Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Marca: Gareth Bale poszedł na zimną wojnę z Realem Madryt. Zidane go nie chce!

Real Madryt może mieć duży problem ze swoją gwiazdą. Gareth Bale nie znalazł się w wizji składu Zinedine Zidane'a na kolejny sezon, a sam piłkarz nie chce odchodzić z Madrytu. Wielką przeszkodą w negocjacjach może być bardzo wysoka pensja walijskiego skrzydłowego. - Trwa zimna wojna - pisze Marca.

Gareth Bale nie znalazł się w planach Realu Madryt na przyszły sezon, a Zinedine Zidane nie widzi dla niego miejsca na Santiago Bernabeu. I choć wydaje się, że era Walijczyka dobiega końca w Realu Madryt, to on sam nie chce odchodzić z klubu.

Agent piłkarza Jonathan Barnett zauważa że Gareth Bale, podobnie jak i jego żona dobrze czują się w stolicy Hiszpanii i nie chcą by coś się w tej kwestii zmieniło. Walijczyk nie ma jednak miejsca w drużynie Zinedine Zidane'a. Niestety, nie ma także chętnych na jego zatrudnienie. 

Piłkarz zarabia obecnie 17 milionów euro rocznie, co stanowi dużą przeszkodę dla większości klubów, a jego umowa z Realem obowiązywać będzie jeszcze przez trzy lata. Dodatkowo, wszyscy zdają sobie sprawę z faktu, że zawodnik ma częste problemy z kontuzjami, a 16 lipca skończy już 30 lat. 

Wiele wskazuje na to, że dobrym miejscem dla Walijczyka byłyby kluby z czołówki Premier League. Manchester United zagra prawdopodobnie w Lidze Europy, dlatego trudno będzie im ściągnąć tego zawodnika. Podobnie może być z Tottenhamem, który w ostatnim czasie nie wydaje olbrzymich pieniędzy. Duże transfery zapowiada Bayern Monachium, ale ten z kolei nigdy nie był zainteresowany Balem.  

Manipulator, egoista, gwiazda. Burzliwy związek Bale'a z Realem dobiega końca?

Małżeństwo Garetha Bale'a z Realem Madryt chyli się ku upadkowi. Zawarte przed laty z wielkimi nadziejami, dziś wygląda na wypalone i niemożliwe do pogodzenia. Walijczyk bez wątpienia zapisał się na kartach klubowej historii, a mimo to jest zawodnikiem, za którym w stolicy nikt tęsknić nie będzie. Co stoi za upadkiem gracza, który na Bernabeu przychodził z łatką następcy Cristiano Ronaldo?

Więcej o: