Sport.pl

Stojković w Vive na długie lata

Piłka ręczna. Kolejny po Marcusie Cleverlym kluczowy zawodnik zostaje na dłużej w Vive Targi Kielce. W poniedziałek do 2015 r. umowę z zespołem mistrza Polski przedłużył serbski kołowy Rastko Stojković.
Obaj szczególnie dobrze radzą sobie w tych najważniejszych, najtrudniejszych meczach, czyli rozgrywkach Velux EHF Champions League. Cleverly na początku grudnia, po meczu z Chambery, podpisał trzyletni kontrakt, teraz przyszła kolej na Serba.

Grający w serbskiej kadrze Stojković (myśli o zakończeniu reprezentacyjnej kariery po igrzyskach w Londynie) jest po siedmiu seriach LM na podium wśród najskuteczniejszych. Z dorobkiem 46 bramek, razem z gwiazdą THW Kiel Czechem Filipem Jichą i znakomitym, bardzo doświadczonym Duńczykiem Larsem Christiansenem (KIF Kolding), zajmuje wśród snajperów trzecie miejsce. Wyprzedzają ich tylko Niemiec Uwe Gensheimer z "Lwów" (49) i będący już jedną nogą w Kiel Serb Marco Vujin z Veszprem (aż 65 trafień).

Nic więc dziwnego, że 29-letni kielecki kołowy nie narzekał na brak nowych propozycji pracy. - Miał parę ofert... O szczegóły trzeba by pytać Rastko, ale ja wiem, że zainteresowany był jego sprowadzeniem m.in. klub z Berlina [wicelider Bundesligi Füchse - przyp. red.] - potwierdza Bertus Servaas, holenderski sternik Vive Targi Kielce. Dlatego też zdecydował się działać, choć Stojkoviciowi umowa z mistrzami Polski kończyła się dopiero po przyszłym sezonie. Wczoraj obie strony siadły do rozmów i szybko się porozumiały w sprawie przedłużenia kontaktu aż do 2015 roku. - Nie było to trudne. Bo Rastko chciał zostać. Bardzo dobrze się tutaj czuje, lubi klub, nam też z nim się świetnie współpracuje. Czy dostał dużą podwyżkę? Nie, niewielką - ze śmiechem odpowiada Servaas.

Zupełnie poważnie i stanowczo zaprzecza za to, że 29-letni, noszący się ze zmianą otoczenia Uros Zorman, playmaker Cejle Pivovarna Lasko, miałby zamienić mistrza Słowenii na Kielce. - Powiem wprost: nie chcemy go, nie szukamy zawodnika na tę pozycję. Absolutnie nie miałem z nim żadnych rozmów i takowych nie będzie - zaznacza Holender. Servaas nie chce jednak zdradzać, jak będzie wyglądać polityka transferowa Vive Targi Kielce. - Za wcześnie na to - ucina.



Vive do tablicy, czyli oceny za Stal (45:34)

Tradycyjnie w skali szkolnej 1-6. Posłużą do wyboru Króla Hali Legionów.

KAZIMIERZ KOTLIŃSKI: Stal to jednak nie Chambery, dlatego kilka rzutów więcej powinien obronić. Ocena: 3.

RAFAŁ GLIŃSKI: Kilka niezwykle efektownych bramek. Choć nie widzimy go na treningach, to po meczach twierdzimy, że powinien dostawać więcej szans. Ocena: 5.

DAMIAN KOSTRZEWA: Oberwało mu się od Bogdana Wenty za niespieszny powrót do obrony. Podoba nam się za to jego odwaga w ataku. Ocena: 4-.

PAWEŁ PODSIADŁO: Widać, że mało gra i prezentuje się sporo poniżej swoich możliwości. Ale "Gazecie" obiecał, że w przyszłym roku będzie lepszym zawodnikiem. Oby! Ocena: 3-.

KAMIL KRIEGER: Bardzo chciał się pokazać, chyba za bardzo, bo dostał w krótkim odstępie czasu dwie kary. I też mocno zrugał go Wenta. Ocena: 2.

HENRIK KNUDSEN: Duńczyk zasygnalizował powrót do formy, miał aż siedem asyst, zdobył kilka pięknych bramek. Nawet nie zauważyliśmy braku chorego Tomasza Rosińskiego. Ocena: 6-.

MATEUSZ ZAREMBA: Po jego bombach z drugiej linii lis wśród polskich bramkarzy - Adam Wolański -nawet nie drgnął, jedynie odprowadzał piłkę wzrokiem. Ocena: 5.

MARIUSZ JURASIK: Swoje wielkie umiejętności pokazał w trudnym momencie. Kiedy kielczanie grali w podwójnym osłabieniu, jednym zwodem oszukał całą obronę Stali. Ocena: 5.

PATRYK KUCHCZYŃSKI: Gdyby miał skuteczność Hansa Lindberga, to pewnie grałby już w Bundeslidze. Gdyby. Ocena: 4.

MIRZA DZOMBA: Kibice chyba mogą być spokojni. Z meczu na mecz lepszy, ze Stalą pomylił się zaledwie raz. Ocena: 6-.

RASTKO STOJKOVIĆ: Fani go uwielbiają, nawet gdy - tak jak z Mielcem - był na pierwszym planie. Ocena: 4.

DANIEL ŻÓŁTAK: Musiał chyba podglądać ostatnio mistrza NBA w przechwytach - Allana Iversona. Ze Stalą zaliczył aż cztery. Ocena: 4+.

PIOTR GRABARCZYK: Ostatnio rzucił: "Piszcie dobrze". Spełniamy życzenie. Zagrał dobrze. A wolelibyśmy napisać: rewelacyjnie... Ocena: 4.