Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Piątek surowo oceniony przez włoskie media. Jest też dobra wiadomość

- Zaliczył pojedynczy przebłysk w słabym meczu. Wciąż się nie odnalazł, ale kibice są po jego stronie - piszą włoskie media o Krzysztofie Piątku, który w niedzielę wystąpił w meczu Milanu z Lazio (1:2).

Była radość, były pistolety, ale gola nie ma. Oficjalna strona Serie A najpierw zaliczyła bramkę Krzysztofowi Piątkowi, ale później zmieniła zdanie i zapisała ją jako samobójcze trafienie Bastosa. Polak musnął piłkę po świetnym dośrodkowaniu Theo Hernandeza, ale ta odbiła się później od klatki piersiowej obrońcy Lazio i wpadła do siatki obok bezradnego Thomasa StrakoshySytuację można zobaczyć w poniższym materiale wideo.

Przez kilkanaście minut wydawało się więc, że reprezentant Polski zażegnał strzelecki kryzys. Jego nazwisko na liście strzelców ostatecznie znowu się jednak nie pojawiło.

Znowu pojawiła się natomiast krytyka włoskich dziennikarzy, którzy wytykają 24-latkowi coraz więcej błędów. - Miał udział przy golu, ale mimo wszystko znów zagrał słabo. Niedokładnie podawał, a piłka go nie słuchała - napisał dziennik "La Gazetta dello Sport", który ocenił grę Piątka na "5". Nikt nie został oceniony słabiej (trzech zawodników otrzymało podobną notę). - Zaliczył pojedynczy przebłysk w słabym meczu - dodał Enrico Turcato z włoskiego Eurosportu, według którego Piątek zasłużył na "5,5", ocenę wyżej niż wybrany najsłabszym piłkarzem meczu Leo Duarte. - Strzelił gola, a raczej zaliczył przy nim duży udział i nic więcej. Rewolwerowiec jeszcze się nie odnalazł, ale kibice są po jego stronie na drodze do odzyskania formy - przyznał natomiast Peppe Gallozzi z pianetamilan.it, portalu, od którego Piątek otrzymał notę "6".

Reprezentant Polski w tym sezonie rozegrał 11 spotkań w Serie A, w których zdobył trzy bramki. Z gry strzelił jednak tylko jednego gola. Dwa pozostałe trafienia zaliczył z rzutów karnych.

Więcej o: