Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Krzysztof Piątek odblokowany - golem z karnego dał zwycięstwo Milanowi. Ale kogo on uciszał?

Krzysztof Piątek przełamał się po 119 dniach, ale kto wie czy Milan nie będzie potrzebował kolejnych tylu, by zrozumieć plan Giampaolego. Przeciwko Hellasowi przez ponad 70 minut miał przewagę jednego piłkarza, jedynego gola strzelił po rzucie karnym, a i tak w ostatniej akcji meczu omal nie wypuścił tego prowadzenia z rąk.

Najpierw przepychanka Mattii Zaccaginiego z Hakanem Calhanoglu, później konsultacja VAR mająca stwierdzić, czy Milanowi karny w ogóle się należy i wreszcie decyzja, po której Piątek ustawił piłkę na jedenastym metrze. Od tego momentu - przeraźliwe gwizdy. I Sofyan Amrabat stający między nim, a piłką, żeby jeszcze go zdeprymować, żeby jeszcze powiedzieć coś sędziemu. Polak połączył to, co charakterystyczne w nabiegu Roberta Lewandowskiego i Simone Zazy, trafił idealnie przy słupku i po raz pierwszy w tym sezonie wyciągnął rewolwery. Kamery przegapiły ten moment, pokazywały akurat oficjeli na trybunach, ale po chwili miał je już tylko dla siebie: wtedy przyłożył palec do ust.

Krzysztof Piątek z pierwszym golem w tym sezonie

Kogo uciszał? Może dziennikarzy „La Gazzetty”, którzy po meczu z Udinese zrobili z niego kozła ofiarnego, oceniając najniżej z całego Milanu, mimo że wszyscy piłkarze zawiedli, a kilku zdecydowanie bardziej od niego. Może kibiców Milanu powtarzających, że skoro zdecydował się grać z dziewiątką, to klątwa obowiązująca od czasów Filippo Inzaghiego dosięgnie i jego, więc o seryjnie zdobywanych bramkach może zapomnieć. Może selekcjonera, który wyrażał nadzieję, że przełamie się w meczach reprezentacji, a później posadził go na ławce przeciwko Austrii. Może miał już dosyć tych polemik, dywagacji i analiz wszystkich dookoła, próbujących wyjaśnić, czemu nie zdobywa bramek. Mam jednak wrażenie, że w Polakach więcej było troski i niepokoju niż pretensji. Krytyka też się pojawiała, ale towarzyszyła jej próba zrozumienia z czego ta niemoc wynika. I akurat te wszystkie zastrzeżenia do gry jego i całego zespołu, mimo trafienia, pozostają aktualne. Milan nadal wygląda jak zbieranina piłkarzy, którzy nie potrafią ze sobą współpracować, gubią się na boisku, nie mają pomysłu jak wykorzystać grę w przewadze, a gdy w końcu wychodzą na prowadzenie po rzucie karnym, to i tak brakuje kilku centymetrów, by wypuścili trzy punkty z rąk. W ostatniej minucie doliczonego czasu zabrakło ich, żeby zamiast rzutu wolnego Hellas dostał rzut karny. A później – już przy dobitce, kolejnych kilku, by piłka minęła słupek z drugiej strony i wpadła do siatki.

Wielu liczyło, że rękę poda Piątkowi Jerzy Brzęczek. Trochę w ramach rewanżu, bo gdy reprezentacji nie szło, to on pomagał jej golami. Teraz sam tej pomocy potrzebował, bo przyjechał na zgrupowanie zablokowany, bez gola od trzech miesięcy, po meczu z Brescią, który przez godzinę oglądał z ławki. – Mam nadzieję, że ze zgrupowania reprezentacji wróci ze strzelonymi golami do klubu i przeniesie skuteczność do Serie A – deklarował selekcjoner przed meczami ze Słowenią i Austrią. Ale Polska nie strzeliła w nich ani jednego gola, a Piątek mecz z Austrią przesiedział na ławce rezerwowych. Zamiast podbudowany, wrócił do Włoch rozzłoszczony, może rozczarowany, bo jeszcze podczas niedzielnego treningu był szykowany do gry od początku. Złość przekuł w solidny trening. - Zmienił w tym tygodniu sposób pracy na treningach i bardzo mi się to podobało. Wprowadził elementy dryblingu, a ja uważam, że jest to niezbędne. Teraz musi to pokazać w meczach – mówił na konferencji prasowej Marco Giampaolo. Wcześniej tłumaczył: - Piątek nie może myśleć tylko o atakowaniu 20 metrów przed bramką przeciwnika. To musi być piłkarz kompletny i ja wierzę, że takim jest. Dlatego wymagam od niego gry na miarę piłkarza kompletnego.

Kibice na razie muszą uwierzyć Giampaolemu na słowo, bo dryblującego Piątka w meczu z Hellasem nie widzieli. Za to po raz kolejny zobaczyli go odciętego od podań, mającego niewiele sytuacji, wciąż walczącego o górne piłki ze środkowymi obrońcami, grającego głównie na ostatnich dwudziestu metrach boiska. Wbrew przypuszczeniom „La Gazzetty” w „odnalezieniu zaginionego Piątka” nie pomógł Lucas Paqueta, który zagrał fatalnie w pierwszej połowie i po przerwie nie wrócił na boisko. Fatalnie grał Suso, który na dostosowywaniu Milanu do nowego ustawienia obrywa najbardziej, bo odklejony od linii bocznej zupełnie traci swoje atuty. Cały ten przykry widok zrekompensował kibicom Milanu obraz Piątka sunącego na kolanach i strzelającego z rewolwerów. Powtórzony jeszcze raz kilka minut po pierwszym trafieniu, gdy wślizgiem wepchnął piłkę do siatki, zdążył wykonać swoją cieszynkę, ale sędzia zobaczył powtórkę tej akcji i bardzo szybko uznał, że gola trzeba anulować, bo piłka została wybita spod ręki Marco Silvestriego niezgodnie z przepisami.

Z zaciętymi napastnikami jest jak z ketchupem

Przed Milanem wciąż bardzo długa droga. Cieszy, że Piątek ruszy w nią ze zdecydowanie lżejszym plecakiem. Przed karnym w meczu z Hellasem właściwie pękał już w szwach: wypchany minutami bez gola, presją, teoriami o klątwie, głosami o bohaterze jednego sezonu i kolejnymi nieudanymi akcjami. Teraz powinno być łatwiej. Pasuje do tego barwne porównanie Ruuda van Nistelrooya, pożyczane od czasu do czasu przez Cristiano Ronaldo, że z zaciętymi napastnikami jest jak z ketchupem. Najważniejsza jest ta pierwsza kropla, bo gdy ona znajdzie się na talerzu, to o kolejne już nietrudno.

Więcej o:
Komentarze (8)
Krzysztof Piątek odblokowany - golem z karnego dał zwycięstwo Milanowi. Ale kogo on uciszał?
Zaloguj się
  • joealex1989

    Oceniono 9 razy 9

    Nie żebym coś hejtował, ale to tylko gol z karnego... A wydźwięk w mediach jest taki jakby okiwał sześciu, sam sobie podbił. walnął przewrotką w okienko i zerwał siatkę.

  • xyxyryxy

    Oceniono 4 razy 4

    Przełamał... z karnego...

  • zielony123

    Oceniono 2 razy 2

    "Kogo uciszał?" A może ciebie szanowny redaktorku ;)

  • 0zatkaokakao0

    Oceniono 1 raz 1

    WAD!!! WAS UCISZA barany dziennikarskie!!! Nawet tego nie potraficie zrozumieć?? Prostego przekazu ja głupków tu i we Włoszech, którzy robią sensację z niczego!!

  • mys30

    Oceniono 2 razy 0

    Cieszynki jeszcze robi ten pajac czy może żydzi zakazali na zawsze schować pistolety?

  • glupiadmin

    Oceniono 2 razy 0

    On nie ucisza, on dłubie w nosie

  • 23tryt

    Oceniono 1 raz -1

    Brzęczek podaje rękę tylko rodzinie

  • tom_sobies

    Oceniono 1 raz -1

    www.alle
    gro.pI/oferta/koszulka-nike-vapor-polski-100lecie-100-lat-roz-l-8491563371

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX