Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Premier League. "Będzie lepiej". Trener WBA ocenił debiut Krychowiaka

"Trzy zmiany w składzie, trzy gole stracone" - ironizowali kibice West Bromwich Albion na portalach społecznościowych po przegranym 1:3 ligowym meczu z Brighton&Hove Albion. W spotkaniu zadebiutował nowy piłkarz The Baggies Grzegorz Krychowiak. Trener drużyny po meczu bronił Polaka.

- To pierwszy mecz Grzegorza od długiego czasu. On będzie grał lepiej – powiedział trener WBA Tony Pulis poproszony przez dziennikarza o podsumowanie gry defensywnego pomocnika z Polski. W wyjazdowym spotkaniu z Brighton przeciętnie zagrała cała ekipa West Bromu, stąd po dwóch wygranych i remisie, zanotowała pierwszą w tym sezonie porażkę. Pulis, mimo rozczarowania części kibiców i komentarzach typu „trzy zmiany w składzie, trzy gole stracone” bronił nowych graczy. O grze gracza wypożyczonego z PSG wypowiedział się pozytywnie.

- Myślę, że zagrał dobrze, ale z kolejnymi minutami na boisku będzie wyglądał jeszcze lepiej. To zawodnik z wielkimi umiejętnościami, ale obecnie jest gdzieś poniżej poziomu na jakim chciałby obecnie sam być – uzupełnił. 

Zresztą w podobnym tonie wypowiedział się o innej sprowadzonej tuż przed Polakiem gwieździe – Kieranie Gibbsie. Anglik został przez niego wprowadzony na plac gry w drugiej połowie meczu. - On tych 45 minut potrzebował, teraz damy mu szanse w poniedziałkowym spotkaniu rezerw – skomentował Pulis. Podkreślił, że w przypadku obu panów, to właśnie gra będzie teraz najważniejsza.

Kreatywność - spory problem

W brytyjskich mediach, debiut Krychowiaka został oceniony przeciętnie. Dość szczegółowo przyjrzał mu się w niedzielę Paul Suart z „Birmingham Mail”.

Dziennikarz zwrócił uwagę, że przy trzech doświadczonych piłkarzach w pomocy (Jake Livermore, Grzegorz Krychowiak i Gareth Barry) „kreatywność była sporym problemem”. Jego zdaniem z wymienionej trójki to nie Polak, a Barry najbardziej wspierał grającego w ataku Salomona Rondona. To Barry też lepiej uruchamiał skrzydłowych Matta Phillipas i Jay’a Rodrigueza” – twierdzi Suart.  Jakie ma zdanie co do gry samego Polaka?

„Jego debiut był trochę dziwny. Zaczął mecz jakby miał u wszystkich spory autorytet, nawet przy doświadczonym Barrym. Im więcej jednak West Brom walczył, tym Krychowiak bardziej schodził na drugi plan spektaklu. W jego pierwszym spotkaniu od czerwca i pierwszym w wyjściowym składzie od marca, po dobrym początku tego meczu, oczekiwalibyśmy więcej” - zaznaczył Suart. Z minusów które wytknął naszemu pomocnikowi było „niezablokowanie Pascala Grossa przy pierwszym golu” i nie nadążenie za nim przy drugiej bramce. Z pozytywów wyliczył wzięcie na siebie odpowiedzialności w końcówce spotkania, próbę strzału z dystansu i błysk przy kilkudziesięciu metrowym podaniu w 16 minucie. „Takich znakomitych zagrań jak do Matta Philipsa możemy mieć więcej, gdy tylko Polak wróci do optymalnej dyspozycji” - zakończył swe podsumowanie Suart.

Kolejny mecz WBA rozegra u siebie 16 września. Rywalem będzie West Ham United.