Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Kamil Grabara trafił do szpitala! Trener: Wszyscy się o niego martwimy

Kamil Grabara trafił do szpitala. Polski bramkarz niefortunnie zderzył się z kolegą z zespołu podczas wtorkowego meczu z Hull City. Na tyle, że stracił przytomność. Sytuacja wyglądała bardzo groźnie. - Wszyscy się o niego martwimy - przyznał trener Huddersfield na pomeczowej konferencji prasowej.

Była 71. minuta meczu wyjazdowego Huddersfield z Hull City (2:1). Po akcji Kamila Grosickiego, skrzydłowego gospodarzy, doszło do pechowego zderzenia dwóch graczy gości - Christophera Schindlera i Kamila Grabary. Tak pechowego, że polski bramkarz stracił przytomność.

Kto z kadry U-21 może trafić do reprezentacji Brzęczka?

Kamil Grabara został przewieziony do szpitala. "Wszyscy się o niego martwimy"

Po zderzeniu, na murawie błyskawicznie pojawiły się służby medyczne. Lekarze udzielali pomocy Grabarze ponad 10 minut, ostatecznie znosząc go z niej na noszach. Następnie Polak został przewieziony do szpitala. - Mamy nadzieję, że to nic poważnego - napisał na Twitterze oficjalny profil Hull City. - Całkowicie stracił przytomność i został odwieziony do szpitala. Wszyscy się o niego martwimy i mamy nadzieję, że nic mu nie jest - na konferencji prasowej przyznał natomiast Danny Cowley, trener Huddersfield, do którego wypożyczony jest młodzieżowy reprezentant Polski.

Kamil Grabara został wypożyczony do Huddersfield z Liverpoolu w lipcu ubiegłego roku. Dotychczas w zespole z zaplecza Premier League rozegrał 28 spotkań, w których puścił 45 goli. 5 razy zachował czyste konto.

Więcej o:
Komentarze (3)
Kamil Grabara trafił do szpitala! Trener: Wszyscy się o niego martwimy
Zaloguj się
  • bosmak

    Oceniono 3 razy 3

    Sport to zdrowie... może czas wprowadzić obowiązkowe kaski dla bramkarzy? Przykład Petra Cecha jest wystarczająco wymowny.

  • stach_79

    Oceniono 2 razy 2

    W polskiej ekstraklapie coś takiego nie mogłoby się wydarzyć... bo nasze ciapy o nic nie walczą, wręcz sobie nawzajem miejsce robią.

  • kalafiorowydzem

    Oceniono 1 raz 1

    Może dochodząc do siebie chłopak będzie miał czas, żeby trochę pomyśleć o swoim życiu i dotychczasowej karierze. Szybko trafił do wielkiego klubu, ale takich co się tam znaleźli za młodu i szybko wypadli z wielkiej piłki jest dużo więcej niż tych co osiagnęli prawdziwy sukces. A jak mówi przysłowie Narobił w tym sezonie trochę błędów, ale też trafił do drużyny znajdującej sie w dołku, gdzie błędów się nie wybacza, bo każdy punkt jest na wagę "być albo nie być" w Championship. A kibice na pewno przed sezonem śnili o szybkim powrocie do Premiership. Przyszedł tam z opinią młodzieżowego reprezentanta kraju i perspektywicznego gracza rezerw wielkiego Liverpoolu, traktowano go jako wzmocnienie. Gdyby jeszcze wcześniej tyle nie pyszczył to by mu kibice i koledzy to wybaczyli, ale jak myli się wiarę w siebie z byciem pyszałkiem i chamem, i to jeszcze jako junior bez wielkiego doświadczenia i osiągnięć, to potem ma się zawsze trudniej, szczególnie jako bramkarz, któremu zdarząją się błędy. Jeszcze ma szanse się odbudować, paradoksalnie dzięki temu, że gra w słabej drużynie zaplecza Premiership, bo gdyby miał taki sezon w lepszym klubie w bardziej medialnych rozgrywkach, to by mu szybko media przykleiły łatkę drugiego Kariusa. Fabiański i Szczęsny byli wyśmiewani okrutnie przez media w UK po błędach, a po Kariusie jako kadrowiec Liverpoolu miałby jeszcze gorzej. Pytanie tylko czy jest na tyle inteligentny, żeby się odbudować, czy to kwestia zepsutego charakteru i zawsze będzie żył manią wielkości z pogardą dla innych, czym podwyższa automatycznie wymagania otoczenia wobec niego i czym finalnie może zasłużyć sobie na traktowanie z taką samą pogardą przez innych.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX