Sport.pl

Wysoka wygrana Vive Targi Kielce, ale... nad obroną trzeba pracować

Piłka ręczna. Pewne zwycięstwo na otwarcie sezonu w PGNiG Superlidze, ale po nie najlepszej grze - tak wyglądał pierwszy kroczek Vive Targi Kielce w kierunku zdobycia trzeciego z rzędu mistrzostwa Polski
I gospodarze, i Zagłębie od początku nastawili się na ofensywę, jak gdyby zapominając, że wypada też dobrze grać w obronie. W efekcie w pierwszych ośmiu minutach padło aż 13 bramek (6:7). Gościom nie brakowało pomysłów na atak, a w nim klasą dla siebie był Bartłomiej Tomczak. Już do przerwy miał siedem bramek na koncie, a w całym meczu nie pomylił się ani razu (11/11!). Pukający do bram kadry Bogdana Wenty zawodnik udowodnił, że powinien dostać kolejną szansę, bo aktualnie wypada lepiej niż etatowi kadrowicze z Kielc Mateusz Jachlewski czy Rafał Gliński. Dobrze czyta grę, ma naprawdę duży repertuar rzutów. Raz trafił nawet z zerowego kąta, kompletnie zaskakując przy okazji Marcusa Cleverly'ego. Oszukał też kryjącego go nie byle kogo, bo samego Mirzę Dżombę. Trzeba zauważyć, że Chorwat kilka razy zaspał w obronie i już po 10 minutach został zmieniony przez Patryka Kuchczyńskiego. Ale podobnie jak Dżomba słabo w obronie grali też inni jego koledzy. Wenta po raz kolejny próbował przed przerwą wysuniętą strefę 3-2-1. Ligowa inauguracja pokazała, że Vive Targi Kielce musi nad nią jeszcze dużo pracować, gdyż po 12. minutach i bramce z karnego Mikołaja Szymyślika goście wygrywali 10:7. Wenta szybko zareagował, stawiając w obronie na sprawdzonych w bojach na własnym przedpolu Piotra Grabarczyka i Kamila Kriegera. Defensywa się poprawiła, pomogła też w atakach. Kielczanie zaczęli odrabiać straty, w czym spory udział miał znakomicie współpracujący w ataku duet Mariusz Jurasik - Rastko Stojković. W ofensywie mogła się podobać postawa Michała Jureckiego. Reprezentacyjny rozgrywający zaprezentował wysoką formę i pokazał, że po powrocie do Kielc spokojnie może być jednym z liderów zespołu. Dzielił i rządził - nie tylko rzucał, ale i pewnie obsługiwał podaniami skrzydłowego Witalija Nata czy kołowych.

Po przerwie grę mistrzów Polski wypada ocenić już dużo lepiej. Od początku dobrze funkcjonował stary sprawdzony system obronny 6-0. Jeszcze w 37. minucie kielczanie prowadzili tylko 23:22, ale wystarczyły trzy kontrataki, by przewaga się zwiększyła. Właśnie szybkie ataki mogły się podobać najbardziej. Jedną z bramek gospodarze, a konkretnie Patryk Kuchczyński, zdobyli w ten sposób, grając nawet w podwójnym osłabieniu! Dawno skrzydłowy nie był jednym z najskuteczniejszych w kieleckiej siódemce... Kuchczyński mógł też świętować po meczu - jako jeden z trzech zawodników podpisał po nim uroczyście nowy kontrakt. Związał się nową dwuletnią umową, rok dłuższą parafował kołowy Piotr Grabarczyk, a czteroletnią rozgrywający Tomasz Rosiński. - Są to piłkarze, którzy grają u nas już kilka lat. Wiemy, że można na nich liczyć, i ciągle wiążemy z nimi spore nadzieje - podkreślał Bertus Servaas, prezes Vive Targi Kielce. Spłacanie zaufania mogą zacząć już w sobotę - znów o godz. 14.45 czeka ich mecz w Hali Legionów. Tym razem przyjeżdża Warmia Anders Group Społem Olsztyn.

Vive Targi Kielce - Zagłębie Lubin 40:31 (19:17)

Vive Targi Kielce: Cleverly, Kotliński - Jurecki 7, Stojković 7, Kuchczyński 7, Nat 6, Jurasik 3, Knudsen 3, Grabarczyk 2, Rosiński 2, Żółtak 1, Krieger 1, Zaremba 1, Dzomba. Kary: 8 minut.

Zagłębie: Świrkula, Malcher - Tomczak 11, Szymyślik 4 (2), Stankiewicz 4, Piotr Adamczak 4, Obrusiewicz 4 (1), Paweł Adamczak 1, Orzłowski 1, Kozłowski 1, Fabiszewski 1, Migała, Rosiek. Kary: 4 minuty.

Sędziowali: Marek Baranowski (Warszawa) i Bogdan Lemanowicz (Łąck). Widzów: 3100.

Przebieg - I połowa: 0:2, 2:2, 2:3, 3:3, 3:4, 4:4, 4:6, 5:6, 5:7, 6:7, 6:8, 7:8, 7:10, 9:10, 9:11, 11:11, 11:13, 12:13, 12:14, 15:14, 15:15, 18:15, 18:17, 19:17.

II połowa: 20:17, 20:18, 21:18, 21:20, 22:20, 22:21, 23:21, 23:22, 26:22, 26:23, 28:23, 28:25, 32:25, 32:26, 38:26, 38:27, 39:28, 40:28, 40:31.

Pozostałe wyniki pierwszej kolejki:

BRW Stal Mielec - Nielba Wągrowiec 35:25 (19:11);

MSPR Reflex Miedź Legnica - AZS AWF Gorzów Wlkp. 27:32 (12:18);

Azoty Puławy - Chrobry Głogów 22:27 (10:11);

MMTS Kwidzyn - Piotrkowianin Piotrków Trybunalski 25:24 (13:9);

Warmia Anders Group Społem Olsztyn - Orlen Wisła Płock 27:30 (14:15).

Więcej o: