Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Co z przyszłością Arkadiusza Milika? Polak skomentował negocjacje z Napoli

- Carlo Ancelotti sprawił, że w Napoli, szczególnie w ofensywie, mamy więcej luzu, swobody. Więcej zależy od naszych pomysłów, niż od sztywnych schematów - mówi Sport.pl Arkadiusz Milik. Napastnik przebywa na zgrupowaniu reprezentacji Polski, która przygotowuje się do meczów eliminacyjnych do Euro 2020 przeciwko Macedonii Północnej i Izraelowi.

Antoni Partum: Dla Napoli zdobyłeś dwadzieścia bramek w tym sezonie. Jesteś w pełni zadowolony z minionego roku?

Arkadiusz Milik: - Cieszę się, bo rozegrałem naprawdę dobry sezon. Po dwóch poważnych kontuzjach nie jest łatwo wrócić do dobrej dyspozycji. Myślę, że nie każdy zawodnik, po dwóch operacjach kolan, byłby w stanie wrócić na tak wysoki poziom. Aczkolwiek czuję też niedosyt. Mogłem strzelić trzy, cztery gole więcej.

Albo chociaż tę jedną bramkę przeciwko Liverpoolowi?

- No, teraz możemy gdybać, co by byłoby, gdybym strzelił. Ale to już nie ma sensu. Wbrew pozorom to nie była aż taka łatwa sytuacja, bo Alisson szybko wybiegł z bramki i znacząco skrócił mi kąt uderzenia. [Napoli przegrało z Liverpoolem 0:1 w ostatniej kolejce fazy grupowej LM i odpadło z rozgrywek, a Polak zmarnował doskonałą okazję do wyrównania - red.]

Jak scharakteryzujesz Carlo Ancelottiego?

- Spokój - to pierwsze słowo, które przychodzi mi na myśl. Każdy mój poprzedni trener był niezwykle wymagający. Ancelotti też taki jest, ale jednak – w odróżnieniu od poprzedników – rzadko kiedy podnosi głos. Trener Ancelotti jest życzliwą i ciepłą osobą. Nie krzyczy na nas, bo wcale nie musi tego robić. Profesjonalizm naszych piłkarzy sprawia, że nie trzeba nas zbytnio motywować do ciężkiej pracy. Wszyscy i tak harują.

Czego cię nauczył Włoch?

- Trudno wskazać konkretną rzecz. Na pewno teraz w Napoli, szczególnie w ofensywie, mamy więcej luzu, swobody. Więcej zależy od naszych pomysłów, niż od sztywnych schematów.

Mówi się, że do Napoli może trafić Fabio Quagliarella. Co sądzisz o takim wzmocnieniu?

- To bez wątpienia świetny zawodnik. Przypadkowo nie zostałby królem strzelców Serie A. Znamy jego historię, przykrą historię. Może dla niego byłoby to ładne zwieńczenie jego kariery i rozsądny kierunek, aby do nas przejść. Ale po pierwsze, w ogóle nie wiem, czy faktycznie istnieje temat jego transferu, a po drugie, ja jestem od grania, a nie kupowania piłkarzy.

Czuliście, że w tym sezonie mogliście zagrozić Juventusowi?

-  Naszym celem było scudetto, więc na pewno czujemy niedosyt. Wiadomo, że rok temu byliśmy bliżej Juve, a w tym sezonie nieco wcześniej odpadliśmy z walki o scudetto. Ale nawet, gdy nie mieliśmy już szans na tytuł, to i tak walczyliśmy na całego [w 37. kolejce Napoli rozbiło Inter Mediolan 4:1].

Juve zdobyło ósme scudetto z rzędu. Czy Serie A to liga, gdzie walczy się już tylko o drugie miejsce?

-  Nie zgodzę się. Trudno się rywalizuje z Juventusem, ale przecież rok temu byliśmy bardzo blisko. Zdobyliśmy aż 91 punktów, oni zaledwie o cztery „oczka” więcej. W futbolu pieniądze nie grają. Spójrz na Ligę Mistrzów. W finale nie grały drużyny, które akurat wydały najwięcej pieniędzy.

W przyszłym sezonie będziesz grał w Napoli?

-  Jestem szczęśliwy w Neapolu. Mogę nawet powiedzieć, że negocjuję przedłużenie umowy.

Słówko o kadrze. Jak porównasz Adama Nawałkę do Jerzego Brzęczka?

- Wiadomo, że Nawałka był dla mnie wyjątkową osobą, bo znaliśmy się już kilka lat przed tym, jak objął kadrę. Trenera Brzęczka nie znałem wcześniej. Poznaliśmy się dopiero w reprezentacji. Ale nie ważne jaki jest trener, bo cel pozostaje ten sam. Czyli gra o zwycięstwo i zdobywanie punktów. Tak samo nie zmieniają się wymagania wobec mnie. Zawsze były wysokie.

Gdzie najchętniej lubisz grać: jako cofnięty napastnik, czy ten wysunięty?

- Z Portugalią w Lidze Narodów grałem jako ”9”, a w eliminacjach do Euro przeciwko Austrii byłem bliżej pozycji nr 10. Nie ma to dla mnie większego znaczenia. Wiem, że Robert Lewandowski czuje się lepiej, gdy jest bliżej bramki, więc nie mam z tym żadnego problemu. I mogę grać wtedy nieco niżej.

Trenowaliście ustawienie w duecie: Milik & Piątek, bez Lewandowskiego?

- Jeszcze nie. Pamiętam, że gdy selekcjonerem był Nawałka, to nawet jak zdarzyły mi się gorsze spotkania, np. z Gibraltarem, to cieszyłem się takim zaufaniem, że później i tak otrzymałem szansę gry przeciwko Niemcom. Teraz pojawił się Krzysztof Piątek i rywalizacja jest dużo większa. Ale wydaje mi się, że taki ból głowy jest dobry dla selekcjonera.

Czy jest zespół, który wam może przeszkodzić w tej grupie?

- Tylko my sami. Jeśli zagramy nie w pełni skoncentrowani, to możemy przegrać z każdym. Ale jeśli będziemy odpowiednio nastawieni, to możemy wygrać z każdą reprezentacją.

W lutym skończysz 26 lat. Czujesz, że już przestajesz być odbierany jako młody zawodnik?

- Nie jestem już młody, od kiedy przestałem dostawać powołania na zgrupowania kadry U-21 [śmiech]. Wiem, że duży potencjał we mnie drzemie, ale jeszcze go w pełni nie wykorzystałem. Ten sezon traktuję trochę jako ten na przetarcie, bo wreszcie ominęły mnie kontuzję. Myślę, że w następnym, jeśli zdrowie dopisze, będzie jeszcze lepiej.

Więcej o:
Komentarze (6)
Co z przyszłością Arkadiusza Milika? Polak skomentował negocjacje z Napoli
Zaloguj się
  • j666

    Oceniono 3 razy 1

    Powodzenia, Arek :-))

  • olal.bana.gw

    0

    Mam nadzieje ze moj miszczunio pudel mnie nie zawiedzie w nowym sezonie. Zdobedzie wszystkie palmy pudel (100%, 200%, do pustej bramki i zlini bramkowej) roku, sezonu, eliminacji, miesiaca, kolejki i jakie tylko media sportowe nie wymysla. Arek czym sie.

  • Jan Moras

    0

    Szukajmy konusów. Napoli pokazuje, że tak można. A Sybis strzelał gole nawet główką. Dino Zoff też go pamięta z 1980 roku.

  • Jan Moras

    0

    Polska myśl szkoleniowa. Od 50 lat taka sama. Efekty jak widać.

  • segregator-a5

    0

    "Na pewno teraz w Napoli, szczególnie w ofensywie, mamy więcej luzu, swobody. Więcej zależy od naszych pomysłów, niż od sztywnych schematów." Olśnienie 26-letniego napastnika? Jakie schematy w linii ataku? Inne formacje rozumiem, ale gra na tej pozycji to w zasadzie zawsze free-style był i chyba będzie.

  • kleckiman200

    Oceniono 5 razy -3

    Ale Milik jest naprawdę słaby. Ostatnią bramkę strzelił ponad dwa miesiące temu z ostatnią w tabeli Chievo, silnym mało strzela albo siedzi na ławie .

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX