Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Reprezentant Polski opuści Sampdorię? "Myślę, że jeden z nas będzie musiał odejść"

"W klubie jest trzech prawych obrońców - ja, Jacopo Sala i [...] Fabio Depaoli. Myślę, że jeden - Jacopo lub ja - będzie musiał opuścić drużynę" - stwierdził na łamach "Przeglądu Sportowego" Bartosz Bereszyński, zawodnik UC Sampdorii. W genueńskim klubie zaszły ostatnio spore zmiany, nie tylko organizacyjne, ale także w sztabie szkoleniowym - od kilku tygodni nowym trenerem zespołu jest Eusebio Di Francesco, były szkoleniowiec AS Romy.

UC Sampdoria, w której występują Bartosz Bereszyński i Karol Linetty, zakończyła sezon 2018/2019 na 9. miejscu. Dotychczasowy szkoleniowiec genueńskiego klubu Marco Giampaolo przeniósł się do AC Milan, a jego miejsce zajął Eusebio di Francesco, który jeszcze nie tak dawno wprowadzał AS Romę do półfinału Ligi Mistrzów.

W trwającym właśnie oknie transferowym Sampdoria sprowadziła z ChievoVerona Fabio Depaoliego. Bereszyński zyskał więc na swojej pozycji kolejnego konkurenta. Przypomnijmy, że w kadrze "Blucerchiatich" jest jeszcze Jacopo Sala.

Bartosz Bereszyński o swojej sytuacji w Sampdorii: "Moja głowa na razie jest w Genui. A co będzie dalej? Dziś nikt tego nie wie"

W wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego" Bereszyński nie wykluczył, że któryś z prawych defensorów Sampdorii będzie musiał wkrótce opuścić klub: "W klubie jest trzech prawych obrońców – ja, Jacopo Sala i kupiony teraz Fabio Depaoli. Myślę, że jeden – Jacopo lub ja – będzie musiał opuścić drużynę. On ma ważny kontrakt przez rok, ja do 2023, więc na pewno trzeba by za mnie więcej zapłacić. Dziś robię wszystko, żeby zostać. Walczę o swoje [...]. Moja głowa na razie jest w Genui. A co będzie dalej? Dziś nikt tego nie wie" - stwierdził reprezentant Polski

"Na pewno [Di Francesco] ma w głowie zarys zespołu, ale na finalne decyzje przyjdzie czas, bo jeszcze wiele może wydarzyć się w tym oknie transferowym. W obie strony. Klub nie dał mi żadnego sygnału, że chce mnie sprzedać. Podobnie trener [...], z którym rozmawiałem kilkakrotnie[...]. Jestem tu 2,5 roku. Nikogo się nie boję. Wręcz przeciwnie. Nowe rozdanie mnie nakręca. W życiu wielokrotnie udowadniałem, że potrafię skutecznie zawalczyć o swoje. Jeśli zostanę w klubie, będę grał - zapowiedział Bereszyński. 

27-latek zapytany o kierunki ewentualnego transferu, nie zaprzeczył, że już wcześniej pytały o niego kluby z Bundesligi, choć wymarzoną destynacją reprezentanta Polski jest angielska Premier League: "Jest zainteresowanie z wielu klubów, ale nie z tych, które były wymieniane w prasie, czyli Fortuny Duesseldorf i Eintrachtu Frankfurt. Fakt, że ten rynek interesuje się mną [...]. Pamiętajmy, że nie jestem anonimowy. Gram w reprezentacji Polski, w jednej z najsilniejszych lig w Europie. [...] Jeśli coś miałbym zmieniać, to tylko na czołowe ligi Europy. Bundesliga, tak jak Serie A, jest jedną z takich. Zawsze marzyłem o Premier League. To też nie jest niemożliwy kierunek. Może się coś wydarzyć - dodał Bereszyński. 

Sampdoria zmieniła właściciela

W Sampdorii wiele zmieniło się także w sferze organizacyjnej. Informowaliśmy niedawno o tym, że włoski biznesmen i producent filmowy Massimo Ferrero sprzedał większościowy pakiet udziałów w Sampdorii. Nowym właścicielem klubu, w którym występuje dwóch Polaków, zostało konsorcjum prowadzone przez Gianlukę Viallego, 59-krotnego reprezentanta Włoch.

Więcej o: