Sport.pl

Kontuzja Bieleckiego. Oko rozgrywającego reprezentacji Polski reaguje na światło

PAP, tka
12.06.2010 , aktualizacja: 12.06.2010 19:37
A A A Drukuj
Karol Bielecki doznał groźnego urazu w meczu z Chorwacją Fot. Paweł Małecki / Agencja Gaz Karol Bielecki doznał groźnego urazu w meczu z Chorwacją
Oko rozgrywającego reprezentacji Polski piłkarzy ręcznych Karola Bieleckiego, który w nocy z piątku na sobotę przeszedł w szpitalu w Lublinie operację, reaguje na promienie świetlne - poinformował w oświadczeniu ZPRP.
SERWISY
28-letni Bielecki poważnego urazu oka doznał w starciu z Josipem Valciciem w pierwszych minutach piątkowego towarzyskiego spotkania z Chorwacją w Kielcach. Zawodnika początkowo przewieziono do kieleckiego Szpitala Wojewódzkiego, skąd przetransportowano go do Kliniki Okulistyki Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, gdzie przeszedł zabieg. W niedzielę ma zapaść decyzja, gdzie odbędzie się druga operacja.

Według lekarza reprezentacji Macieja Nowaka, stan Bieleckiego, który znajduje się pod troskliwą opieką zespołu kliniki, pod przewodnictwem profesorów Tomasza Żarnowskiego i Zbigniewa Zagórskiego oraz doc. Jerzego Mackiewicza, jest stabilny. Lekarze pozostają w stałej konsultacji z Wojskowym Instytutem Lotniczym, rozmawiali także z zagranicznymi specjalistami.

Jak poinformowano, operacja, którą przeszedł szczypiornista, była zabiegiem doraźnym, wynikającym ze stanu klinicznego uszkodzonego oka, ale optymizmem napawa fakt, że reaguje ono na promień światła.

- W przeciągu najbliższych 48 godzin zapadnie decyzja o dalszych krokach, które będą najlepsze dla zdrowia Karola; prawdopodobnie czeka go kolejna operacja mająca na celu poprawę parametrów uszkodzonego narządu wzroku. Jutro po południu zbierze się konsylium najlepszych specjalistów w kraju w dziedzinie okulistyki, które zadecyduje, gdzie operacja ta zostanie przeprowadzona. Decyzja została podjęta w porozumieniu z samym zawodnikiem - napisano w oświadczeniu.

Bieleckiemu w klinice towarzyszy najbliższa rodzina. Jak poinformowali jej członkowie, zawodnik czuje się lepiej, także pod względem psychicznym. W kilkanaście godzin po operacji już siedzi i normalnie rozmawia. Lekarze, na życzenie zawodnika, nie udzielają szczegółowych informacji o stanie jego zdrowia.

- Nie dało się zasnąć - zwierza się Sławomir Szmal »


Zobacz więcej na temat:

Podziel się