Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Bunt w Napoli! Piłkarze i trener są wściekli na prezesa klubu. Zbojkotowali polecenie

Napoli już we wtorek mógło cieszyć się z awansu do fazy pucharowej Ligi Mistrzów, ale nie wykorzystało szansy i zremisowało z Red Bullem Salzburg 1:1. Co prawda neapolitańczykom do zagwarantowania sobie udziału w kolejnej fazie rozgrywek wystarczy jedna wygrana w dwóch najbliższych meczach, ale mimo wszystko nastroje w klubie są bardzo złe. Na tyle, że wewnątrz drużyny doszło do buntu.

Była 11. minuta wtorkowego spotkania Napoli z Red Bullem Salzburg. Szymon Marciniak podyktował rzut karny za przewinienie zawodnika gospodarzy, wykorzystany przez rewelacyjnego Erlinga Brauta Haalanda, mającego na koncie już siedem goli w tym sezonie Ligi Mistrzów. Awans, do którego neapolitańczykom wystarczało zwycięstwo, zaczął wymykać się z rąk. Napoli przegrywało i marnowało kolejne okazje. I tak aż do 44. minuty, kiedy Hirving Lozano przeprowadził indywidualną akcję, uderzył, a piłka wpadła do siatki tuż obok bezradnego Carlosa Miguela Coronela. W końcówce pierwszej połowy swoją szansę mieli jeszcze piłkarze z Salzburga, ale jej nie wykorzystali i na przerwę schodzili z wynikiem 1:1.

Chaos w zespole Napoli! Bunt piłkarzy i trenera, klub zostanie ukarany

W drugiej części spotkania gospodarze mieli dużą przewagę, ale seryjnie marnowali dogodne sytuacje, najczęściej posyłając piłkę obok bramki. Skuteczność poprawić miał Arkadiusz Milik, Polak wszedł na murawę w 73. minucie za Driesa Mertensa, ale nie miał ani jednej okazji do strzelenia gola.

Brak zwycięstwa i zapewnienia awansu do fazy pucharowej Ligi Mistrzów rozwścieczył prezesa Napoli, Aurelio De Laurentiisa. 70-latek po wtorkowym meczu był tak zły, że tuż po jego zakończeniu udał się do szatni swojej drużyny, w której zakomunikował piłkarzom, że wszyscy mają się udać klubowym autokarem do hotelu, ponieważ w środę rano rozpoczną karne zgrupowanie, trwające aż tydzień. Po tych słowach drużyna się zbuntowała. Piłkarze wsiedli do swoich samochodów i rozjechali się do domów, ignorując polecenie przełożonego. Zbuntował się także trener Carlo Ancelotti, który nie stawił się na pomeczowej konferencji prasowej, co było jego obowiązkiem. Przez to UEFA nałoży na Napoli karę finansową. Co więcej, piłkarze niemal od razu zaczęli szykować się na ewentualne decyzje szefów klubu, mogących chcieć ich ukarać. Dziennikarz Sky Sport Italia, Massimo Ugolini, podczas telewizyjnej transmisji zdradził, że niektórzy zawodnicy od razu skontaktowali się ze swoimi adwokatami, którym polecili przygotowanie odpowiedzi na możliwe oskarżenia.

Dziennikarzom po zakończeniu spotkania udało się porozmawiać tylko z dwoma zawodnikami Napoli, m.in. Lorenzo Insigne, którego słowa zacytował oficjalny profil klubu na Twitterze. - Powinniśmy wygrać, ale awans jest w naszych rękach - przyznał kapitan włoskiego klubu. Przed drużyną Ancelottiego mecze z Liverpoolem i KRC Genk. Jeśli przynajmniej w jednym z nich zapewni ona sobie komplet punktów, będzie cieszyć się z wyjścia z grupy.

Więcej o: