Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Premier League. Manchester United na remis z Arsenalem

Arsenal prowadził dwa razy, ale w sumie tylko przez pięć minut. Hitowy mecz z Manchesterem United zakończył się remisem 2:2. Był to 20. mecz londyńczyków bez porażki.

W 26. minucie David de Gea zaliczył nie lada wpadkę. Strzał Shkodrana Mustafiego wyłamał mu nadgarstki, piłka przeleciała mu nad głową i zmierzała do bramki. De Gea ruszył jeszcze, by spróbować ją złapać, ale był spóźniony. Obrońca wybił ją już za linii bramkowej. Gol został uznany.Ale Arsenal zbyt długo się nie cieszył z prowadzenia. W 30. minucie wyrównał Anthony Martial, którego w polu karnym świetnie odnalazł Ander Herra.

W drugiej połowie scenariusz był niemal identyczny. Arsenal strzelił, Manchester wyrównał, i to jeszcze szybciej. W 68. minucie Rojo stracił piłkę, podania między sobą wymienili w pełnym biegu Lacazette z Mychitarjanem, Francuz skierował piłkę do bramki ułamki sekund przed tym, jak Rojo wpakował mu się w nogi. Wyrównanie przyszło minutę później. Tuż po wznowieniu gry poszła długa piłka w kierunku Lukaku, ten przepchnął się w polu karnym, ale futbolówka mu uciekła. Dopadł do niej Lindgard, który uprzedził Bernda Leno.

Arsenal w tym meczu prowadził dwukrotnie, ale w sumie tylko przez pięć minut. Londyńczycy remisując w Manchesterze podtrzymali swoją passę meczów bez porażki we wszystkich rozgrywkach. Był to ich 20. mecz zakończony zwycięstwem lub remisem.

Dla Arsenalu to czwarty remis w ostatnich sześciu meczach. Zespół z Londynu spadł na piąte miejsce w tabeli Premier League. Manchester United jest ósmy. Liderem jest Manchester City, który zgromadził już 41 punktów (13 zwycięstw, dwa remisy). Dwa punkty mniej ma Liverpool, który też jeszcze w tym sezonie Premier League meczu nie przegrał.

Więcej o:
Komentarze (8)
Premier League. Manchester United na remis z Arsenalem
Zaloguj się
  • araskowy

    Oceniono 2 razy 2

    Nie ma w składzie MU takiego piłkarza jak Andre Herra

  • lorca_mallorca

    0

    "Wyłamał mu nadgarstki", "Ander Herra", boszszsz.
    ManU grał jak Stoke za Pulisa połączony z Leicester za późnego Ranieriego. Bardzo mało jakości, mnóstwo "gryzienia trawy", mniej lub bardziej brutalnych wejść i pokładania się po byle kontakcie z rywalem. Fellaini powinien wylecieć za pociągnięcie Guendouziego za włosy (!) i celowy łokieć w głowę Lichtsteinera; Rojo zapracował na drugą żółtą wjazdem z powietrza prosto w nogi Lacazette'a przy drugim golu dla Arsenalu. Pierwsza bramka dla ManU padła po zmyślonym wolnym, a zawodnik, który odegrał piłkę do Martiala, był na spalonym w momencie strzału. Nerwowy, szarpany mecz, po którym Mourinho pewnie cieszył się jak dziecko - to jest właśnie ta piłka, o którą mu chodzi. Nie miałbym nic przeciwko temu, by tak już zostało - ManU, Mourinho i kopanie po kostkach, aż na samo dno tabeli. Tylko niech przy okazji poprawi się poziom sędziowania...

  • polak_maly_111

    0

    I tak chwaliy pseudogwiazdeczki MU ich bramkarza po starciu z Juve ... ze de Gea to swiatowy poziom a Szczesny nigdy nie bedzie ... Real to jeszcze chce go? Ahh jak to sie mowi .. nie smiej sie dziadku z czyjegos wypadku, dziadek sie smial i to samo mial

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX