Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Nowy sezon w Sport.pl. Serie A. Cristiano Ronaldo i Juventus, czyli kandydaci na związek idealny

Wiele przesłanek pozwala sądzić, że Cristiano Ronaldo i Juventusu mogą stworzyć związek idealny. Trzeba jednak pamiętać, że jeśli Portugalczyk nie wygra w nowych barwach Ligi Mistrzów, to żadne strzeleckie rekordy i kolejne scudetto nie zrekompensują rozczarowania turyńskich kibiców oraz władz klubu. Ale kto ma Starej Damie zapewnić upragniony Puchar Europy, jak nie "Mr. Champions League"?

Wydawało się, że ten transfer nie ma prawa się wydarzyć. Przecież Juventus w odróżnieniu od Barcelony, PSG i najsilniejszych klubów Premier League nie szasta pieniędzmi na prawo i lewo. Tym bardziej za 33-latka. Giuseppe Marotta i Fabio Paratici, odpowiadający za politykę transferową mistrzów Włoch, nie zwykli szaleć. W ostatnich sezonach raczej ściągali za darmo lub pół darmo starych mistrzów (np. Andrea Pirlo, Patrice Evra, Dani Alves, itd.), lub wyszukiwali młode talenty (Paul Pogba, Kinglsey Coman), starali się wyławiać z rynku graczy o najkorzystniejszym stosunku ceny do jakości.

Ok, był wyjątek. Dwa lata temu wyrwali z Neapolu Gonzalo Higuaina za 94 mln euro, ale przecież tego samego lata sprzedali Pogbę do United ustanawiając ówczesny transferowy rekord (105 mln). Wtedy także Real Madryt odkupił Alvaro Moratę za 30 mln euro. Dlaczego więc Stara Dama zdecydowała się rozbić bank na Cristiano? Są dwa powody.

Od kilku lat klub znacząco zmienia swój wizerunek oraz rozwija się pod względem marketingowym, a wręcz przechodzi rewolucję. Dąży do tego, aby stać się czymś więcej niż tylko klubem sportowym. Juve pragnie być globalną marką. Najpierw zmieniono herb klubu (pasiastą zebrę zastąpioną nowoczesną literką "J”), rozpoczęto współpracę z Netflixem, którego owocem jest serial dokumentalny o Juventusie. Transfer Cristiano wspaniale się wpisuje w tę strategię. Od samych plotek medialnych o możliwym zakupie CR7 wartość klubu wzrosła na giełdzie o kilkanaście procent w ciągu 48 godzin! Ale przede wszystkim w Turynie zaszaleli, bo byli już syci tytułami mistrza Włoch. A dwa przegrane finały Ligi Mistrzów w ciągu ostatnich czterech sezonach pokazały, że Juve dołączyło do ścisłej czołówki, ale czegoś ciągle im brakowało. Na triumf w LM czekają od 1997 roku.

W Turynie chcieli kogoś, kto zaprowadzi ich do triumfu w Lidze Mistrzów. Nawet Higuain im jednak tego nie zapewnił. Teraz Ronaldo ma być tzw. game changerem. O sportowej wartości laureata pięciu Złotych Piłek nawet nie ma sensu rozważać. W ostatnich pięciu sezonach aż czterokrotnie zdobywał LM. 450 goli w 438 meczach - liczby wyśrubowane przez Portugalczyka w Realu są kosmiczne.

Dlaczego Włochy to idealny kierunek?

Ronaldo jest wzorem profesjonalisty, przestrzega ściśle specjalistycznej diety, przechodzi mnóstwo rehabilitacyjnych zabiegów oraz sumiennie trenuje, ale czasu już nie oszuka. Ma 33 lata dlatego liga włoska, gdzie tempo gry jest wolniejsze niż w Primera Division czy Premier League (wcześniej mówiło się o potencjalnym powrocie do United), powinna być dla niego idealna. Warto także pamiętać, że we Włoszech piłkarze po trzydziestce nie są marginalizowani ani dyskryminowani. Wręcz przeciwnie. To przecież na Półwyspie Apenińskim niemal do 40. urodzin grali: Filippo Inzaghi, Alessandro Del Piero, Francesco Totti czy ostatnio Gianluigi Buffon. To właśnie w Serie A niedawno królami strzelców zostali wiekowi Antonio Di Natale oraz Luca Toni.

Trzeba pamiętać, że Ronaldo jest już świadomy swojego wieku i w minionym sezonie coraz częściej odpuszczał mniej istotne spotkania. W Juventusie powinno być podobnie. Latami kibice oskarżali CR7, że znęca się głównie nad słabymi rywalami, a tych mocnych rani rzadko. Ostatnie trzy sezony obaliły jednak tę teorię. Dlatego kibice Juve mogą spać spokojnie, nawet jeśli Ronaldo opuści ligowe potyczki z Frosinone czy Cagliari, to na wielkie wieczory w LM powinien być w pełni gotowości.

Kolekcjoner tytułów

Licząc trofea indywidualne oraz klubowe Ronaldo ma ich na swoim koncie aż 72! A przecież podczas przygody w Madrycie, Królewscy na krajowym podwórku rzadko wygrywali. Zdobył zaledwie dwa puchary kraju i dwa mistrzostwa. Ostatnie cztery sezony Juventusu? Cztery scudetta i tyle samo pucharów Włoch! No i dwukrotnie grali w finale Ligi Mistrzów.

Rywalizacja z Leo Messim

Prawdopodobnie, gdyby nie Messi, to Ronaldo byłby gorszym piłkarzem. I na odwrót. Obaj nakręcają się wzajemną rywalizacją. A przecież jeśli Ronaldo wygra z Juventusem ligę oraz LM, to będzie miał w swoim CV podbicie trzech topowych lig i LM z trzema różnymi klubami. Tego, 30-letni Messi niemal na pewno już nie osiągnie. A znając Ronaldo, sama rywalizacja z Messim mogłaby być dla niego wystarczającym powodem do zmiany otoczenia...

Wypalenie?

Ronaldo w Realu występował od 2009 roku. Po takim czasie można poczuć wypalenie, szczególnie, jeśli się wygrało trzy Ligi Mistrzów z rzędu. A choć jest katem swojego nowego klubu (strzelił im dziesięć goli w siedmiu meczach (!)), to nie został wrogiem kibiców Juve. Fani mistrzów Włoch po jego bramce zdobytej przewrotką w tegorocznej LM wstali z miejsc i bili mu brawa. To również mogło wpłynąć na decyzję Cristiano. Rozsądną decyzję.

Podwyżka

Wypalenie, chęć nowych wyzwań, kolekcjonowanie tytułów i rywalizacja z Messim – te wszystkie powody miały duży wpływ na decyzję Ronaldo o przeprowadzce. Ale nie można też zapominać o finansach. Ronaldo jest skazany przez hiszpański sąd za unikanie podatków, a w Italii podatki są mniejsze. Poza tym w Realu mógł liczyć na 21 mln euro rocznie. Teraz zarabiać będzie 30 mln za sezon.

Mentalność zwycięzcy

Ronaldo wygląda trochę w Turynie jak postać z innej bajki. Trudno w szatni Juventusu znaleźć kogoś, kto potrafi o sobie mówić w trzej osobie, albo jest aż takim narcyzem, co Portugalczyk. Są jednak aspekty, które łączą go z szatnią Juve. Obsesja wygrywania. Mentalność zwycięzcy nie tylko świetnie wpisuje się w klimat Juventusu, ale świetnie także działa na otoczenie. Już od pierwszych jego treningów w Turynie, widać, że zrobił na kolegach ogromne wrażenie. Paulo Dybala mając taki autorytet w ataku, może znacząco rozwinąć swój wielki talent, ale nie tylko on.

- Na treningach nie jesteśmy w stanie nadążyć za Cristiano Ronaldo. Kiedy my przychodzimy na zajęcia, on już trenuje, a kiedy je kończymy, on jeszcze zostaje na boisku i dalej ćwiczy. Nigdy nie widziałem takiego piłkarza – mówi Douglas Costa, skrzydłowy Juve.

W aklimatyzacji pomagają mu także weterani 34-letni Giorgio Chiellini i dwa lata starszy Andrea Barzagli, którzy już od wielu sezonów znają się z boiska. CR7 nie będzie miał także kłopotów z językiem włoskim, bo zna jego podstawy, a w efektywnej nauce pomaga mu biegła znajomość hiszpańskiego i portugalskiego.

Czy CR7 wkomponuje się w Juventus także na boisku?

Wszystko wskazuje, że 33-latek będzie wysuniętym napastnikiem w systemie 4-2-3-1. Pamiętajmy jednak, że Juventus Allegriego charakteryzuje to, że napastnik jest pierwszym obrońcą. Każdy z piłkarzy ofensywnych ma zadania w defensywie. Bez wyjątku. Tymczasem Ronaldo w Realu miał  zazwyczaj "wolną rękę" w ofensywie, a w obronie nie musiał zbytnio pracować. Czy Allegri zmieni swoją filozofię specjalnie dla Ronaldo? A może włoski szkoleniowiec postara się zmienić nawyki CR7 i ulepić go po swojemu? Skoro udało mu się z Mario Mandżukicia, czyli rasowej "9", stworzyć skrzydłowego pracującego w obronie, to może i Ronaldo zmieni swoją rolę?

Wiele przesłanek pozwala wierzyć, że Ronaldo i Juventusu mogą stworzyć związek idealny. Trzeba jednak pamiętać, że jeśli Portugalczyk nie wygra w nowych barwach Ligi Mistrzów, to żadne strzeleckie rekordy i kolejne scudetto nie przykryją rozczarowania turyńskich kibiców oraz władz klubu. Ale kto ma im zapewnić Puchar Europy, jak nie "Mr. Champions League"?

***

Nowy sezon w Sport.pl. Serie A. Mateusz Święcicki: Cristiano Ronaldo nie zostanie królem strzelców [ROZMOWA]

Nowy sezon w Sport.pl. Serie A. Czym Krzysztof Piątek przypomina Roberta Lewandowskiego? - Wszystkim. Kilka milionów euro za takiego piłkarza to okazja - mówi Sport.pl Michał Probierz.

Cristiano Ronaldo: Juventus jest jak rodzina

Więcej o:
Komentarze (6)
Nowy sezon w Sport.pl. Cristiano Ronaldo i Juventus, czyli kandydaci na związek idealny
Zaloguj się
  • kleopatra51

    Oceniono 1 raz 1

    Messi przez pół minuty swojego życia nie pomyślał o Cristiano (Boże, co za imię dla mężczyzny?)

  • b0sy

    0

    piłka nożna to sport tego rodzaju, że nie ma gwarancji, że wygrasz puchar czy ligę, choćbyś kupił 11 najlepszych piłkarzy na świecie. jeśli ktoś nie bierze pod uwagę, że w przyszłym roku juventus nie wygra ligi mistrzów, jest po prostu imbecylem.

  • Kuba x44

    0

    Kosztował fortunę, ale za dwa lata sprzedadzą go za jeszcze większą fortunę do MLS albo Chin.

  • boliver

    0

    Wystarczy napisac zelus pusta pala,,

    I dosc,,

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX