Sport.pl

KSS: będzie druga lekcja?

Piłka ręczna. KSS kończy rundę zasadniczą starciem najtrudniejszym z możliwych - kielczanki w sobotę zagrają w Lubinie z Zagłębiem. - Przed tygodniem lekcji piłki ręcznej udzielił nam SPR Lublin [23:38], teraz może być podobnie. Ale jeśli mamy przegrać, to po walce - mówi ich trener Marek Smolarczyk.
KSS w tabeli wyprzedza jedynie SPR Olkusz, drużyna Zagłębia zajmuje fotel lidera (jedna porażka w 21 meczach). Wskazanie faworyta jest wyjątkowo łatwe. - Rzeczywiście, jednak nie zmienia to faktu, że punktów za darmo nie oddamy. Nie po to jedziemy taki kawał drogi [KSS na Dolny Śląsk wyjedzie dziś rano , a do pokonania ma prawie 450 km - przyp. red.], żeby położyć się na parkiecie - dodaje szkoleniowiec.

Już w pierwszej rudzie, u siebie, KSS przegrał jednak zdecydowanie 21:34 (12:18). - Wtedy z podopiecznymi Bożeny Karkut walczyliśmy jak równy z równym przez 20 minut. Wiemy, że mecz trwa 60 minut, ale jeśli uda nam się uniknąć prostych błędów i zagramy twardo w obronie, to kto wie... może sprawimy sensację - mówi Smolarczyk.

Będzie miał do dyspozycji pełną kadrę, choć nie w pełni sił jest jeszcze Marija Gedroit. - Oszczędzamy ją co prawda na ostatnie sześć meczów o utrzymanie, ale w razie potrzeby dziś też nam pomoże - zapewnia trener.

Mecz w hali SP nr 14 rozpocznie się o godz. 18.