Niesamowitą przewagę punktową osiągnęli Amerykanie już po pierwszym bloku zawodów w Atlancie. Mężczyźni prowadzeni przez
Ryana Lochte przewodzą rywalizacji 52,5-8,5, panie z
Melissą Franklin na czele 41-20
Najwspanialszym wydarzeniem wieczoru był rewelacyjny rekord świata Amerykanek w sztafecie 4x100m stylem zmiennym. Płynące w składzie
Couglin-Soni-Vollmer-Franklin osiągnęły 3:45,56 demolując swój dotychczasowy rekord o ponad dwie sekundy!
Imponująco w zawodach spisuje się
Ryan Lochte, który pokazał naszemu
Radkowi Kawęckiemu ile jeszcze przed nim
pracy. Na 200m stylem grzbietowym pokonał naszego reprezentanta o ponad sekundę (1:48,90-1:50,12).
Na 100m stylem motylkowym na starcie zobaczyliśmy dwóch Polaków. Niestety Amerykanie byli od nich szybsi.
Konrad Czerniak zajął trzecie miejsce z czasem 50,70,
Paweł Korzeniowski był ósmy- 51,66. Zwyciężył
Matt Grevers (50,54) przed
Tylerem McGillem (50,56).
Polaków zobaczyliśmy również na starcie w sztafecie 4x100m zmiennym.
Radek Kawęcki (50,36) przegrał bezpośrednią rywalizację z
Nickiem Thomanem (50,02) na odcinku stylem grzbietowym.
Konrad Czerniak (50,34) nadrobił trochę dystansu do
Tylera McGilla (50,68). Nie pomogło to sztafecie europejskiej pokonać faworytów. Ostateczny rezultat to 3:23,55- 3:25,77 dla Amerykanów.
Bardzo blisko kolejnego rekordu świata tego wieczoru była
Melissa Franklin, której zabrakło do poprawienia swojego tegorocznego osiągnięcia na 200m stylem grzbietowym tylko 0,12 sekundy (2:00,14). Blisko dopłynęła Brytyjka
Elisabeth Simmonds (2:00,83), której nie widzieliśmy na starcie podczas Mistrzostw Europy w
Szczecinie.
Ryan Lochte do zwycięstwa na 200m grzbietowym dołożył tryumf na 400m stylem zmiennym (3:59,52), pokonując po wspaniałej walce swojego rodaka
Tylera Clary (4:00,35).