Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Don Balon: Kolejna gwiazda opuści Real Madryt! Hiszpański gigant wytypował już następców pomocnika

Według doniesień tygodnika "Don Balon" Casemiro może opuścić Real Madryt w najbliższym oknie transferowym. Trener "Królewskich" - Zidnedine Zidane - chce dokonać zmian w środkowej formacji, a madrycki klub wytypował już nazwiska ewentualnych następców.

Im bliżej końca sezonu, tym pojawia się coraz więcej informacji o rewolucji, jakiej w Realu Madryt ma dokonać Zinedine Zidane. Z szatnią hiszpańskiego giganta w letnim oknie transferowym prawdopodobnie pożegna się kilku zawodników – najczęściej w tym kontekście wymienia się nazwiska Garetha Bale'a, Daniego Ceballosa czy Marcosa Llorente. Jak informuje hiszpański tygodnik „Don Balon” francuski trener może wkrótce zrezygnować też z usług Casemiro.

Hiszpańskie media: Casemiro na wylocie z Realu Madryt? Klub wytypował już następców Brazylijczyka

Hiszpańscy dziennikarze spekulują, że spore ogromne zmiany czekają środkową formację Realu Madryt. Jedną z ofiar powrotu Zidane'a na trenerską ławkę ma być Casemiro. Choć w obecnym sezonie Brazylijczyk to podstawowy zawodnik „Los Blancos”, a Zidane stawiał na niego również podczas swojej poprzedniej kadencji, to już wkrótce na Santiago Bernabeu mogą zastąpić go N'Golo Kante lub Tanguy N'Dombele. 

Kante od kilku sezonów jest w czołówce najlepszych defensywnych pomocników na świecie. Kontrakt pomocnika z Chelsea obowiązuje do 2023 roku, a portal transfermarkt.de wycenia go na 100 milionów euro. Z kolei N'Dombele, od chwili dołączenia do Olympique Lyon w lipcu 2018 roku, jest kluczowym piłkarzem francuskiego klubu. 22-latek jest zresztą często porównywany do Kante oraz Michaela Essiena. Umowa N'Dombele z Lyonem wygasa za cztery lata, a wartość zawodnika szacuje się na 50 milionów euro.

Gdyby władze Realu zdecydowały się na transfer któregoś z wymienionych piłkarzy, Casemiro mógłby powędrować do Paris-Saint Germain. Paryżanie od dawna interesują się brazylijskim pomocnikiem i są skłonni zapłacić na niego 70 milionów euro.   

Więcej o: