Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Wojciech Szczęsny: odejście z Arsenalu było bolesne. Teraz myślę, że to najlepsze, co mogło mnie spotkać

- Najpierw decyzję musi podjąć Arsenal, a potem ja zdecyduję. Chcę mieć pewność, że robię dobrze, dam sobie dużo czasu, "wyczyszczę" głowę po sezonie. Jedyne czego jestem pewny, to że nie chcę zostać w miejscu - mówi Wojciech Szczęsny w "Guardianie".

- Przez pięć lat w Arsenalu stałem w miejscu. Czasem grałem lepiej, czasem gorzej. Raz było fenomenalnie, raz do kitu. To nie jest zbyt dobre, gdy co chwilę raz idziesz w górę, a raz w dół. Teraz staram się cały czas rozwijać, także pod względem podejmowanych decyzji. Mam 27 lat, jestem w najlepszej formie w karierze, ale mogę być jeszcze lepszy i chcę być pewny, że będę mógł się dalej rozwijać. To dla mnie ważny moment w karierze - mówi Szczesny.

Polski bramkarz od dwóch sezonów jest wypożyczony do AS Roma z Arsenalu. Kontrakt z londyńczykami obowiązuje jeszcze przez rok. Latem okaże się, co dalej z przyszłością Szczęsnego. Czy wróci do Arsenalu, zostanie w Romie, a może zmieni klub? Nic jeszcze nie wiadomo. - - Najpierw decyzję musi podjąć Arsenal, a potem ja zdecyduję. Chcę mieć pewność, że robię dobrze, dam sobie dużo czasu, „wyczyszczę” głowę po sezonie. Jedyne czego jestem pewny, to że nie chcę zostać w miejscu - mówi bramkarz.

- Niepewność przyszłości mnie nieco męczy, ale z drugiej strony napędza. Nie wiem, co się stanie, jakie będę miał opcje i to mnie podświadome pcha do działania. Chcę grać dobrze, żeby nie pozbawić się możliwości. Nie brakuje tutaj adrenaliny, bo nigdy nie wiesz, kto cię obserwuje. Nie jest to najmilsze uczucie, ale takie które motywuje - dodaje.

Szczęsny został wypożyczony do Romy z Arsenalu po sezonie, w którym popełniał błędy na boisku, ale i zaliczył kilka wpadek poza nim. Latem klub sprowadził Petra Cecha, dla Polaka miejsca w wyjściowej jedenastce nie było. - Sezon przed moim odejściem, był dla mnie fatalny. Mogłem zostać w środowisku, które było dla mnie negatywne, ale dostałem szansę, by zacząć wszystko od nowa. Nowi trenerzy, nowe bodźce, nowa perspektywa. Uczyłem się nowych rzeczy i teraz jestem z tego zadowolony. Odejście z Arsenalu było bolesne. Teraz myślę, że to najlepsze, co mogło mnie spotkać - stwierdził Szczęsny.

Polak twierdzi, że w Romie rozwinął się jako bramkarz. - Podnoszę swój poziom. O wiele lepiej rozumiem piłkę nożną, także od jej taktycznej strony. Już nie jestem tak narwany jak wtedy, gdy byłem młodszym. Krew się we mnie dalej gotuje, ale jestem bardziej świadomy taktycznie, kiedy lepiej jest zareagować, a kiedy pozwolić obrońcom zrobić swoje - dodaje.

- Myślę, że mogę być jeszcze lepszy niż wydawało mi się to w czasach gry w Arsenalu. Dojrzałem bardziej niż się tego kiedykolwiek spodziewałem. Teraz dzięki odpowiedniej pracy i nastawieniu myślę, że mogę jeszcze długo grać w piłkę. Zawsze chciałem być najlepszy, a teraz czuję, że jestem mi do tego bliżej - mówi Szczęsny.

Cillian Sheridan w "Wilkowicz Sam na Sam": Czasem, gdy Michał Probierz się rozpędzi, to mówię sobie: całe szczęście, że jeszcze nie znam polskiego. I że to nie na mnie krzyczy

Więcej o: