Chambers szybki jak nigdy, ale "dopingowiczów" nie zapraszają » Jeżeli to co widnieje na zdjęciu okaże się być prawdą, najbardziej utytułowanemu pływakowi w historii i największej gwieździe igrzysk w Pekinie grozi dyskwalifikacja. WADA - światowa agencja do walki z dopingiem zaostrzyła niedawno kary za stosowanie przez sportowców narkotyków takich jak marihuana. Mają być zawieszani na 4 lata. A 24-letni Phelps wielokrotnie mówił o poprawianiu swoich
rekordów i kolejnych złotych medalach olimpijskich na igrzyskach w Londynie w 2012 roku.
Światowa władze pływackie nie chcą na razie komentować zajścia. Phelps przeszedł dotychczas ponad 1500 testów na zawodach różnej rangi. Żaden nie dał wyniku pozytywnego.
Brytyjski tabloid opublikował zdjęcie z 14-krotnym złotym medalistą olimpijskim w roli głównej. Phelps - w czapce z daszkiem i t-shircie trzyma na nim w ustach bongo, szklaną fajkę wodną używaną do palenia konopii indyjskich
Informację szybko powtórzyły światowe agencje informacyjne, podchwyciły je amerykańskie media. Serwisy internetowe w
USA piszą o "zdjęciu, które zaszokowało sportowy świat". Phelps został ogłoszony sportowcem roku w USA i na świecie właściwie w każdym przeprowadzonym ostatnio plebiscycie.
Zdjęcie zostało podobno zrobione w listopadzie podczas party w akademiku University of South Carolina w miasteczku Columbia. Phelps przyjechał tam w odwiedziny do swojej dziewczyny. Według świadków spędził kilka dni na imprezowaniu.
Jedna z osób, która uczestniczyła w imprezie opowiada gazecie o zachowaniu Amerykanina. - Już kiedy przyjechał w ogóle się nie kontrolował. Jeżeli będzie dalej tak imprezował, to nie wydaje mi się, żeby mógł kiedyś zdobyć jeszcze jakieś
złoto - mówi świadek.
Brytyjska gazeta podaje również, w oparciu o własne źródła, że to nie pierwszy raz, kiedy Phelps sięgnął po bongo
- On już to robił wcześniej, kiedy przyjechał na imprezę, chwycił szkło i dokładnie wiedział co ma robić. Było mu z tym lepiej, niż z pływaniem. Mógłby być mistrzem świata w paleniu bonga. Na przyjęciu było też wiele dziewczyn, otaczały go wianuszkiem. Z każdą chciał napić się drinka - opowiada znajomy Phelpsa.
News of a World, gazeta która opublikowała zdjęcie Phelpsa, pisze, że była przekupywana przez marketingowego giganta - koncern Octagon (rozporządza m.in. marką MasterCard), który reprezentuje Michaela Phelpsa. Octagon starał się "wytłumaczyć" gazecie, że palenie konopii indyjskiej, może być wielką plamą na dobrym imieniu Phelpsa.
- Zaproponowali nam, że w zamian za zniszczenie fotografii, Phelps stanie się naszym felietonistą na okres trzech lat. Zapewniali także o nawiązaniu współpracy i wielu profitach, które z niej wynikną, jeśli zniszczymy zdjęcie - mówią dziennikarze tabloida.
Rzecznik Octagonu zapewnił również, że na współpracy gazeta wiele zyska.
- Coś bardzo niedobrego dla Michaela Phelpsa, może się przekształcić w coś znakomitego dla News of a World, jeśli zniszczycie zdjęcie - miał powiedzieć do władz gazety rzecznik Octagonu, Clifford Bloxham.