Statystyka mówi wszystko: jeśli w 15 meczach gorzowianie nie przegrali ani raz to w pozostałych siedmiu za nic w świecie nie powinni trzy razy oddać rywalom kompletu punktów. Gryfino, Poznań, Ostrów, Ciechanów To prawda, przed AZS AWF jeszcze seria trudnych wyjazdów. Nie jesteśmy jednak frajerami! Tego awansu już nikomu nie oddamy!
To była kolejna trudna przeprawa, zresztą już przyzwyczailiśmy się to tego, że mimo teoretycznie mocnego składu nie zdominowaliśmy tych rozgrywek. W obronie nasi akademicy grali jak trzeba, za to postawę w ataku znów lepiej przemilczeć. W tym momencie podpisujemy się pod słowami naszego kapitana Tomasza Jagły: na razie zostawmy w spokoju styl, jeśli nie da się ekstraklasy pewnie wygrać to ją rywalom wydrzyjmy.
Czterobramkowa przewaga AZS AWF w sobotnim spotkaniu nic nie znaczyła, bo zespół z Kościerzyny cały czas skutecznie nas gonił. W drugiej połowie trzykrotnie doprowadzał do remisu. Ostatni raz w 55. min - 20:20. Gorzowianie wykorzystali jednak wtedy swoją siłę na kole (gol Bartosza Janiszewskiego), trafił też skrzydłowy Jarosław Tomiak. - To nie był jednak koniec emocji - opowiadał trener naszej drużyny Michał Kaniowski. - Braliśmy czas, mówiliśmy sobie jak zagrać kolejne akcje, ale na boisku oddawaliśmy piłkę rywalom, którzy na szczęście z kilku szans wykorzystali tylko jedną.
Karny, dobitka, znów karny Za każdym razem górą gorzowski bramkarz Łukasz "Diabeł" Wasilek! Po meczu gracze Sokoła najbardziej żałowali właśnie tych zmarnowanych szans i rywala między słupkami okrzyknęli bohaterem AZS AWF. W końcu trafił Seweryn Żynda. My popsuliśmy swoją akcję, prezentując Sokołowi pół minuty na wyrównanie. Było gorąco, nasi nie przebierali w środkach, faulowali. Ostatecznie obronili jednak minimalne, ale prawdopodobnie najważniejsze w sezonie zwycięstwo, radując kibiców, którzy dawno tak licznie nie wypełnili hali przy ul. Szarych Szeregów. - Teraz pozostaje nam w znacznie spokojniejszych okolicznościach bronić wysokiej już przewagi punktowej - zakończył trener Kaniowski. - I jednak trzeba już myśleć o tym, co czeka nas od września. Jeśli przygotowania do ekstraklasy zaczniemy latem to niewiele wywalczymy, a jak widać w każdym kolejnym spotkaniu, braki kadrowe mamy spore.
AZS AWF GORZÓW - SOKÓŁ KOŚCIERZYNA 22:21 (11:10) AZS AWF: Wasilek - Gumiński 9, Skoczylas 4, Wolski 3, Janiszewski 2, Tomiak 2, Rafalski 1, Kliszczyk 1, Jagła, Bosy, Krzyżanowski, Ruszkiewicz, Stupiński.
Sokół: Sibiga - M. Reichel 6, Lisiewicz 4, Janas 3, Żynda 3, Pepliński 2, J. Reichel 2, Grynis 1, Kuczyński, Szala.
WYNIKI Z 15. KOLEJKI: AZS AWF Gorzów - Sokół Kościerzyna 22:21, Ostrovia Ostrów - AZS Zielona Góra 32:21, Jurand Ciechanów - Energetyk Gryfino 30:23, Techtrans Elbląg - Wisła II Płock 35:23, Grunwald Poznań - AZS AWF Warszawa 26:24, AZS UW Warszawa - SMS Gdańsk 33:26.
I LIGA PIŁKARZY RĘCZNYCH | 1. AZS AWF Gorzów | 15 | 27 | 485:396 |
| 2. Jurand Ciechanów | 15 | 22 | 463:385 |
| 3. Sokół Kościerzyna | 15 | 22 | 410:380 |
| 4. Ostrovia Ostrów | 15 | 20 | 453:409 |
| 5. Techtrans Elbląg | 15 | 17 | 444:406 |
| 6. Wisła II Płock | 15 | 14 | 461:501 |
| 7. AZS Zielona Góra | 15 | 12 | 410:430 |
| 8. SMS Gdańsk | 15 | 11 | 439:477 |
| 9. Grunwald Poznań | 15 | 11 | 401:445 |
| 10. AZS AWF Warszawa | 15 | 9 | 407:436 |
| 11. Energetyk Gryfino | 15 | 8 | 414:452 |
| 12. AZS UW Warszawa | 15 | 7 | 404:474 |
Pierwszy zespół awansuje bezpośrednio do ekstraklasy, drugi zagra o awans w barażach, niżej spadną dwie ostatnie drużyny, a trzecia od końca wystąpi w barażach o utrzymanie (nie spada SMS Gdańsk).