Alina Wojtas opuszcza Lublin. Zagra w Norwegii

Po pięciu latach gry w Lublinie piłkarka ręczna MKS Selgros Alina Wojtas postanowiła zmienić otoczenie. Wszystko wskazuje na to, że ta utalentowana zawodniczka będzie występowała w przyszłym sezonie w słynnym Larvik HK.
Ta obdarzona bardzo dobrymi warunkami fizycznymi (191 cm wzrostu) i "atomowym" wprost rzutem 26-letnia rozgrywająca jest wychowanką Olimpii Nowy Sącz. Potem występowała w AZS AWFiS Gdańsk, skąd - w 2009 roku trafiła do Lublina. Z zespołem znad Bystrzycy wywalczyła cztery tytuły mistrza Polski. Ostatni w minioną sobotę, kiedy to lublinianki w piątym finałowym meczu pokonały Zagłębie Lubin i po raz 17. w historii lubelskiego klubu wywalczyły złoto. Po tym wydarzeniu zawodniczka oświadczyła, że był to jej ostatni mecz w barwach MKS Selgros i żegna się z klubem. Gdzie zagra, nie chciała zdradzić, ale na klubowej stronie internetowej Larvik HK jest jej zdjęcie, na którym z dumą prezentuje koszulkę z numerem dwa tej norweskiej drużyny. Skądinąd wiadomo, że w ubiegłym tygodniu gościł w Lublinie prezes tego klubu i trener Ole Gustav Gjekstad.

To jest Alinomania. Moda na Alinę Wojtas



Sportowo będzie to niewątpliwy awans Wojtas. Larvik HK jest bardzo utytułowanym zespołem. Aktualny mistrz Norwegii, podobnie do lubelskiego klubu, "hurtowo" gromadzi złote medale i do tej pory wywalczył ich już 16. Natomiast zdecydowanie lepiej od MKS prezentują się osiągnięcia Norweżek na arenie międzynarodowej. Larvik HK w 2011 roku wygrał Ligę Mistrzów, dwukrotnie (2005 i 2008) triumfował w Pucharze Zdobywców Pucharów, zdobył też - podobnie jak lublinianki - Puchar EHF (1996). Z pewnością duży wpływ na wybór Norwegów miała postawa Wojtas na ostatnich mistrzostwach świata, gdzie Polska wywalczyła czwarte miejsce, a rozgrywająca biało-czerwonych zagrała kilka bardzo dobrych spotkań. Jej gra na tyle przypadła do gustu fanom, że w Lublinie wytworzyła się swego rodzaju "Alinomania". Piłkarka stała się bardzo popularna. - Taka zmiana barw klubowych jest naturalną koleją rzeczy - mówi Bogusław Trojan, komisarz PGNiG Superligi, członek zarządu Związku Piłki Ręcznej w Polsce. - Po to się trenuje, aby grać jak najlepiej, a w Europie nie ma lepszych warunków do podnoszenia swoich umiejętności niż w Norwegii. Alina jest nie tylko bardzo dobrą, ale i rozsądną zawodniczką, więc myślę, że sobie w nowym otoczeniu poradzi. Trzymam za to kciuki. Liczę też na to, że reprezentacja Polski przez kilka najbliższych lat będzie z niej miała wiele pożytku.

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU



Zobacz także
  • Piłkarze Górnika Łęczna awansowali do ekstraklasy. Po 7 latach
  • Euforia. Jest 17 złoto. MKS Selgros mistrzem Polski! [ZDJĘCIA]
  • Wiesław Pawłat Ostatni gong herosów ringu. Zalewski i Pietrzykowski

PGNiG Superliga 2018/19

lp. Drużyna M Pkt Br.
1 PGE Vive Kielce 17 51 631:449
2 Górnik Zabrze 17 44 488:415
3 Orlen Wisła Płock 17 44 519:393
4 Gwardia Opole 17 34 484:480
5 KS Azoty Puławy 17 33 506:430
6 MMTS Kwidzyn 17 26 409:419
7 Chrobry Głogów 17 24 443:449
8 Piotrkowianin 16 21 436:461
9 Zagłębie Lubin 17 20 427:471
10 Wybrzeże Gdańsk 16 19 410:456
11 MKS Kalisz 17 16 431:462
12 Pogoń Szczecin 17 12 427:487
13 SPR Stal Mielec 17 7 429:546
14 Arka Gdynia 17 3 431:553

  • Runda finałowa
  • Runda spadkowa