiegali do kontrataku. Ciężką sytuację mieli bramkarze. Być drugim jest zawsze łatwiej, kiedy odpowiedzialność spada na kogoś innego, mam tu na myśli Sławka Szmala, który nie pojechał na mistrzostwa z powodu kontuzji - zaznaczył.

Jak podkreślił, dużo charakteru wykazał Marcin Wichary, który mocno przysłużył się do zwycięstw, szczególnie nad Danią. Adam Wiśniewski, po powrocie do reprezentacji po długiej przerwie spowodowanej ciężką kontuzją, wypadł pozytywnie. - Od innych doświadczonych, sprawdzonych już w wielu turniejach zawodników można było więcej oczekiwać - ocenił.

Trenera mocno zbulwersowała postawa poszczególnych zespołów w ostatnim dniu rozgrywek drugiej rundy. Końcowe wyniki środowych spotkań nie były żadnym zaskoczeniem.

- Szwedzi nawet przez pięć minut nie przeciwstawili się Duńczykom, a ostatni pojedynek Serbii z Macedonią przestaliśmy oglądać po trzech minutach. Wyłączyliśmy telewizor, bo to nie miało sensu. Uważam, że ten mecz powinien być na początku dnia, wtedy do końca nic nie byłoby wiadome. A tak po naszym spotkaniu z Niemcami (wygrana 33:32) wszystko było jasne i pozamiatane - powiedział Bogdan Wenta.

Do rewanżu z Niemcami dojdzie 2 kwietnia. Na ten dzień zaplanowano mecz towarzyski, który odbędzie się w Gdańsku

W piątkowych półfinałach ME zagrają:

Dania - Hiszpania (godz. 17.45)

Serbia - Chorwacja (20.15)

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1
  • 3

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (28)

  • gm114

    Oceniono 42 razy 42

    A mnie się mecze reprezentacji Polski podobają od czasów, gdy pan Wenta jest trenerem.

    Bardzo nie chciałbym, aby teraz rezygnował z reprezentacji.

    Czasem Polacy wygrywają , czasem nie, ale zawsze coś pokażą i mecze są bardzo ciekawe, ciekawsze od innych.

    Polska obecnie na pewno nie jest dalej niż na 4-5 miejscu na świecie a może jest wyżej. To jest światowa ścisła czołówka.

    Natomiast turniej to jest zawsze trochę loteria. Co mają Francuzi powiedzieć ?

    Po prostu nie można zawsze wygrywać. Czasem się przegrywa, ale jak się pokazuje mimo to klasę, jak Polska pokazała, to nie ma sprawy.

    Przed reprezentacją następne boje, gotować się do nich i naprzód.

  • Gość: logik

    Oceniono 48 razy 44

    Dawno temu wodzony informacją gdzieś usłyszaną, włączyłem telewizor na ostatnie minuty finału mistrzostw świata.
    Piłka ręczna? Hmm, Polska - Niemcy? Finał! O tak.
    Wtedy było to tylko mgnienie, jakieś niezrozumienie, taka informacja bez emocji.
    Później było już inaczej. Inny turniej, oglądany już świadomie, ze zrozumieniem, przyniósł radość, emocje, myśli. Wenta, Szmal, Jurasik, Tułczyński, 15 sekund. To było coś. Można było czytać to jak książkę, i to dobrą.
    Tak zostało. Tak było przy następnym turnieju, tak było i teraz.
    Choć nie było tym razem już Bieleckiego, Szmal pisał bloga, Jureckich przepołowiło, Grzesiu stracił swoją lisowatość, Jurasik nie rzucił bramki życia, to tak mi zostało.
    Tak mi zostało, bo to, czego tam szukałem to nie wynik, medal, miejsce na podium jedynie słuszne.
    Tam szukałem czegoś takiego jak przebój w meczu ze Słowacją, szukałem czegoś takiego, jak mój-wewnętrzny spokój, kiedy przegrywali ze Szwecją. Kiedy czułem, że jeszcze zagrają! Szukałem tam tego zdenerwowania, dreszczu, niesmaku, potu zaciśniętych rąk.
    Dziękuję chłopaki! Za to, że gracie tak dobrą piłkę. Dziękuję za to, że mogłem ją poznać dzięki Wam.
    Jeszcze przyjdzie na Was czas!

    Pokaż starsze odpowiedzi (3)

    • robznarnii

      0

      @Gość: TRYT
      ++++

    • Gość: gość

      Oceniono 3 razy -3

      @Gość: JOR
      Tak Tułczyński. Literówki, słychu-widu coś takiego? T

    • Gość: ona

      Oceniono 2 razy 2

      @jameskajko
      Rozumiem, że jesteś z typów co to słowo "emocje" traktuje jako niesmaczne słowo, a sam oczywiście w ogóle emocji nie ma. Chlejesz piwsko, żresz czipsy i żeś pan generalnie taki nijaki?

  • marcino8282

    0

    powiem tak wogole nie było bramkarzy wikary ok mecz z dania 1 klasa i co dalej ??? pare karnych!! obronione pare pilek jak polska grała w przewadze i kilka rzutow skrzydłowych a wyszomirski to wogole zenada !!!! brakowało szmala jakby grał szmal teraz gralibysmy o medale oraz m lijewskiego bop jego brat czy tkaczyk był wogole bez formy (mnostwo strat)powinni podziekowac bieleckiemu rozumie ze to było podziekowanie ale nie kosztem olimpiady a skupic sie na chrapkowskim ktory rzuca rownie mocno jak bielecki !!!pozatym pilka reczna jest tak wyrownana ze 10 zespołow moze zajac kazde miejsce od 1-10 !!!!!!!!!ME były tak wyrownane ze wystarczyło mecz rozpoczac w 56 minicie z 1 bramkowym handipackiem dla jednej z druzyn i grac tylko 3 mecze zakonczyły sie bez emocji i powyzej 4 golami w tym wygrana polakow z slowacja !!!STRASZNIE SIE TO WYROWNAŁOO to nie pilka czy siatkowka bo niby wszyscy silni ale tak to zaweza sie do 4 druzyn

  • Gość: pp1001

    0

    Tym sposobem Serbia wygrywa http://fkn.pl/63u

  • Gość: asio

    Oceniono 1 raz 1

    Niesamowite jacy przesiąknięci duchem sportu... obłuda po kolana. Myślenie Kalego. Proponuję powrót do ducha sportu zacząć od siebie, w innych dyscyplinach również.

  • darrek11

    Oceniono 1 raz 1

    Trener Wenta ma swoje przemyslenia. I pewnie ma duzo racji, ale jesli ten niekompletny zespol zarowno potrafil przegrac pierwsza polowe ze Szwecja 20:9 a pozniej w takim samym stosunku wygrac druga polowe to ja sie pytam czemu tak bylo. Nie mozemy miec pretensji, ze Serbowie czy Szwedzi odpuscili mecze, ze sciany pomogaja gospodarzom. Mielismy swoja szanse, ale jak sie nie wygrywa z teoretycznie najslabszym przeciwnikiem Macedonia, no to trudno liczyc na polfinal. Wierze, ze chlopaki awansuja jednak na Olimpiade i tam pokaza na co ich stac.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

  • ME 2012 - Grupa I

    lpdrużynampkt.br
    1Serbia57110-104
    2Dania56140-133
    3Macedonia55130-127
    4Niemcy55132-129
    5Polska55132-136
    6Szwecja52124-139

    • Awans do 1/2 finału
  • ME 2012 - Grupa II

    lpdrużynampkt.br
    1Hiszpania59143-130
    2Chorwacja57137-128
    3Słowenia54153-156
    4Węgry54125-130
    5Islandia53143-146
    6Francja53128-139

    • Awans do 1/2 finału
  • ME 2012 - Grupa A

    lpdrużynampkt.br
    1Serbia3567-61
    2Polska3486-72
    3Dania3278-76
    4Słowacja3170-92

    • Awans do II rundy
  • ME 2012 - Grupa B

    lpdrużynampkt.br
    1Niemcy3477-74
    2Macedonia3376-71
    3Szwecja3383-84
    4Czechy3277-84

    • Awans do II rundy
  • ME 2012 - Grupa C

    lpdrużynampkt.br
    1Hiszpania3583-77
    2Węgry3481-78
    3Francja3277-79
    4Rosja3182-89

    • Awans do II rundy
  • ME 2012 - Grupa D

    lpdrużynampkt.br
    1Chorwacja3688-78
    2Słowenia3290-91
    3Islandia3295-97
    4Norwegia3280-87

    • Awans do II rundy