Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Afgański piłkarz zrobił furorę w pierwszym meczu w Polsce. Hat-trick!

Świetny debiut w barwach Olimpii Grudziądz zaliczył Omran Haydary. 21-letni napastnik zrobił furorę w 1. kolejce Fortuna 1 Ligi. Reprezentant Afganistanu przywitał się z Polską hat-trickiem. Trzy gole strzelone Chrobremu Głogów widzieli na żywo jego bliscy, którzy specjalnie na piątkowe spotkanie przyjechali z Holandii.

Obecność na trybunach rodziny najwyraźniej uskrzydliła Omrana Haydary'ego. Młodemu snajperowi w pierwszym występie w barwach biało-zielonych z Grudziądza wychodziło wszystko. Został bohaterem nie tylko piłkarskiej części miasta, ile zawodnikiem inauguracyjnej kolejki w Fortuna 1 Lidze. Po spotkaniu mógł przywitać się i podziękować bliskim za przybycie, a także wymienić się uwagami z braćmi.

- Mam trzech starszych braci, którzy też grają w piłkę, sporo się od nich nauczyłem. Ten starszy ode mnie o dwa lata dostał w prezencie talent. Razem graliśmy w juniorach Rody JC Kerkade. Niestety, w wieku 19 lat nabawił się okropnej kontuzji. Ale to dzięki niemu znalazłem się w Rodzie. Został wypatrzony w trakcie jednego z meczów. Gdy tylko skauci Rody zobaczyli brata w akcji, od razu chcieli go u siebie. Zaraz po tym jak zaproponowali mu kontrakt zapytali, czy nie chce zabrać ze sobą któregoś z braci, no i wskazał na mnie - opowiada Haydary.

I tak w Rodzie spędził dziesięć lat. W klubie tym występował w zespołach młodzieżowych. Najwyżej przebił się do zespołu U-19, występującym w Eerste Divisie. - Miałem to szczęście, że udawało mi się strzelać gola w praktycznie każdym meczu (20 meczów w tych rozgrywkach oraz 16 bramek - sezon 2016/17). Podpisałem profesjonalną umowę mając 15 lat, po dwóch latach dostałem nowy kontrakt. Także musieli być ze mnie zadowoleni, skoro tak się stało. Sukcesy? Kiedyś zostałem graczem turnieju rozgrywanym w Genk, w którym występowały duże firmy z Europy. Zdarzyło mi się także strzelić cztery gole Ajaxowi. W juniorach Rody miałem okazję grać przeciwko Matthijsowi de Ligtowi, który przeszedł właśnie z Ajaxu do Juventusu Turyn - wspomina napastnik Olimpii.

W Holandii Haydary spędził całą swoją dotychczasową karierę. Holandia zresztą stała się drugą ojczyzną piłkarza. - Rodzina uciekła z Afganistanu z powodu wojny w poszukiwaniu azylu w innym kraju. Wyjechaliśmy dwa lata po tym jak przyszedłem na świat. Urodziłem się w Mazar-i Sharif, jednak mieszkaliśmy w Kabulu. Mój ojciec kochał futbol, nie przeszkadzał mu w tym wykonywany zawód lekarza. Tyle, że nie było gdzie grać, bo boisk brakowało. Kiedy uciekliśmy do Europy wszyscy moi bracia dołączyli do małych lokalnych klubików. Tylko nie ja, ponieważ byłem za młody - mówi strzelec hat-tricka w meczu z Chrobrym.

Rodzina Haydary'ego znalazła przystań w Heerlenie. Tam w wieku sześciu lat swoje pierwsze kroki w miejscowym MSP stawiał przyszły zawodnik Olimpii. - Potem była Roda - trzyma się chronologii Afgańczyk z holenderskim obywatelstwem. - Stamtąd przeniosłem się do FC Emmen, następnie do FC Dordrecht.

A to już drugi poziom rozgrywek w Holandii, w którym to zaliczył 31 występów. Strzelił 6 goli. - Pytacie o najlepsze spotkanie? Z Cambuur w barwach FC Emmen i z PSV! W obu strzeliłem po golu, miałem też asystę. Sami oceńcie, w którym wypadłem lepiej - śmieje się Haydary, pokazując filmiki na Youtube.

W dobry nastrój 21-letniego piłkarza wprowadza także pewna opowieść z boiska. - To było kilka lat temu. Roda grała towarzyskie spotkanie przeciwko drużynie amatorskiej w składzie z moimi przyjaciółmi. Biegłem na bramkę, mogłem strzelić gola, ale jeden z przyjaciół chwycił mnie od tyłu, złapał za szyję, objął ramieniem i nie chciał puścić. "Jesteśmy przyjaciółmi, przestań strzelać" - usłyszałem.

Przyjaciele powstrzymali go siłą, tymczasem obrońcy Chrobrego sposobu na napastnika już znaleźć nie mogli. - Pierwsza wrażenia, jeśli chodzi o Olimpię, są naprawdę pozytywne. Różnicę, którą od razu odczułem to fakt, że tutaj każdy ma powyżej 180 cm wzrostu! Macie wysokich piłkarzy, silnych fizycznie, ja przeciwstawię się im swoją szybkość - przekonuje 21-latek z trzema występami w drużynie narodowej.

- Afgańczycy kochają futbol miłością prawdziwą. Tak się składa, że mój debiut w reprezentacji przypadł w momencie (sierpień 2018), a warto podkreślić, że wtedy pierwszy raz od pięciu lat byliśmy gospodarzem jakiegoś spotkania, gdy na trybunach zasiadło pięć tysięcy więcej widzów niż wynosi oficjalna pojemność obiektu! Mierzyliśmy się z Palestyną. Końcowy wynik - 0:0. Nie mogę za bardzo opowiedzieć coś o najlepszych piłkarzach Afganistanu, ponieważ skupiam się na budowaniu własnej kariery. Mogę za to powiedzieć, że kilku z nich występuje w 3. Bundeslidze, w cypryjskiej ekstraklasie, czy United Soccer League. Nasz selekcjoner Anoush Dastigr grał w Holandii, tam też zbierał doświadczenie trenerskie. Jako reprezentacja cały czas się rozwijamy. Dobrze nam to wychodzi, czekamy z nadzieją na rozpoczęcie kwalifikacji do MŚ. Naszymi rywalami są: Katar, Oman, Indie oraz Bangladesz. Myślę, że o występie na mundialu na razie możemy zapomnieć. Za to na Puchar Azji możemy się zakwalifikować - podkreśla Haydary.

Sam stara się mierzyć siły na marzenia. - Moim marzeniem jest gra tak wysoko, jak się da. Chcę osiągnąć najwyższy poziom. Jestem świadom, że i tak rzeczywistość wszystko zweryfikuje. Marzy mi się La Liga, Premier League. Zobaczymy jednak co życie przyniesie. Teraz moim naturalnym krokiem powinna być polska ekstraklasa - przyznaje bohater weekendu w F1L.

A czy ma kogoś na kim się wzoruje? - Cristiano Ronaldo. Mamy przez to mały konflikt w domu, bo rodzina uwielbia Messiego. Gdy był więc mecz Real - Barcelona w naszym domu panował duży rozgardiasz - nie traci dobrego humoru afgański zawodnik.

Jak przystało na Afgańczyka, Haydary jest bardzo zżyty ze swoją rodziną. - Kiedyś rodzice częściej jeździli do Afganistanu. Teraz nikt z naszej rodziny tam nie został. Rodzeństwo rodziców też wyemigrowało. Ułożyli sobie życie w Holandii i Belgii. W naszych wspólnych rozmowach dominuje temat piłki. Gdy spotykamy się w gronie kuzynostwa, to rozgrywamy mecz Holandia kontra Belgia - zaznacza.

Można tylko się domyślać, czy nowy snajper Olimpii rozgrywał w głowie spotkanie z Chrobrym, układając określony scenariusz. Trudno wywnioskować, czy pojawiła się wówczas myśl o hat-tricku.

Więcej o:
Komentarze (5)
Afgański piłkarz zrobił furorę w pierwszym meczu w Polsce. Hat-trick!
Zaloguj się
  • strach_sie_bac

    Oceniono 2 razy 2

    "- Afgańczycy kochają futbol miłością prawdziwą..."

    Nadaje się do Wolski, tu sami prawdziwi :D :D :D

  • alderamin

    0

    piłkarska rodzina nie zna granic

  • uthark

    0

    To obywatel Holandii.

  • ivergon

    0

    nosz ty tszy gole z Chrobrym natychmiast deportować

  • zebrzec

    Oceniono 2 razy 0

    no i super :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX