Sport.pl

Miał zostać następcą Neymara, teraz może trafić do Premier League

Malcom może niebawem opuścić Barcelonę. Brazylijczyk, który w katalońskim klubie miał zostać następcą Neymara, nie spełnił oczekiwań. Teraz może trafić do do Tottenhamu.

Malcom był bohaterem głośnego transferu w trakcie letniego okna transferowego w ubiegłym roku. Piłkarz miał przenieść się z Girondins Bordeaux do AS Romy, ale w ostatniej chwili zmienił decyzję i zaakceptował propozycje FC Barcelony. On w katalońskim klubie widział wielką szansę, a klub widział w nim potencjalnego następcę Neymara, który kilkanaście miesięcy temu odszedł do Paris Saint-Germain. Jednak zarówno piłkarz, jak i jego szefowie, mogą czuć się zawiedzeni.

Malcom, za którego mistrzowie Hiszpanii zapłacili 41 mln euro, gra rzadko, a jeżeli już to robi, to słabo. Zawodnik wystąpił w tym sezonie w 10 spotkaniach we wszystkich rozgrywkach (przebywając w nich na boisku łącznie przez 363 minuty), w których strzelił dwa gole. 

Z pomocą Malcomowi i Barcelonie może przyjść Tottenham. Angielski klub chce wzmocnić ofensywę i w tym celu planuje pozyskać właśnie 21-latka. "Najbardziej prawdopodobną opcją jest wypożyczenie z opcją obowiązkowego wykupienia piłkarza latem" - pisze portal sport.es. Skrzydłowym interesuje się jednak także chińskie Guangzhou Evergrande, w którym gra inny były piłkarz Barcelony, Paulinho.

Więcej o: