Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Bayern wygrywa na początek sezonu. Kuriozalny karny Lewandowskiego

Bayern Monachium wygrał z Hoffenheim 3:1 w meczu pierwszej kolejki Bundesligi. Przez pierwsze 75 minut działo się niewiele, ale w ostatnim kwadransie zdarzyło się kilka kuriozalnych sytuacji. Gola z rzutu karnego strzelił Lewandowski, choć chwilę wcześniej tej samej jedenastki nie wykorzystał.

Pierwsza połowa w wykonaniu Bayernu była bardzo słaba. Gracze Nagelsmanna umiejętnie blokowali dostęp do własnej bramki, a zupełnie niewidoczny był Robert Lewandowski, który był odcinany od podań. 

W 23. minucie Bayern objął jednak prowadzenie za sprawą Thomasa Muellera, który dobrze wykorzystał dośrodkowanie Kimmicha z rzutu rożnego. Później jednak niewiele się działo, a najważniejszą informacją pierwszej połowy, była poważna kontuzja Kingsleya Comana, który w końcówce został ostro sfaulowany przez Schulza. Zapłakany Francuz musiał zejść z boiska, a jego miejsce zajął Robben.

Drugą połowę kapitalnie otworzyło Hoffenheim, które już w 58. minucie doprowadziło do wyrównania. Szalai wykorzystał rozkojarzenie Boatenga, przedarł się przez obrońców i mocnym strzałem nie dał szans Neuerowi.

Kuriozalne piętnaście minut

Najwięcej działo się jednak w ostatnim kwadransie. Najpierw sędzia podyktował rzut karny za faul (którego w zasadzie nie było) na Francku Ribery'm, a Robert Lewandowski strzelił prosto w Baumanna. Dobitkę wykorzystał jednak Arjen Robben. Sędzia podszedł jednak do monitora VAR i okazało się, że Robben i inni zawodnicy za szybko wpadli w pole karne i jedenastka została powtórzona. Drugi raz Lewandowski już się nie pomylił i Bayern wyszedł na prowadzenie.  

Chwilę potem absurdalnego gola strzelił Thomas Mueller, który został nabity piłką przez Goretzkę, ale sędzia również podszedł do monitora i stwierdził, że Niemiec dotknął piłki ręką - bramka nie została zatem uznana. Bayern poszedł jednak za ciosem, a gola strzelił Arjen Robben po kapitalnym rozegraniu autu.

Bayern od zwycięstwa rozpoczął sezon Bundesligi, a Lewandowski ma już na koncie 181 bramek w lidze niemieckiej. Trzeba jednak przyznać, że nie był to dobry mecz Polaka, a liczby mówią wszystko. 

W meczu z Hoffenheim Lewandowski zaliczył:

- 1 celny strzał (2 niecelne i 2 zablokowane)

- 12 celnych podań (70% skuteczności),

- 4 pojedynki (2 wygrane)

- 1 odbiór 

Więcej o:
Komentarze (27)
Bayern wygrywa na początek sezonu. Kuriozalny karny Lewandowskiego
Zaloguj się
  • remislanc

    Oceniono 6 razy 6

    "Kuriozalny karny Lewandowskiego"
    "Kuriozalne piętnaście minut"
    " kuriozalnego gola strzelił Thomas Mueller"

    Redahtorek nauczył się nowego słówka.

  • pablovsky44

    Oceniono 11 razy 3

    Patrząc na poziom komentarzy tutaj a na TT, brak slow dla patologii. Debil goni debila w wypowiedziach na sport.pl. Dno!

  • wozdo

    Oceniono 1 raz 1

    po co podpisywał taki dlugi kontrakt? mogl wczesniej odejsc jako wolny do Realu czy Anglii. A tak ma kasę ale płacze wieczorami mając świadomość, że zakisił ogóra w Monachium już do końca karery

  • qudaq

    Oceniono 1 raz 1

    1 odbiór. I to wszystko !!!

  • ziggybum

    Oceniono 1 raz 1

    "Kuriozalne" to teraz najwraźniej znaczy "zgodne z przepisami".

  • ravesky

    Oceniono 1 raz 1

    To jest skandal... Sędzia sobie przypomniał o VAR-ze po karnym, a jakoś nie raczył sprawdzić, czy w ogóle był faul. A nie było, wręcz bym powiedział, że to była ordynarna symulka na kartkę. Gdyby nie to, to pewnie byłby remis.

    Chociaż tyle, że słusznie nie uznał gola Muellera. Bo to już byłoby za wiele.

    I czy to czasem nie ten sam sędzia, który sędziował Lecha z Szachciorem? Bo wtedy też był popis.

  • 25skank

    Oceniono 3 razy 1

    Cos dziwnego jest z tymi artykulami w koncowce Lewandowski byl bliski dwa razy asysty miedzy innymi podajac na bardzo dobra pozycje Robenowi i mial dwa strzaly jeden z daleka o centymetry minol bramke drugi z glowy po pieknym wyjsciu

  • postulat_22

    0

    Bayern jest beznadziejny. Nie ma pomysłu na grę. Nie ma ciągu na bramkę. Jeżeli ma opracowane jakieś schematy gry, to na boisku tego nie widać. Trójkąty to rzadkość. Podania prostopadłe też. Celność długich piłek i dośrodkowań - żadna. Lewandowski dostaje mniej podań od Neuera, obrońcy przeciwników nie muszą się więc specjalnie wysilać, a Lewandowski traci czucie piłki, a więc także pewność strzału. Lewa strona nie stanowi zagrożenia dla przeciwników. Ostatnie podanie w wykonaniu Alaby i Ribery'ego to tragedia. Na prawej stronie jest lepiej, ale Coman za bardzo przywiązuje się do piłki, traci więc czas i energię na bezproduktywne dryblingi i niepotrzebnie naraża się na kontuzje. Dużo lepiej wygląda Kimmich. Bez fajerwerków, ale za to z głową, choć precyzja jeszcze zawodzi. Z popisów Thiago niewiele wynika. Martinez niepewny. Boateng myślami już chyba poza Bayernem. Neuer też nieco rozkojarzony. Robben - dużo szumu, efekty mizerne. Goretzka i James niewidoczni. Za to Sule coraz lepszy. Widoczny brak Vidala. Lewandowski Bayernowi nie jest chyba potrzebny. Przeszkadza tylko innym w zdobywaniu bramek. Karne może wykonywać ktokolwiek, a do absorbowania obrońców powinien wystarczyć Wagner.
    Zwycięstwo Bayernu w sumie zasłużone, choć bardziej szczęśliwe niż wypracowane. Karnego nie powinno być. Powinna być natomiast żółta kartka dla Ribery'ego. Nie powinno więc być gola Lewandowskiego. Robben musiał wiedzieć, że jego wbiegnięcie w pole karne przed strzałem, spowoduje, że ewentualny gol Lewandowskiego nie będzie mógł zostać uznany. Dlaczego więc to zrobił? Jeśli Coman wypadnie ze składu na dłużej, to Bayern może mieć kłopoty z wywalczeniem mistrzostwa. Ribery i Robben nie stanowią poważniejszego zagrożenia, a innych typowych skrzydłowych Bayern nie ma. Jeśli Bayern nie zacznie w końcu grać na Lewandowskiego, to w Lidze Mistrzów nie ma co szukać.

  • marek.zak1

    0

    Mecz RL był bardzo dobry, bo strzelił i nie odniósł kontuzji, a jego drużyna wygrała.Tragiczny był mecz Komana, bo chociaż grał dobrze, został zniesiony z boiska i nie wiadomo, co z kolanem.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX