Jeśli polscy szczypiorniści nie przegrają dziś w Kielcach z Rumunią, zagrają w przyszłorocznych mistrzostwach Europy
Drużyna Bogdana Wenty dwa razy grała w kieleckiej hali. Dwa lata temu rozgromiła 41:27 Holandię i zapewniła sobie awans do mistrzostw Europy. Przed rokiem pokonała Szwajcarię 32:24 i otworzyła sobie drogę na MŚ. - To supersprawa, że decydujące spotkanie jest właśnie tutaj. Wspaniale się tu gra, publiczność żyje z zespołem - mówi Sławomir Szmal, bramkarz kadry.
Zainteresowanie spotkaniem jest olbrzymie. Już na początku przedsprzedaży internetowej rozeszło się ponad tysiąc wejściówek. Polakom do awansu wystarcza remis. Ale nie będzie łatwo. Rumunia u siebie wygrała 33:29. - Przegraliśmy niesłusznie, bo zostaliśmy skrzywdzeni przez sędziów. Pałamy rządzą rewanżu - twierdzi Szmal.
Początek pojedynku o godz. 15. Transmisja w Polsacie Sport i TV 4.