Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Bartłomiej Drągowski pobił rekordy Serie A. Będzie musiał zmienić klub? "To wielka szansa"

- Bartłomiej Drągowski prędzej będzie chciał odejść z Fiorentiny, niż wrócić na ławkę - mówi Giancarlo Rinaldi, włoski dziennikarz. 21-letni Polak świetnie spisywał się w Empoli, gdzie bił rekordy Serie A, ale jego przyszłość jest bardzo niepewna. Co go czeka?

- Był jak potwór. Lepiej nie dało się zagrać - pisały włoskie media o niedzielnym występie Bartłomieja Drągowskiego z Interem Mediolan. Jakże odmienne komentarze można było przeczytać po pierwszych występach po transferze do Włoch. Polaka przezywano "mani di burro", czyli "maślane ręce" ze względu na jego proste błędy. Siedział na ławce rezerwowych, ale Fiorentina nie pozwalała mu odejść. - Jeśli będę kolejny rok siedzieć na ławce, to nie wiem, czy nie skończę z futbolem. Nie wiem, czy będzie sens się dalej denerwować. Przez ciągłe bycie rezerwowym ucieka chęć grania w piłkę nożną. Trudno się zmusić do treningu - powiedział w marcu ubiegłego roku w rozmowie z "Faktem".

Wideo pochodzi z serwisu VOD

Drągowski nudził się na ławce. Potem miał więcej pracy niż ktokolwiek

Jego sytuacja odmieniła się zimą. Fiorentina pozwoliła mu odejść na wypożyczenie do broniącego się przed spadkiem Empoli. I był to znakomity wybór, bo o ile wcześniej Drągowski nudził się na ławce rezerwowych, o tyle podczas meczów Empoli nie było mowy o nudzie. Notował średnio 5,1 interwencji na mecz, najwięcej spośród wszystkich bramkarzy Serie A (mających więcej niż 10 występów). Dla porównania, drugi jest Ivan Provedel (4,3, bronił w Empoli w pierwszej części sezonu), a trzeci Alessio Cragno z Cagliari (4 interwencje). Z Atalantą Drągowski pobił rekord Serie A, notując aż 17 interwencji. Z Interem miał ich aż 12, a z Fiorentiną 10 - to trzy najlepsze wyniki tego sezonu!

"Prędzej będzie chciał odejść, niż wrócić na ławkę"

- Ciężko sprawiedliwie ocenić piłkarza na podstawie połowy sezonu, ale w Empoli spisywał się znakomicie. To dzięki niemu zespół był tak blisko uniknięcia spadku. Patrząc od stycznia, jest uważany za jednego z najlepszych bramkarzy Serie A - mówi Giancarlo Rinaldi, włoski dziennikarz, będący kibicem Fiorentiny. Przyszłość Drągowskiego jak na razie stoi pod jednym wielkim znakiem zapytania. - Drągowski pokazał, że jest za dobry na to, by być numerem dwa w Fiorentinie. Jego przyszłość będzie jednak zależała od nowego trenera i nowych właścicieli. Prędzej będzie chciał odejść, niż wrócić na ławkę.

Tylko jakie szanse w rywalizacji z Albanem Lafontem będzie miał Drągowski? 20-letni Francuz przyszedł do Fiorentiny z łatką wielkiego talentu za 9 mln euro, ale zdarzało mu się zawodzić i popełniać proste błędy. - Trudno ich porównać, mają zupełnie różne zalety. Lafont jest bardziej zwinny i lepiej gra nogami, choć zdarzają mu się błędy. Drągowski ma za to większą osobowość, lepiej zarządza defensywą. Fiorentina ma szczęście, że posiada dwóch tak dobrych, młodych bramkarzy.

Kwestia tego, czy Fiorentina pozwoli Drągowskiemu odejść. Jednym z najczęściej wymienianych potencjalnych kierunków dla Polaka jest AS Roma. Bramki Rzymian strzegł Robin Olsen, ale Szwed ma za sobą bardzo słaby sezon. Jego liczne błędy prowadzące do utraty bramki przeszkodziły Romie w walce o awans do Ligi Mistrzów. 

Roma byłaby dla Polaka wielką szansą. Nie powiem, że Rzymianie zajęliby wyższe miejsce w tym sezonie z nim bramce, bo wiele zależy od presji i oczekiwań, które są znacznie wyższe niż w Empoli. Można jednak powiedzieć, że nie wyrządziłby Romie żadnej krzywdy. Może również trafić do Premier League, gdzie polscy bramkarze spisują się bardzo dobrze 

- uważa Rinaldi.

"Roma? To byłby krok naprzód"

- Bartek lubi Włochy, zna język i ligę, więc oczywiście byłoby łatwiej, gdyby pozostał w Serie A. Taki klub jak Roma zawsze gra o najwyższe cele, o Ligę Mistrzów. Wierzę, że byłby to dla niego krok naprzód - powiedział w kwietniu agent Polaka Mariusz Kulesza.Drągowskiego obserwują również kluby Premier League. Najważniejsze jest jednak jedno: by nie zmarnować swojego potencjału, Drągowski musi regularnie grać. Wtedy jego powrót do reprezentacji Polski będzie kwestią czasu.

Więcej o: