Sport.pl

Piłka ręczna: Rywal nie bronił, a więc lider łatwo go rozbił

Ireneusz Klimczak
2010-03-08 , aktualizacja: 08.03.2010 09:39
A A A Drukuj
Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta
Grunwald Poznań nie pokazał nic z tegorocznych atutów. A może to gorzowianie pozwolili rywalowi na tak niewiele? Ważne, że AZS AWF wygrywa 14. raz w tym sezonie i może powoli zacząć myśleć wyłącznie o tym jak w podobnym stylu zwyciężać w ekstraklasie.
SERWISY
Do końca rozgrywek naszym akademikom pozostało jeszcze pięć spotkań. Mamy 5 pkt przewagi nad Sokołem Kościerzyna. Trzy z następnych pojedynków rozegramy w swojej hali, gdzie jesteśmy niepokonani. Rachunek jest więc prosty: nawet jeśli gorzowianom nie powiedzie się w Ostrowie oraz Ciechanowie to i tak, gdy obronią własne boisko, zagrają w ekstraklasie.

Kluczowymi dla właściwie ostatecznych na naszą korzyść rozstrzygnięć były dwa ostatnie, wyjazdowe pojedynki. Poradziliśmy sobie w Gryfinie i również w sobotę w Poznaniu. Z Grunwaldem poszło nam o wiele łatwiej niż zakładaliśmy. Rywale są przecież rewelacją rundy rewanżowej. W dotychczasowych spotkaniach w 2010 r. zdobyli 7 pkt na 10 możliwych. Z nami nie pokazali nic. Między 15., a 21. min AZS AWF rzucił cztery gole, przeciwnicy żadnego. Wyszliśmy na prowadzenie 11:5 i dalej już tylko powiększaliśmy przewagę. - Wielokrotnie powtarzaliśmy sobie, że Gorzów doskonale gra z kołem i jeśli ten atut zneutralizujemy to możemy powalczyć - opowiadał trener Grunwaldu Rafał Walczak. - Gadanie pozostało jednak w szatni. Już na początku meczu rywale skarcili nas w ten sposób kilkakrotnie.

Właśnie słaba obrona gospodarzy była tym razem kluczem do efektownego zwycięstwa naszej drużyny. - Opłaciło się dwa tygodnie porządnie przećwiczyć taktykę na Grunwald - przyznał gorzowski szkoleniowiec Michał Kaniowski. - Poznaniacy zagrali bardzo ofensywnie. Zapomnieli jednak o tym, że na dobry wynik najpierw zaczyna się pracować pod swoją bramką. Stąd tak wysokie rozmiary naszej wygranej.

GRUNWALD POZNAŃ - AZS AWF GORZÓW 23:33 (11:17)

Grunwald: Tarko, Peda, Krekora - Martyński 8, Niedzielski 7, Kaczmarek 2, Krystkowiak 2, Matlach 2, Giernas 1, Adamczak 1, Komisarek, Draszkiewicz, Koch, Szczukocki.

AZS AWF: Wasilek, Małyszko - Gumiński 7, Krzyżanowski 6, Kliszczyk 6, Skoczylas 4, Bosy 3, Tomiak 2, Stupiński 2, Jagła 1, Janiszewski 1, Kaniowski 1, Rafalski, Ruszkiewicz.



WYNIKI Z 17. KOLEJKI:

Grunwald Poznań - AZS AWF Gorzów 23:33, Jurand Ciechanów - AZS Zielona Góra 30:25, Ostrovia Ostrów - AZS AWF Warszawa 39:26, Techtrans Elbląg - Sokół Kościerzyna 24:27, SMS Gdańsk - Energetyk Gryfino 30:28, AZS UW Warszawa - Wisła II Płock 27:25.



I LIGA PIŁKARZY RĘCZNYCH

1. AZS AWF Gorzów1731548:445
2. Sokół Kościerzyna1726459:425
3. Jurand Ciechanów1724523:441
4. Ostrovia Ostrów1722524:471
5. Techtrans Elbląg1719494:456
6. Wisła II Płock1716522:560
7. SMS Gdańsk1715500:535
8. AZS Zielona Góra1712461:487
9. Grunwald Poznań1711445:500
10. AZS UW Warszawa1711458:525
11. AZS AWF Warszawa179456:501
12. Energetyk Gryfino178468:512




Pierwszy zespół awansuje bezpośrednio do ekstraklasy, drugi zagra o awans w barażach, niżej spadną dwie ostatnie drużyny, a trzecia od końca wystąpi w barażach o utrzymanie (nie spada SMS Gdańsk).

Podziel się