Sport.pl

MŚ piłkarzy ręcznych. Milion za złoty medal

PRZEGLĄD PRASY: Przegląd Sportowy wyliczył, że za złoto w Szwecji Polacy mogą się spodziewać ponad miliona złotych premii do podziału. Ponadto IHF zapłaci klubom za udział ich graczy w turnieju mistrzostw świata.
Dla polskich kadrowiczów pieniądze nie są najważniejsze, ale nie chcą oni, żeby ktokolwiek wiedział, za ile grają - czytamy w Przeglądzie Sportowym. - Właśnie wstałem od stołu po rozmowach z drużyną. Ustaliliśmy z zawodnikami wysokość nagród za poszczególne miejsca w mistrzostwach świata. Postanowiliśmy jednak, że będzie to informacja poufna - powiedział wiceprezes ZPRP Henryk Szczepański.

Według Gazety zespół negocjacyjny związku był silny, bo oprócz Szczepańskiego stanowili go prezes Andrzej Kraśnicki i sekretarz Marek Góralczyk. Po stronie drużyny nie było natomiast Bogdana Wenty.

Ustalono sumę globalną, którą wypłaci piłkarzom ZPRP, bez określenia źródeł finansowania. Według rozporządzenia Ministra Sportu z 2006 roku za złoty medal w Szwecji 16 zawodników otrzyma do podziału 386 400 złotych. PS szacuje zatem, że w sumie za mistrzostwa świata kwota premii przekroczy milion złotych.

Nie są owiane tajemnicą zasady wypłacania przez Międzynarodową Federację Piłki Ręcznej pieniędzy dla klubów, za to, że puszczają swoich graczy na mistrzostwa świata. IHF ustaliła, że zapłaci od dnia zawodnika, spędzonego na turnieju. Jeżeli dojdziemy do półfinału, klub dostanie 5100 franków szwajcarskich za każdego gracza (300 franków za jeden dzień), jeżeli Polska zajmie lokatę w przedziale 5-12 wtedy przelicznik się zmniejsza - do 200 franków za dobę.

IHF płaci także krajowym federacjom. Za sam udział reprezentacji związki otrzymają 25 tysięcy franków. Złoto jest wyceniane na 200 tysięcy, srebro na 150, a brąz 75 tysięcy.

Kadra się leczy

Reprezentacje Wenty gnębi plaga kontuzji. W ostatnich dniach nie ma gracza, który nie narzekałby na uraz. Sztab medyczny reprezentacji uspokaja jednak kibiców: - Problemy zdrowotne nękają zespół, ale robimy wszystko by zminimalizować ich skutki - powiedział lekarz kadry Maciej Nowak. - Na mecz ze Słowacją cała szesnastka będzie gotowa do gry.

Grzegorz Tkaczyk ma naciągnięte mięśnie brzucha, Mariusza Jurasika i Tomasza Rosińskiego bolą kolana, Mateusza Zarembę plecy, natomiast Michał Jurecki narzeka na ból barku. Lekko przeziębiony jest Bartłomiej Tomczak. Jedynie dwójka bramkarzy - Szmal i Wyszomirski, oraz Patryk Kuchczyński trenują na pełnych obrotach.

Siódmiak: Cel? Liczyć się w walce o IO

- W meczu o punkty Słowacy nie będą oszczędzać sił, zagrają w najmocniejszym ustawieniu i powalczą do upadłego. Nie może nas uśpić fakt, że kilka dni temu łatwo pokonaliśmy ich podczas turnieju w Gdyni. Nasz cel w Szwecji? Liczyć się w walce o udział w igrzyskach w Londynie. Miejsce w pierwszej siódemce zapewni udział w jednym z turniejów kwalifikacyjnych do igrzysk. Nie złożę innych konkretnych deklaracji, bo na medale ostrzy sobie siedem innych zespołów - powiedział Artur Siódmiak.

Wszystko o MŚ na Sport.pl


Więcej o: