Sport.pl

Nie ma siły na lidera z Gorzowa grającego jak lider

Ireneusz Klimczak
2010-02-22 , aktualizacja: 22.02.2010 09:26
A A A Drukuj
Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta
Do przerwy zbyt wiele emocji i minimalne prowadzenie rywali. W drugiej połowie meczu w Gryfinie już dominacja AZS AWF Gorzów i zrobiony kolejny bardzo ważny krok do ekstraklasy!
SERWISY
Wąska, ciasna, specyficzna hala, która w ogóle nie powinna być dopuszczona do rozgrywek. Przeciwnik gotowy na wszystko, aby tylko utrzymać się w pierwszej lidze - gorzowianie, trochę jak baletnica ze znanego powiedzenia, chyba za bardzo uprzedzili się do sobotniego przeciwnika i stąd taka nerwowa gra do przerwy. Energetyk Gryfino - u gospodarzy brakowało leczącego kontuzję czołowego zawodnika Adama Ciemniaka - mający w składzie kilku byłych zawodników AZS AWF, również naszych wychowanków, walczył bardzo ambitnie. Uciekł nawet w pierwszej połowie na trzy gole, ale tak stan nie mógł trwać wiecznie. - Cały czas sobie powtarzaliśmy, że to my o wiele solidniej trenujemy i to my prowadzimy w tabeli, brakowało nam tylko troszkę więcej zimnej krwi oraz konsekwencji - opowiadał kapitan AZS AWF Tomasz Jagła. - Przed meczem zakładaliśmy, że gospodarze w końcu opadną z sił i trzeba będzie to pięknie wykorzystać. Dokładnie taki scenariusz życie napisało w sobotę.

Najlepszy gracz Energetyka Jakub Blejsz (8 goli) w tygodniu przed meczem zapowiedział w pomorskich mediach, że ma coś do udowodnienia trenerowi Michałowi Kaniowskiemu, bo ich wspólnego czasu, spędzonego w przeszłości w Zagłębiu Lubin, nie wspomina zbyt miło. W końcu i on jednak opadł z sił, zaczęły go łapać skurcze mięśni. Dla Blejsza, który nie pamiętał kiedy ostatni raz trenował, najważniejsza jest jednak w tej chwili praca, a piłka ręczna to tylko pasja, realizowana w wolnym czasie. Fragment po przerwie wygraliśmy z półamatorskim Energetykiem 6:1 i tej przewagi już nie roztrwoniliśmy. Nareszcie zagraliśmy tak jak na lidera przystało. - To był decydujący moment spotkania, bo resztę minut znów walczyliśmy na równi - podsumował trener Energetyka Arkadiusz Augustyniak. - Nie tylko w tabeli, ale i na boisku było widać, że drużyny, które się spotkały, starają się zrealizować w tym sezonie zupełnie inne cele.

ENERGETYK GRYFINO - AZS AWF GORZÓW 26:30 (15:14)

Energetyk: Śrudka, Fornal - Blejsz 8, Matoszko 5, Romanowski 3, Stanisławek 3, Palto 2, Rzewiński 1, P. Tołyż 1, Magdziarz 1, Bartnik 1, Sz. Tołyż 1, Galus, Ł. Krzyżanowski.

AZS AWF: Wasilek, Małyszko - Gumiński 7, Jagła 7, Rafalski 4, Janiszewski 4, M. Krzyżanowski 3, Kliszczyk 2, Bosy 1, Skoczylas 1, Kaniowski 1, Ruszkiewicz, Wolski, Stupiński.



WYNIKI Z 16. KOLEJKI:

Energetyk Gryfino - AZS AWF Gorzów 26:30, Sokół Kościerzyna - Grunwald Poznań 22:21, AZS AWF Warszawa - Techtrans Elbląg 23:26, AZS Zielona Góra - AZS UW Warszawa 26:27, SMS Gdańsk - Jurand Ciechanów 31:30, Wisła II Płock - Ostrovia Ostrów 36:32.



I LIGA PIŁKARZY RĘCZNYCH

1. AZS AWF Gorzów1629515:422
2. Sokół Kościerzyna1624432:401
3. Jurand Ciechanów1622493:416
4. Ostrovia Ostrów1620485:445
5. Techtrans Elbląg1619470:429
6. Wisła II Płock1616497:533
7. SMS Gdańsk1613470:507
8. AZS Zielona Góra1612436:457
9. Grunwald Poznań1611422:467
10. AZS AWF Warszawa169430:462
11. AZS UW Warszawa169431:500
12. Energetyk Gryfino168440:482


Pierwszy zespół awansuje bezpośrednio do ekstraklasy, drugi zagra o awans w barażach, niżej spadną dwie ostatnie drużyny, a trzecia od końca

Podziel się