Sport.pl

Piłka ręczna. Karol Bielecki: Wracam do gry, trzeba walczyć

PRZEGLĄD PRASY. - Poza tym, że nie mam jednego oka, to jestem zdrowy. Mam 28 lat, muszę spróbować. Jeśli pojawia się cień szansy na powodzenie, to trzeba wszystko żeby ją wykorzystać. I ja to zrobie! - mówi w wywiadzie dla Przeglądu Sportowego Karol Bielecki. Polak zapewnia, że wystąpi w styczniowych mistrzostwach świata!
Jego wiara w to, że wróci do uprawiania sportu jest niebywała. Gwiazda reprezentacji Polski Karol Bielecki po fatalnej kontuzji nie załamuje się, chce walczyć o powrót na parkiet i poprowadzić naszą kadrę do sukcesu na zbliżających się mistrzostwach świata. Odwaga jaka cechuje Bieleckiego jest godna podziwu. - Dopadł mnie okrutny uraz, ale to nie czas by narzekać. Muszę wziąć się w garść. A najprostsza droga ku temu prowadzi do Bundesligi i reprezentacji Polski. Być może już w przyszłym tygodniu rozpocznę lekkie zajęcia z piłką. - mówi w wywiadzie dla Przeglądu Sportowego Bielecki.

Mierzący ponad 200 cm wzrostu zawodnik ujawnia jak wygląda program rehabilitacji. Zawodnik wierzy, że zajęcia, na które przeznacza kilka godzin dziennie przyniosą skutek. - Jak wyglądają ćwiczenia? Na przykład chodzę po desce żeby uczyć się koordynacji ruchowej. Piłką na razie bawię się tylko w domu z moją dziewczyną, która pomaga mi w codziennych sprawach.

Wsparcie bliskich, ale także kibiców piłki ręcznej napędza naszego zawodnika i motywują do cięższej pracy. W czasie gdy święcił swoje największe triumfy, Bielecki nigdy nie zapominał o potrzebujących. Dziś sam znajduje się w ciężkiej sytuacji i wie, że może liczyć na pomoc oraz ciepłe słowa od wielu osób. - To niesamowite, że ludzie modlili się za moje zdrowie w kościołach. Te dowody sympatii to chyba efekt mojej skromności. Kiedy było trzeba, oddałem na cele charytatywne swoje dwa medale mistrzostw świata. Chciałbym podziękować wszystkim fanom szczypiorniaka. Mój powrót jest dla nich.

Powrót ten może trwać krócej niż ktokolwiek myślał. Rhein-Neckar Lowen zaczyna przygotowania do nowego sezonu 16. lipca i Bielecki chce tego dnia wznowić treningi. - Nie spodziewam się taryfy ulgowej ze strony trenera ani kolegów. Zrezygnować byłoby najłatwiej ale ja tak nie chcę! Proszę zrozumieć, dla mnie piłka ręczna jest religią. Nie boję się o wzrok, dostanę specjalne plastikowe okulary, które mają zabezpieczyć prawe oko - tłumaczy Bielecki. Na najważniejsze pytanie - czy wystąpi w koszulce z orzełkiem na piersi podczas styczniowych mistrzostw świata - piłkarz odpowiada pewnie - Nic nie stoi na przeszkodzie, żebym wystąpił na tym turnieju. Jestem zdrowy, a przez pół roku powinienem się przyzwyczaić do gry z jednym okiem. Chce jechać na mistrzostwa.

Wszystkie informacje na temat kontuzji Karola Bieleckiego »


Więcej o: