Sport.pl

Ligue 1. Neymar zapewnia, że konflikt z Cavanim został zażegnany. "Szybko doszliśmy do porozumienia"

- Owszem, było między nami napięcie, ale szybko doszliśmy do porozumienia - mówi Neymar na temat swojego niedawnego konfliktu z Edinsonem Cavanim. Brazylijczyk obarcza winą dziennikarzy, którzy - jego zdaniem - "rozdmuchali tę sprawę do niewyobrażalnych rozmiarów".

Spięcie pomiędzy Neymarem a Edinsonem Cavanim rozpoczęło się tuż po przyjściu Brazylijczyka z Barcelony. Powodem niedogadania było wykonywanie rzutów karnych. Neymar chciał je wykonywać, ale Cavani, który robił to dotychczas, wcale nie chciał odpuszczać. Media mówiły o ogromnym konflikcie pomiędzy piłkarzami.

- To wszystko zostało rozdmuchane do niewyobrażalnych rozmiarów. Owszem, było między nami spięcie, ale szybko doszliśmy do porozumienia. Kilka dni po kłótni usiedliśmy w spokoju i porozmawialiśmy. Jesteśmy piłkarzami, ale też ludźmi, więc konieczne było rozwiązanie tego problemu - powiedział Neymar.

- Wszystkie informacje pisane przez dziennikarzy mijały się z prawdą. Ale wiadomo, takie historie dobrze się sprzedają - twierdzi 26-latek.

Mimo tych słów, hiszpańskie i francuskie media są przekonane, że w szatni Paris Saint-Germain cały czas ma miejsce konflikt. Istnieje ponoć podział na Brazylijczyków i resztę. Stronę Neymara trzymają m.in. Dani Alves i Thiago Silva. Drugi z nich miał pod koniec minionego roku pretensje do Cavaniego o to, że ten przedłużył sobie przerwę świąteczną. A to jedynie jeden z problemów.

Wiele kibiców PSG wstawia się za Cavanim. Uważają, że Urugwajczyk jest prawdziwym profesjonalistą i w pełni oddaje się drużynie. Co innego Neymar - niedawno tańczył ze złamaną nogą w jednym z brazylijskich klubów, a podczas meczu swojego zespołu z AS Monaco wolał grać... w pokera.

Fani są coraz bardziej sfrustrowani jego zachowaniem, nie dziwi więc fakt, że mówi się o odejściu piłkarza do innego klubu. W grze są m.in. Real Madryt i Barcelona.

Więcej o:
Skomentuj:
Ligue 1. Neymar zapewnia, że konflikt z Cavanim został zażegnany. "Szybko doszliśmy do porozumienia"
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX