Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Finał Pucharu Polski. Piotr Stokowiec przed meczem: Możemy stać się nieśmiertelni. Trzeba wierzyć w marzenia

- Polska potrzebuje fajnego Pucharu Polski, fajnej reprezentacji. Mniej narzekajmy, zacznijmy patrzeć pozytywnie. My wiemy, że bierzemy udział w czymś wielkim, a presję chcemy przekuć w coś pozytywnego, bo historycznie mamy wielką rzecz do zrobienia. W czwartek możemy stać się nieśmiertelni. Trzeba wierzyć w marzenia, bo cóż to za życie bez marzeń - powiedział Piotr Stokowiec na konferencji prasowej przed finałem Pucharu Polski, w którym Lechia Gdańsk zagra z Jagiellonią Białystok.

- Dla nas ten sezon to wiele nowych doświadczeń. Granie o mistrzostwo, gra w finale Pucharu Polski. Jest wiele elementów, gdzie doświadczamy czegoś nowego, tak było też m.in. z kontrowersjami w przegranym meczu z Legią. Musieliśmy to solidnie przedyskutować i przeanalizować, by odpowiednio wpłynąć na postawę i reakcję zawodników. Teraz już się na tym nie skupiamy, bo w czwartek mamy piękne święto. Ponad 50 tys. kibiców, wysoka ranga meczu. Na tym trzeba się skupić. Wielu z polskich piłkarzy marzy o tym, żeby zagrać w takim spotkaniu. Ja jako trener przychodziłem oglądać poprzednie finały. Nie wszystkim jest dane stanąć tu przy ławce czy zagrać - rozpoczął trener gdańszczan.

I dodał, odpowiadając na pytanie o dużą liczbę straconych bramek w ostatnich meczach (12 w czterech spotkaniach): W Ekstraklasie gramy bardzo ważną końcówkę. Dodatkowo mamy finał Pucharu Polski. Straconych bramek, nawet tych z meczu z Legią, można było uniknąć. Czasami brakowało nam też szczęścia, np. w spotkaniu z Piastem. Na pewno trzeba jednak przyznać, że ostatnio słabiej bronimy bramki, brakuje nam agresywności i zdecydowanego ataku na rywala. Jesteśmy tego świadomi, zdiagnozowaliśmy problem i zwróciliśmy uwagę na inne elementy.

„W czwartek możemy stać się nieśmiertelni”

- Polska potrzebuje fajnego Pucharu Polski, fajnej reprezentacji. Mniej narzekajmy, zacznijmy patrzeć pozytywnie. My wiemy, że bierzemy udział w czymś wielkim, a presję chcemy przekuć w coś pozytywnego, bo historycznie mamy wielką rzecz do zrobienia. W czwartek możemy stać się nieśmiertelni. Trzeba wierzyć w marzenia, bo cóż to za życie bez marzeń - kontynuował Stokowiec.

- Spotkanie nie ma faworyta. Jagiellonia jest solidnym zespołem. Budujemy pewność siebie na czymś innym. Jesteśmy gotowi na to, że rywale zagrają najmocniejszym składem. Wiemy, że będzie dużo walki, fizyczności, ale chcemy stawić czoła i pokazać Lechię taką, jaką naprawdę jest, bo w tym sezonie pokazaliśmy już wielką wartość i powtarzalność.

- Presja może odebrać siły i pozytywne nastawienie, ale może też zdziałać dużo dobrego. Trzeba patrzeć na to, co można zyskać, a nie stracić. Kto lepiej sobie z takim myśleniem poradzi, w czwartek będzie zwycięski.

- Piłka nożna uczy pokory. Uczy wielu innych spraw. Wprowadziłem Jagiellonię do półfinału Pucharu Polski, a dwa dni przed nim zostałem zwolniony. Taka była decyzja władz klubu i musiałem ją uszanować. Nie myślę o tamtych wydarzeniach i przeszłości. Wielokrotnie z prezesem Kuleszą po tamtych wydarzeniach rozmawialiśmy. Nasze stosunki są normalne, nie ma złych emocji, nie ma mowy o odgrywaniu się na kimkolwiek w jakikolwiek sposób.

- Kibice żegnali nas przed wyjazdem. Śpiewali, mobilizowali. Docenili to, co zrobiliśmy do tej pory, i jednocześnie prosili o więcej. Czujemy wsparcie fanów cały czas, wiemy, że z Gdańska do Warszawy przyjedzie aż pięć pociągów ludzi, którzy będą nas wspierać. Klub wyczarterował też samolot. To fajne, niech to święto będzie wielkim świętem - zakończył trener Lechii Gdańsk.

Finał Pucharu Polski w czwartek 2 maja o godz. 16:00. Relacja na żywo w Sport.pl.

Więcej o:
Komentarze (11)
Finał Pucharu Polski. Piotr Stokowiec przed meczem: Możemy stać się nieśmiertelni. Trzeba wierzyć w marzenia
Zaloguj się
  • dan.abnormal

    Oceniono 3 razy -1

    No to treneiro,od jutra połowa dawki...

  • niktalboktos

    Oceniono 2 razy 0

    Zamiast filozofować niech Stokowiec sprawi żeby Lechia zagrała choć jeden bardzo dobry mecz...ale taki naprawdę przekonująco dobry... Bo ja jeszcze takiego w ich wykonaniu w tym sezonie nie widziałem. Szczerze wątpię że są wstanie to zrobić.

  • xzyzzy

    Oceniono 2 razy 0

    tutuł sugerował wywiad z jakimś mądrym doktorem, a to smętne pitolenie jakiegoś gostka od ganiania balonów.

  • iarna

    Oceniono 2 razy 0

    Stokowcu, juz widac że wyjdziecie z Legia w głowie i Jaga was pyknie

  • zebrzec

    Oceniono 4 razy 0

    kużwa, i to jest ta mentalnośc...niesmiertelni będziecie jak choc raz zagracie w finale Ligi mistrzów a nie smeisznej polskiej kopanej...:(

  • ferryk

    0

    A jakiego sędziego zażądacie na ten mecz aby nie było ,że nie mówiłem? znowu kroją nam cienką kołderkę.

  • boliver

    Oceniono 6 razy 0

    Biedak,, niesmiertelnosc nie istnieje,,

    Koncem kazdego jest smierc,, na tej ziemi

  • noriakikassai

    Oceniono 1 raz 1

    Wizja nieśmiertelności z wyrocznią ;)
    images91.fotosik.pl/173/0e07dd34fdd1197c.jpg

  • du100

    Oceniono 3 razy 3

    a jak to było z Rakowem ?Była bramka?była reka Mladenowicza?
    Na sędziego nie narzekacie?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX