Sport.pl

Pływanie. Czerniak dołączył do klubu Londyn

Wicemistrz świata Konrad Czerniak trafi do Klubu Londyn dopiero 1 stycznia, choć prawo do półmilionowego funduszu wywalczył w sobotę. Minister sportu zapewnia jednak, że pieniądze na przygotowania do igrzysk pływak dostanie już teraz
W mistrzostwach świata w Szanghaju Czerniak dał się pokonać tylko Michaelowi Phelpsowi, jak Korzeniowski przed dwoma laty w Rzymie. Najmłodszy finalista prestiżowego wyścigu na 100 m stylem motylkowym stał się od razu najpoważniejszą polską nadzieją na medal olimpijski w Londynie. Finał 100 m delfinem w Aquatic Centre odbędzie się 3 sierpnia, czyli za rok, co do dnia.

Jedyny polski medalista w Szanghaju wywalczył miejsce w Klubie Polska - Londyn 2012. To program wspomagania przyszłych olimpijczyków, z którymi wiązane są największe nadzieje. Są w nim medaliści mistrzostw świata, w sumie 44 osoby. Ci z zeszłego roku przechodzą z jednego sezonu do drugiego płynnie, bez przerwy korzystając z półmilionowych dotacji. Nowi bohaterowie letnich sportów mają jednak gorzej. Odpowiedni wydział ministerstwa rozpatruje wnioski ze sportowych federacji dopiero po zakończeniu sezonu i - jeśli rozpatrzy je pozytywnie - zaczyna finansowanie od 1 stycznia.

- Konrad otrzyma do końca roku tyle pieniędzy, ile będzie potrzebował na przygotowania - mówi jednak minister sportu Adam Giersz. - Do Klubu Londyn rzeczywiście dołączy od nowego roku. Program jest nowy i wciąż pracujemy nad jego doskonaleniem.

Tego samego dnia, czyli 1 stycznia, mogą skończyć się pieniądze dla najlepszego pływaka ostatnich lat - mistrza świata z 2005 r. i wicemistrza z 2009 r. Pawła Korzeniowskiego.

- Nie zrealizował celu, jaki stawiamy w Klubie Londyn. Nie tylko jeśli chodzi o miejsce, lecz także o wyniki - mówi minister Giersz. - Każdy przypadek rozpatrujemy indywidualnie, więc Pawłowi też się przyjrzymy, aby dowiedzieć się, co mu przeszkodziło w rozwoju.

Szefem ekspertów Klubu Londyn - jest to grupa trenerów i byłych zawodników - jest Paweł Słomiński, który będzie miał największy wpływ na decyzję o wykluczeniu pływaka z elitarnego programu lub pozostawieniu go w nim.

Słomiński, Korzeniowski i Otylia Jędrzejczak tworzyli wielkie trio, które w sumie zdobyło na mistrzostwach świata więcej medali niż wszyscy pozostali polscy pływacy w historii. Korzeniowski z pomocą Słomińskiego zdobył dwa.

Ale rozstali się w niezgodzie, przez ostatnie lata współpracy trener wielokrotnie krytykował Korzeniowskiego za niewłaściwy stosunek do pracy. Pływak - podobnie jak Otylia - odszedł do trenera Roberta Białeckiego z warszawskiej AWF.

Czerniak otrzymuje teraz ok. 300 tys. zł na roczne przygotowania. Korzeniowski z indywidualnym kontraktem Klubu Londyn - ok. 500 tys. zł.

"Phelps nie jest maszyną, można go pokonać"

Wywiad z Konradem Czerniakiem w poniedziałkowej "Gazecie Sport.pl" i na portalu Sport.pl.

Więcej o: