Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Krzysztof Piątek jest ewenementem w Serie A. Tym razem role w Milanie się odwróciły

Nic dobrego nie dzieje się w ofensywie Milanu bez Krzysztofa Piątka. I nie przeszkadza w tym fakt, że wykonał w całym meczu zaledwie osiem podań i że nadal nie ma żadnej asysty w tym sezonie.

To, że Krzysztof Piątek jest odizolowany i osamotniony w ataku Milanu wiadomo nie od dzisiaj. Starcie z Lazio (1:0) dobitnie przypomniało o tym po raz kolejny; długo było niemal identyczne do tego z półfinału Pucharu Włoch, które mogło wynudzić nawet najbardziej wytrwałych kibiców (0:0, rewanż 24 kwietnia).

Piątek nadal bez asysty. Ewenement w Serie A

- Suso, Calhanoglu i Cutrone muszą się obudzić - pisał przed meczem "Tuttosport", zauważając, że Piątek nie ma odpowiedniego wsparcia ze strony kolegów. Problem w tym, że w starciu z Lazio wszystko stanęło na głowie. Role się odwróciły i to Polak stwarzał okazje swoim kolegom: raz Suso, raz Calhanoglu właśnie, ale obaj chybili. Piątek podawał piłkę łącznie zaledwie osiem razy w ciągu 84 minut (zmienił go Patrick Cutrone, który wykonał cztery podania), ale aż sześć było celnych i dwa z nich okazały się kluczowymi. Ale napastnik Milanu nadal czeka na swoją pierwszą asystę w tym sezonie. Aż 49 zawodników strzeliło więcej niż cztery gole w Serie A; spośród nich asysty na koncie nie mają tylko Gervinho (Parma, 10 trafień), Andrea Petagna (Spal, 12 goli) i właśnie Piątek (21 trafień).

Krzysztof Piątek miał tylko dwie okazje

Tak naprawdę Polak miał tylko dwie okazje. Raz uderzył piłkę głową tuż obok słupka po dośrodkowaniu Davide Calabrii, a w drugiej sytuacji został zbytnio "wyrzucony" przez podanie Cristiana Zapaty i Thomas Strakosha odbił jego strzał. Wiele jednak pokazuje to, że żadnej okazji nie stworzyli mu pomocnicy oraz skrzydłowi; najlepszy rajd ma za sobą Zapata, ale jego podanie do Piątka dobitnie pokazało, dlaczego jest środkowym obrońcą, a nie zawodnikiem ofensywnym. Do momentu strzelenia gola z nieco przypadkowo wywalczonego rzutu karnego w 79. minucie, Milan przeprowadził cztery groźne akcje: w każdej z nich bardzo ważny udział miał Polak.

Gattuso: "Kris" nie odpoczywał w tym sezonie

Ale Piątek zszedł z boiska w 84. minucie. Taka zmiana nie może nikogo dziwić, Gennaro Gattuso podjął logiczną decyzję. - Nie możemy zapominać, że "Kris" nie odpoczywał w tym sezonie - powiedział trener Milanu po meczu. Polak zmęczony ciągłymi pojedynkami z obrońcami Lazio - choć sędzia ani razu nie odgwizdał faulu na nim - ustąpił miejsca Cutrone, który mógł robić to, co lubi najbardziej: męczyć defensorów rywali. Biegał do upadłego i przytrzymywał piłkę, gdy było to tylko możliwe. Miał dobrą okazję w doliczonym czasie gry, ale minimalnie chybił. Jego znaczenie dla Milanu najlepiej obrazuje to, co się stało kilkanaście sekund po wejściu na boisko: wywalczył rzut rożny i od razu mobilizował kibiców do jeszcze większego wsparcia zespołu.

Najważniejszy jest jednak wynik: Milan pomimo przeciętnej gry wygrał "mecz o 50 milionów euro", jak reklamowała to starcie "La Gazzetta dello Sport". Przed "Rossoneri" jeszcze sześć finałów, które zdecydują o awansie do Ligi Mistrzów.

Więcej o:
Komentarze (9)
Krzysztof Piątek jest ewenementem w Serie A. Tym razem role w Milanie się odwróciły
Zaloguj się
  • Flash1337 1337

    Oceniono 4 razy 4

    Jest tu jakiś admin żeby wywalić te dupodajne komentarze od tych karyn ???

  • hotin

    Oceniono 3 razy -1

    I nawet karnego dzisiaj nie strzelał.Autor tego tekstu jeszcze tego nie przewidział.

  • segregator-a5

    Oceniono 10 razy -8

    Doszło do tego, ze teraz jak nie trafi w bramkę, będziecie wyliczać w ilu groźnych akcjach brał udział. I co z tego? A gdzie gole tego pożal się Boże "snajpera"? Następne okadzanie "Krisa" bez odpoczynku w tym sezonie. Pismaki! Jak ma zejść powietrze z balona, to nie w tak prymitywny sposób.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX