Sport.pl

Wenta wybrał skład na MŚ. Zaremba da radę

Piłka ręczna. Na pięciu zawodników Vive Targi Kielce: Tomasza Rosińskiego, Mariusza Jurasika, Patryka Kuchczyńskiego, Michała Jureckiego i Mateusza Zarembę, postawił trener reprezentacji Polski Bogdan Wenta. Są w ?16?, która walczyć będzie na ruszających w czwartek mistrzostwach świata.
Nikt nie spodziewał się w tym zestawieniu wielkich niespodzianek - są tylko dwaj debiutanci na imprezie o tak wysokiej randze: Bartłomiej Tomczak i właśnie Mateusz Zaremba. - Spodziewałem się, że mam szansę, bo wskutek kontuzji Krzysztofa Lijewskiego konkurencja na prawym rozegraniu była mała. Dlatego nie byłem zaskoczony po decyzji trenera, ale na pewno bardzo szczęśliwy - mówi "Gazecie" Zaremba. O jego dobrą dyspozycję na mundialu jego koledzy są spokojni. - Musi dać sobie radę, nie ma innego wyjścia. Znam go dobrze: psychicznie jest bardzo mocny. Nie załamuje się po jednym czy dwóch nieudanych zagraniach, walczy dalej. Najlepszy przykład mieliśmy na grudniowych sparingach z Rumunami. Najpierw - w pierwszym meczu - zagrał katastrofalnie, a potem wielkie spotkanie - mówi inny kadrowicz z Vive Targi Kielce Mariusz Jurasik.

Miejsca w "16" zabrakło dla czwórki kielczan. O bilety do Skandynawii walczyli jeszcze: Piotr Grabarczyk, Daniel Żółtak, Rafał Gliński i Mateusz Jachlewski. Przez chwilę wydawać się mogło, że ten ostatni, tak jak Zaremba, może "skorzystać" na urazie Tomasza Tłuczyńskiego. W ostatnim ze sprawdzianów, kończącym Turniej Noworoczny w Gdyni meczu z Węgrami (po remisie z biało-czerwonymi to oni wygrali tę imprezę), pierwszy lewoskrzydłowy kadry doznał kontuzji barku. Na szczęście uraz okazał się niegroźny. - Szanuję decyzję trenera. Trudno, żyje się dalej, jeszcze będzie kilka takich imprez... Bartek Tomczak dostał więcej szans w turnieju. Ja miałem kontuzję łokcia i dopiero od 2 stycznia zacząłem mocno trenować. Szybko doszedłem do siebie, ale grałem tylko pół godziny z Czechami. Nie pozostaje mi nic innego, jak mocno pracować w klubie i być w gotowości, gdyby zadzwonił telefon ze Szwecji - mówi Jachlewski.

Mecz z Węgrami nie był też szczęśliwy dla Mariusza Jurasika. Już w 18. minucie zszedł po upadku przy rzucie z boiska i już na nie nie wrócił. - Na szczęście to nic groźnego, małe skręcenie w stawie skokowym, w Szwecji będę gotowy na 100 procent. Miałem taki uraz już pięć czy sześć razy - mówi "Józek".

Bez całej dziewiątki kadrowiczów (ci, którzy nie jadą do Szwecji, dostali wolne do środy) mistrzowie Polski w poniedziałek o godz. 11 wznawiają treningi po świąteczno-noworocznej przerwie. Nie będzie też przebywających na zgrupowaniach kadr Białorusi i Serbii Kazimierza Kotlińskiego i Rastko Stojkovicia. Ten ostatni ciągle ma szansę na wyjazd na MŚ - w ostatnim wygranym 39:27 (23:11) sparingu z Austrią zdobył nawet trzy bramki.



Polska - Czechy 33:32 (18:14) i Polska - Węgry 31:31 (16:16)

Polska: Szmal, Wyszomirski, Malcher - M. Jurecki 8 i -, Kuchczyński 1 i 6, Tomczak 1 i 5 (5), Jaszka 3 i 4, M. Lijewski 5 i 4, Tkaczyk 1 i 3, Bielecki 7 i 2, Tłuczyński 3 i 2 (1), Żółtak - i 2, Jachlewski 2 i -, Jurasik - i 1, Siódmiak 0 i 1, Jurkiewicz 1 i 1, Rosiński 1 i -, Grabarczyk, Orzechowski.