Sport.pl

Piłka ręczna. Trening przed Szwedami. Artur Siódmiak robi foczkę i się oszczędza

Najpierw dłuższa niż zwykle rozgrzewka prowadzono przez fizjoterapeutę Krzysztofa Rudominę, a potem także dłuższa niż zwykle gra w piłkę nożną - tak wyglądał środowy trening polskich piłkarzy ręcznych w hali Scandinavium w Goeteborgu. Lekarze oszczędzali na nim Artura Siódmiaka - relacjonuje ze Szwecji specjalny wysłannik Sport.pl Piotr Rozpara.
Siódmiak, filar obrony biało-czerwonych, został strasznie sponiewierany podczas ostatnich spotkań na szwedzkim mundialu. Zwłaszcza we wtorkowym pojedynku z Koreą Płd. (25:20). Dlatego przed środowymi zajęciami w hali Scandinavium zdecydowano, że będzie oszczędzany.

- A teraz wszyscy robimy foczkę - żartował podczas rozgrzewki. Potem, gdy reszta zespołu grała w piłkę nożną, reprezentacyjny kołowy wraz z lekarzem Maciejem Nowakiem oraz fizjoterapeutami Krzysztofem Rudominą i Jerzym Buczakiem biegał dookoła boiska. Sztab medyczny dmucha na zimne, bo badanie USG wykluczyło na szczęście poważniejszy uraz Siódmiaka.



W meczu w piłkę nożną w drużynie "białych" zastąpił go trener Bogdan Wenta. Wraz z Mariuszem Jurkiewiczem, Bartoszem Jureckim, Tomaszem Tłuczyńskim, Sławomirem Szmalem, Marcinem Lijewskim, Grzegorzem Tkaczykiem i Mariuszem Jurasikiem w bramce już po kilku minutach prowadzili z "zielonymi" 3:0. Wygrali 6:2.

Na zakończenie rywalizacji w grupie D w czwartek o godz. 20.15 Polska gra ze Szwecją.

Więcej o: