Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Lekarz FC Porto przekazał smutne wieści ws. Ikera Casillasa. To już koniec jego kariery?

Lekarz Porto przekazał smutne nowiny dotyczące sytuacji byłego bramkarza Realu Madryt, Ikera Casillasa. Okazuje się, że piłkarz nie będzie mógł już uprawiać sportu.

W czasie środkowego treningu Iker Casillas poczuł się źle i od razu zajęli się nim lekarze. Piłkarz został przetransportowany do szpitala, gdzie potwierdzony został zawał serca.  Bramkarz przeszedł szybką operację, po której jego stan powrócił do stanu stabilnego. Po nocy spędzonej w szpitalu Casillas widać, że życie bramkarza nie jest zagrożone. Jeden z lekarzy Porto, Antonio Corbalan, przekazał  hiszpańskiej telewizji TVE smutną wiadomość o tym, że dalsza kariera bramkarza nie będzie już możliwa. 

"Casillas nie wróci do zawodowego futbolu"

- Casillas będzie mógł funkcjonować normalnie jako zwykły człowiek, może wrócić do normalnego życia, ale nie do zawodowego futbolu. - twierdzi lekarz. Jednym z powodów, które mogą uniemożliwić Casillasowi ponowne granie, jest stent wieńcowy, który został umieszczony w celu rozszerzenia zatkanego naczynia krwionośnego i umożliwia normalne krążenie krwi. 

Iker Casillas gra w FC Porto od 2015 roku. Od tamtej pory z klubem zdobył mistrzostwo Portugalii. Do Portugalii przeszedł z Realu Madryt, w którym stał się istną legendą. W barwach "Królewskich" występował od 1999 roku, zdobywając w tym czasie 5-krotnie mistrzostwo Hiszpanii, dwa Puchary Króla. Trzykrotnie także zdobył Ligę Mistrzów.

Więcej o:
Komentarze (30)
Lekarz FC Porto przekazał smutne wieści ws. Ikera Casillasa. To już koniec jego kariery?
Zaloguj się
  • eurotram

    Oceniono 6 razy 6

    I tak może powiedzieć,że jest szczęściarzem. Ilu piłkarzom wada stanowiąca sportowy wyrok śmierci wyszła we wczesnych latach kariery? Ilu przez to zmarło? Iker ma za sobą DŁUGĄ i BOGATĄ karierę trwającą 20 lat! W trakcie tej kariery osiągnął WSZYSTKO: trzykrotnie wygrał LM,dwa razy Superpuchar Europy,Puchar Interkontynentalny,z reprezentacją zdobył ME i MŚ; nie zdobył w sumie tylko PZP (bo zakończono rozgrywanie równolegle z początkiem jego kariery) i PUEFA/LE (bo w tak poślednich rozgrywkach jego kluby nie grały,a w każdym razie celowały zawsze w LM; grał raz za karę po odpadnięciu z LM i Porto odpadło z BVB w 1/16). Zaraz kończy 38 lat; nawet gdyby był całkowicie zdrowy, to już i tak byłby pod sam koniec kariery (zaczął ostro w wieku 18 lat,więc mało prawdopodobne by dorównał długością kariery Buffonowi). Podsumowując: miał długą i udaną karierę,odchodzi jako piłkarz spełniony; miał umiejętności i miał szczęście (Donnarumma może mógłby zwojować tyle co on gdyby grał w Realu,a nie Milanie); dostał zawału,ale przeżył; dostał znak od organizmu,że czas zając się życiem PO piłce nożnej. Czyli na dobrą sprawę nie można powiedzieć,że szczęście go opuściło. Może odejść i cieszyć się życiem,tym bardziej że ludzie po zawale bardziej doceniają uroki życia; a on ma wszystko by tym życiem się cieszyć. Ma piękną żonę (i chyba kochającą),ma dwójkę dzieci. To tylko koniec piłki nożnej,ale pewnie co najmniej drugie tyle życia przed nim!

  • 1111pln

    Oceniono 3 razy 3

    Duuuużo zdrowia Iker❣

  • ml2403

    Oceniono 3 razy 3

    Byłoby bardzo dziwne gdyby jeszcze grał. Wygrał wszystko co można było w piłce nożnej, a jeżeli ma sie zawał w tak młodym wieku tzn, że naczynia wieńcowe nie są dobre i szanse na ponowny zawał znacząco większe niż przeciętna w społeczeństwie. Wystarczy Iker i zajmij się czymś innym dla przyjemności bo pieniędzy starczy ci na kilka żyć. Należy wspomnieć, że jego niezwykłą zaletą jako bramkarza był bardzo krótki czas reakcji co przy bardzo dobrej skoczności powodowało, ze bronił różne nawet bardzo zaskakujące piłki.

  • peppers01

    Oceniono 5 razy 3

    Oj nie lubię krytykować redaktorów ale przekazując tego typu informację należałoby powstrzymać się do spekulacji jeśli nie posiada się bliższych informacji. Warto również choć trochę zapoznać się z tematem.
    To czy ktoś po ostrym zespole wieńcowym może wrócić do uprawiania sportu zależy od tego w jakim stopniu jego serce zostało uszkodzone podczas tegoż incydentu. To znaczy czy doszło do trwałych zaburzeń kurczliwości oraz czy nie pojawiły się przetrwałe zaburzenia rytmu. To zaś można ocenić w badaniu echokardiograficznym oraz holterowskim. I to dopiero za jakieś 2-3 tygodnie od incydentu.
    Samo wszczepienne stentu nie ma tutaj żadnego trwałego znaczenia . Owszem osoba po wszczepieniu stenu powinna przez pewien czas (najczęściej do roku) przyjmować dwa leki przeciwpłytkowe aby zapobiec tak zwanej zakrzepicy z stencie. Wówczas faktycznie nie powinna uprawiać sportu ze względu na zwiększone ryzyko krwawień po ewentualnych urazach. Ale po roku nie ma to już znaczenia.

  • gryfny

    Oceniono 5 razy 3

    Iker starczy tego sportu,uzywaj zycia masz tylko jedne

  • panbies

    Oceniono 13 razy 3

    Trzymaj się chłopie:]
    Dobrze, że nie trafił na nikogo od hochsztaplera Zięby co by mu pod nosem igłą nakłuł i już po zawale.

  • 1272g

    Oceniono 2 razy 2

    Życzę zdrowia .

  • mapi7

    Oceniono 2 razy 2

    Iker Casillas to wielki sportowiec !!!! Życzę mu powrotu do zdrowia i znalezienia sobie nowej aktywności życiowej!

  • erte2

    Oceniono 1 raz 1

    Dobrzy ludzie - wszczepienie stentu to nie jest żadna operacja! To jest zabieg (praktycznie bezbolesny i bezkrwawy który trwa do pół godziny i nie wymaga "krojenia", Dużo bardziej uciążliwa jest wizyta u dentysty że o usunięciu paznokcia nie wspomnę.
    Taką "operację" przeszedłem dokładnie w poniedziałek, a wczoraj wróciłem do domu. Trwała dokładnie 15 minut i była całkowicie bezbolesna i bezkrwawa. A nadmieniam że liczę sobie już 72. wiosny.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX