Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Bramkarz Chelsea tłumaczy swoje zachowanie podczas finału Pucharu Ligi Angielskiej

Maurizio Sarri chciał zmienić bramkarza, ale Kepa Arrizabalaga odmówił zejścia z boiska. Trener Chelsea był wściekły, jego drużyna przegrała w karnych z Manchesterem City w finale Pucharu Ligi Angielskiej. Hiszpan postanowił wytłumaczyć swoje zachowanie.

Była ostatnia regulaminowa minuta dogrywki. Przy bocznej linii gotowy do wejścia na boisku był już Willy Caballero. Argentyński bramkarz na placu gry się jednak nie pojawił, i to mimo, że zmiany domagał się...Maurizio Sarri. Trener Chelsea wściekał się, machał rękami, krzyczał do swoich współpracowników, ale Kepa Arrizabalaga i tak odmówił zejścia z boiska.

Bramkarz Chelsea pozostał na placu gry. Po meczu postanowił wytłumaczyć całą sytuację za pomocą swojego konta w mediach społecznościowych. - Żałuję, jak została przedstawiona końcówka meczu. Nawet przez moment nie było moją intencją bycie nieposłusznym trenerowi. Sądzę, że to wszystko było nieporozumieniem z powodu emocji w końcowej części meczu o tytuł. Trener myślał, że nie jestem w stanie grać, a ja chciałem wyrazić, że wszystko jest w porządku i nadal mogę pomóc drużynie. Czuję, że cała sytuacja została źle przedstawiona. Mam pełen szacunek do trenera i jego autorytetu - napisał Arrizabalaga na swoim koncie na Twitterze.

W niedawnym meczu ligowym Manchester City pokonał Chelsea aż 6:0. Tym razem spotkanie wyglądało jednak inaczej. To Chelsea sprawiała minimalnie lepsze wrażenie, ale City mogło strzelić gola w 110. minucie - w ogromnym zamieszaniu w polu karnym po uderzeniu Sergio Aguero Chelsea uratowali Kepa i Cesar Azpilicueta. Serię rzutów karnych lepiej rozpoczęli gracze City. Ederson obronił słabe uderzenie Jorginho, a potem gole strzelali Ilkay Gundogan, Azpilicueta, Sergio Aguero i Emerson. Przy stanie 2:2 Kepa obronił strzał Leroya Sane, ale po chwili David Luiz trafił w słupek! Bernardo Silva trafił na 3:2, na 3:3 wyrównał kapitalną podcinką Eden Hazard, ale na 4:3 strzelił Raheem Sterling, czym zapewnił Manchesterowi trofeum.

Oficjalnie Kepa i Maurizio Sarri twierdzą, że cała ta sytuacja to jedno wielkie nieporozumienie. Hiszpan nie zostanie ukarany za swoje zachowanie. Jednak eksperci tacy jak Alan Shearer czy Ruud Gullit nie wierzą w te zapewnienia. - Wszyscy widzieli, co się stało. Reakcja Sarriego powiedziała wszystko - uważa Gullit. 

Więcej o:
Komentarze (8)
Bramkarz Chelsea tłumaczy swoje zachowanie podczas finału Pucharu Ligi Angielskiej
Zaloguj się
  • johram

    Oceniono 1 raz 1

    Dlaczego nie mozna wyciszyć dzwięku podczas reklamy? Czy ja wam w redakcji pierdzę z partyzanta?!

  • wichura

    Oceniono 1 raz 1

    He, he... Nie wiem, czy ktoś w to uwierzy - w TV wyglądało to dość jednoznacznie...
    Nie będą nakręcać sprawy, ale za Sarriego już sobie nie pogra.

  • himils

    0

    O kimś kto robi i potem mówi tak jak Kepa, da się powiedzieć tylko „głupi gnojek”.

  • fakej

    0

    Tutaj: quora.com/Can-a-football-player-refuse-to-be-subbed-off-in-a-game
    piszą, że Fabiańśki zrobił prawie to samo, a generalnie nikt po niem nie hejtował wtedy.
    Oczywiście, że z tym nieporozumieniem to wielka ściema

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX