Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Najwięksi wrogowie Krzysztofa Piątka. Włoski Ajax chce pokrzyżować plany Milanowi

Tylko siedem punktów w najbliższych trzech meczach dzieli Atalantę od awansu do Ligi Mistrzów. "Włoski Ajax", któremu nie sposób nie kibicować, może pokrzyżować plany Krzysztofa Piątka i Milanu. Jeden z architektów tego sukcesu - trener Gian Piero Gasperini - jest teraz kandydatem do zastąpienia Gennaro Gattuso.

Kibice Milanu nie mają wątpliwości. W sondzie "La Gazzetty dello Sport" nieco ponad połowa z nich stwierdziła, że najlepszym następcą Gennaro Gattuso byłby właśnie Gasperini. 61-letni trener stworzył Atalantę, jaką widzimy w tym sezonie. Uwodzi kibiców Serie A swoim pięknem dużo bardziej niż Juventus. Juventus dominuje, gromadzi punkty z zabójczą regularnością i właśnie zapewnił sobie ósme mistrzostwo Włoch z rzędu. Ale nie zachwyca swoją grą i nie rozbudza wyobraźni tak, jak robi to Atalanta. "La Dea" - czyli Bogini - strzeliła 71 goli w 35 meczach; to o dwa trafienia więcej od Juventusu, choć ma aż 27 punktów mniej. Więcej strzałów na mecz oddaje tylko Napoli, więcej posiadania piłki ma tylko Napoli i Inter, w dodatku piłkarze Atalanty dryblują najczęściej w lidze.

"Atalanta to mały Ajax"

Fabio Capello porównał styl gry Atalanty do Ajaksu. Stwierdził, że to nie przypadek, że Juventus odpadł z Ligi Mistrzów po starciu z Holendrami (w tym sezonie "Stara Dama" zremisowała z Atalantą 2:2 i przegrała w Pucharze Włoch aż 0:3, sensacyjnie odpadając z rozgrywek). - Takie komentarze bardzo mnie cieszą. Wyznajemy podobne wartości, skupiamy się na młodzieży i nie wydajemy zbyt wielu pieniędzy. Można powiedzieć, że Atalanta to mały Ajax - powiedział dyrektor zarządzający "La Dei" Luca Percassi. Hans Hateboer, zawodnik Atalanty przyznał, że "wyznajemy takie same wartości w futbolu".

Atalanta jest znana ze swojej znakomitej pracy z młodzieżą. Klub zna swoją rolę w łańcuchu pokarmowym i wie, że każda wyróżniająca się postać prędzej czy później odejdzie. W ostatnich latach z Atalanty do Milanu odchodzili Franck Kessie i Andrea Conti, do Interu Roberto Gagliardini, do Romy Bryan Cristante, a do Juventusu Mattia Caldara (obecnie gra w Milanie).

Taką strategię zaproponował i wprowadził zmarły w kwietniu tego roku w wieku 83 lat Mino Favini. Grał w Atalancie przez trzy lata (1960-1962), a w latach 90. został koordynatorem sektora młodzieżowego. Nazywano go "czarodziejem". To z Atalanty wyszli w ostatnich latach tacy piłkarze jak Filippo Inzaghi, Alessio Tacchinardi, Giacomo Bonaventura, Riccardo Montolivo, Simone Zaza czy Giampaolo Pazzini; poza Inzaghim nie są to wielkie gwiazdy światowego futbolu, ale swego czasu ważni piłkarze czołowych włoskich klubów i reprezentacji Włoch. - Podoba nam się sposób, w jaki Ajax obchodzi się z młodymi piłkarzami. Nie obchodzą ich wyniki. Chcą ich nauczyć gry w piłkę - mówił Favini, który zrezygnował z pracy dopiero w 2015 roku.

Z owoców jego pracy korzysta Gian Piero Gasperini. Do tej pory pamiętany był głównie z pracy w Interze Mediolan. - Absurdalne 73 dni - tak niedawno wspominał ten okres włoski Esquire twierdząc, że jego pobyt w Interze nie jest żadną odpowiedzią na pytanie, czy Gasperini nadaje się do trenowania wielkiego klubu. Inter był nadal w rozsypce po odejściu Jose Mourinho; Rafael Benitez i Leonardo nie dali rady. Tak samo jak i Gasperini, który chciał wprowadzić duże zmiany, np. grę trójką obrońców. Nie zdołał jednak wprowadzić swoich planów na dobre w życie, bo został zwolniony. - Podpatrzyłem grę trójką obrońców w Ajaksie i Barcelonie. We Włoszech wszyscy powtarzali, że tak się nie da grać w Europie. Gdy trafiłem do Interu, mało kto korzystał z tego ustawienia. Teraz sytuacja się zmieniła - mówi Gasperini.

Gasperini do Milanu? W Atalancie ma wymarzone warunki do pracy

Teraz podobno zastanawia się, czy przyjąć ewentualną ofertę od Milanu. Jednym z argumentów przeciw ma być nacisk na wyniki tu i teraz, brak cierpliwości władz. W Atalancie panują zupełnie inne warunki. Pod jego okiem rozwinęli się Conti, Caldara czy Leonardo Spinazzola (który rozegrał fantastyczne spotkanie z Atletico Madryt w barwach Juventusu). Dzięki niemu swoją drugą piłkarską młodość przeżywają Papu Gomez i Josip Ilicić, a Duvan Zapata w wieku 28 lat zaczął spełniać pokładane w nim nadzieje i jest przed Krzysztofem Piątkiem w czołówce najlepszych strzelców Serie A. Do tej pory nigdy nie strzelił więcej niż 11 goli w sezonie ligowym; teraz ma 22 i brakuje mu zaledwie dwóch do klubowego rekordu, ustanowionego przez Filippo Inzaghiego. - Chcemy wygrać, wszystko co możliwe. Nie ma żadnych półśrodków - powiedział Zapata zapytany o to, czy ważniejszy jest awans do LM czy wygranie Pucharu Włoch. Ligi Mistrzów, do której awans znacznie przybliżył się po pokonaniu Lazio na wyjeździe (3:1), po którym kibice oszaleli witając swoich idoli na lotnisku.

Atalanta potrzebuje siedmiu punktów w trzech meczach, by zapewnić sobie awans bez oglądania się na przeciwników. Osiągnięcie wielkie, biorąc pod uwagę, że "La Dea" ma dopiero 14. budżet płacowy z Serie A, 1/8 budżetu Juventusu (z badań wynika, że to właśnie budżet płacowy, a nie pieniądze wydane na transfery najlepiej prognozują miejsce w tabeli).

Bombardowanie niewidziane od lat

Podopieczni Gasperiniego zawsze gwarantują emocje, nawet gdy zremisują 0:0. W meczu z Empoli oddali aż 47 strzałów (przy trzech rywala), w tym 18 celnych, ale i tak Bartłomiej Drągowski pozostał niepokonany. Ostatnią drużyną, która oddała tyle uderzeń w jednym meczu Serie A była AS Roma. W 2006 roku pokonała Catanię aż 7:0. Ale to spotkanie idealnie pokazuje nastawienie Atalanty - atakować od początku do końca, nie dać przeciwnikowi odetchnąć nawet na chwilę. Jak Ajax. Nie ma w lidze włoskiej drugiego zespołu, który tak często odbierałby piłki rywalowi i ekipy, która tak często dotykałaby piłki w polu karnym rywala. Za przygotowanie fizyczne - niezbędne do tak intensywnej gry - odpowiada zatrudniony w październiku Jens Bangsbo. Duńczyk pracował w Juventusie w latach 1999-2003 (z Carlo Ancelottim i Marcello Lippim); Gasperini w tym czasie prowadził zespół młodzieżowy "Starej Damy". - Ma wiedzę znacznie większą od mojej i moejgo sztabu. Klub na każdym poziomie musi być dynamiczny, śledzić najnowsze trendy i unikać przekleństwa powtarzalności - tłumaczy Gasperini.

Gasperini zawsze chce grać otwarty futbol i chętnie stawia na młodzież (nawet jeśli teraz trzon zespołu stanowią 31-letni Josip Ilicić, jego rówieśnik Papu Gomez i 28-letni Duvan Zapata). Najlepiej pokazał to niedawny mecz z Udinese. W przerwie przy stanie 0:0 Gasperini wprowadził na boisko 18-letniego napastnika Roberto Piccolego, dla którego to był dopiero drugi występ w Serie A (poprzedni trwał dwie minuty). Atalanta ostatecznie wygrała 2:0. Czasem Gasperiniego ponoszą jednak emocje; w marcu uderzył pracownika Sampdorii po tym, jak został wyrzucony na trybuny.

Atalanta myśli o przyszłości

Nawet jeśli Atalanta awansuje do Ligi Mistrzów, to nie zamierza pozwolić, by miliony euro zmieniły politykę klubu. To jeden z najrozsądniej zarządzanych włoskich klubów. Właśnie wykupiła stadion i rozpoczęła gruntowną przebudowę (która skończy się w 2021 roku). W "demolce" obiektu pomogli kibice klubu, którzy chcieli zachować dla siebie część Atleti Azzurri d'Italia - niedługo to będzie Stadion Gewiss.

Kibice Atalanty rozbierają stadionKibice Atalanty rozbierają stadion Gianlucadimarzio.com

Krzysztof Piątek rozbił Atalantę i wydawało się, że to już koniec. Błąd

16 lutego Atalanta grała u siebie z Milanem. Prowadziła 1:0 i dominowała nad rywalem, ale tuż przed przerwą Krzysztof Piątek strzelił pięknego gola. Po przerwie Piątek dołożył drugie trafienie, a Milan niespodziewanie wygrał 3:1. "Rossoneri" byli w gazie, a Atalanta przegrała kolejny mecz z Torino. Wydawało się, że Mediolańczycy idą do Ligi Mistrzów, a ekipa Gasperiniego straciła niezwykłą szansę. Od tego czasu dużo się jednak zmieniło. Piątek niedługo później przestał strzelać, Milan zaczął tracić punkty na prawo i lewo, a Atalanta wygrała siedem z dziesięciu spotkań ligowych (nie przegrała żadnego) i przed trzema ostatnimi kolejkami ma trzy punkty przewagi nad Milanem i Romą. Awans do Ligi Mistrzów stoi otworem, da go już siedem puntów w domowych starciach z Genoą i Sassuolo oraz wyjazdowym z Juventusem. "La Dea" tylko raz w historii zajęła 4. miejsce (dwa lata temu, ale jeszcze nie dawało awansu do LM) i tylko raz zdobyła Puchar Włoch (53 lata temu). W najbliższych dwóch tygodniach może wyrównać oba te wyniki lub nawet przebić (do trzeciego Interu traci tylko punkt).

- To, co liczy się najbardziej, to dobra gra. Odczuwam prawdziwą satysfakcję, gdy kibice są zadowoleni. Nie ma nic lepszego niż radość kibiców Atalanty w niedzielne popołudnia - mówi Gian Piero Gasperini, żywa legenda klubu.

Więcej o: