Sport.pl

Arjen Robben skomentował swoje rozstanie z Bayernem Monachium. "To była ulga".

Bundesliga 2018/2019. Po dziesięciu sezonach w Bundeslidze, Arjen Robben powoli żegna się z Bayernem Monachium. Holender pozostanie w Bawarii jeszcze tylko przez najbliższe pół roku. W rozmowie z angielskim "Daily Mail" piłkarz przyznał, że ogłoszenie decyzji o swoim odejściu potraktował jako "ulgę".

Arjen Robben gra w Bayernie Monachium od 10 lat. Latem Holender opuści Allianz Arena

Robben przeniósł się do Bayernu Monachium w 2009 roku. Klub z Allianz Arena zapłacił wtedy Realowi Madryt 24 miliony euro. Podczas swojej przygody w stolicy Bawarii Robben zdobył 7 mistrzostw Niemiec, cztery puchary tego kraju oraz triumfował w Lidze Mistrzów w sezonie 2012/2013. Kilka tygodni temu holenderski skrzydłowy zakomunikował, że latem pożegna się z Bayernem, a więc z klubem, w którym rozegrał ponad 300 meczów.

W rozmowie z „Daily Mail” Robben stwierdził, że po ogłoszeniu swojej decyzji poczuł ogromną ulgę: „Zakończenie swojej przygody z klubem, po tak wspaniałych 10 latach, było sporym wyzwaniem. Jednocześnie, podjęcie tej decyzji i ogłoszenie jej publicznie okazało się sporą ulgą. Teraz przede mną być może trudniejszy krok, czyli wybranie najlepszego scenariusza na przyszłość”. Piłkarz dodał też, że nie myśli o zakończeniu kariery czy zajęciu się trenerką. W grę wchodzi raczej inna czołowa liga – angielska lub hiszpańska.  

Guardiola czy Mourinho? Arjen Robben skomentował swoją współpracę z wielkimi trenerami

Robben miał okazję skomentować swoją współpracę z dwoma wybitnymi trenerami – José Mourinho i Pepem Guardolią. Z tym pierwszym, piłkarz spotkał się w Chelsea, natomiast „Pep” trenował Robbena w Bayernie: „W Chelsea mieliśmy świetnego menedżera, który zawsze dbał o atmosferę w zespole. Wygraliśmy wtedy mistrzostwo po raz pierwszy od 50 lat. [...] Według mnie, nie ma chyba obecnie lepszego trenera niż Guardiola. Gdy zaczął trenować Bayern miałem już 29 lat, a mimo to, przy nim wciąż się rozwijałem”.

Liverpool - Bayern Monachium. Jak Arjen Robben wspomina swoje mecze z The Reds? 

W 1/8 finału Ligi Mistrzów Bayern Monachium zagra na Anfield Road z Liverpoolem. Robben, ze względu na kontuzję, nie wystąpi w pierwszym starciu obu klubów. W wywiadzie dla  „Daily Mail” Holender przywołał swoje wspomnienia z Premier League: „Jeśli miałbym wybrać angielski stadion, na którym grało mi się najgorzej, będzie to Anfield Road” – powiedział Robben. 

Więcej o:
Komentarze (8)
Arjen Robben skomentował swoje rozstanie z Bayernem Monachium. "To była ulga".
Zaloguj się
  • postulat_22

    Oceniono 4 razy 2

    Dla Bayernu byłoby lepiej, gdyby Robben i Ribery odeszli po sezonie 2013/2014.

  • sirseb

    Oceniono 1 raz 1

    bezczelny nurek
    :)

  • joeblack1989

    Oceniono 7 razy 1

    Pod względem sportowym piłkarz wybitny, mimo tylu poważnych kontuzji wracał silniejszy, a na dodatek zmagał się z rakiem jąder.. gdyby nie te kontuzje i rąk to byłby na poziomie Ronaldo czy Messiego, tak samo Coman, gościu kontuzję za kontuzja ma a mimo to wracam silniejszy, jak dla mnie talent na tym samym poziomie co MBappe tylko zdrowia mu brak ale strach pomyśleć co byłoby gdyby był zdrowy jak MBappe.. taki Dembele z Barcelony też talent na miarę Comana czy MBappe ale w głowie ma fiubzdziu.. mbappe ma zdrowie i w głowie, Dembele ma wszystko oprócz głowy a Coman ma w głowie ale nie ma zdrowia, dlatego mbappe jest z nich najlepszy..
    Robben jest jaki jest ale piłkarsko był fantastyczny a byłby jeszcze lepszy gdyby nie zdrowie, pamiętam w 2014 jak Holandia wygrała z Hiszpania 5:1 Ramos nie mógł go dogonić, nic nie mógł zrobić a Ikera położył, jedynie w 2010 roku go był w stanie dogonić niesamowity z wielkim sercem do gry Puyol który dla mnie był najlepszym obrońca w historii Hiszpanii, nawet lepszym niż Hierro..

  • madapaka

    0

    na swojej pozycji nr 1 - przez ostatnie 10 lat.

  • segregator-a5

    0

    "Arjen Robben skomentował swoje rozstanie z Bayernem Monachium. "To była ulga". Genialne! Pół roku przed rozstaniem już skomentował swoje rozstanie. Strzel, człowieku, bramkę Liverpoolowi, a pojawią się z masarni nieoczekiwane "przedłużki kontraktu" o rok lub dwa lata. Wszystko możliwe!

  • 4jaco

    Oceniono 1 raz -1

    Toż to stary dziad,taki sam jak Błaszczykowski,który musiał wyłożyc własną kasę,żeby sobie jeszcze w Wiśle pograc!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX