Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Tak grali pierwszoligowcy w reprezentacjach. Najwięcej piłkarzy u Magiery

Pierwszoligowcy stanowią trzon kadry Jacka Magiery, która niedługo zagra w mistrzostwach świata U-20. Z kolei na EURO do lat 21 mają szansę pojechać ich starsi koledzy z zespołu Czesława Michniewicza. Zawodników 1. ligi nie brakowało także w drugiej kadrze U-20 i w jeszcze młodszej rocznikowo drużynie narodowej.

Piłkarze drugiego szczebla rozgrywkowego w Polsce cieszą się uznaniem selekcjonerów. Wystarczy rzut oka na listę powołanych przez trenerów kadr U-21, U-20 1, U-20 2 oraz U-19, by się przekonać, że 1 ligę w przerwie na kadrę masowo opuszczają zawodnicy młodszych pokoleń. Czym to jest spowodowane? Główny i chyba najważniejszy czynnik to regularna gra wielu kadrowiczów na zapleczu, gdzie przecież trenerzy chętnie korzystają z zawodników o statusie młodzieżowca. A skoro są ograni, zaprawieni w meczach o stawkę, niejednokrotnie stanowią wartość dodaną swoich drużyn klubowych, uczą się dorosłego futbolu, to stają się naturalnymi kandydatami do gry z orzełkiem na piersi.

Dlatego niektórzy, jak Kamil Pestka, podstawowy zawodnik kadry Czesława Michniewicza na lewej obronie, zimą woleli przenieść się do niższej ligi, by spełnić podstawowe kryterium, jeśli chodzi o powołania. - Kierowałem się głównie tym, że w Chrobrym mam szansę na regularną grę. To ważne, przecież w perspektywie mamy młodzieżowe mistrzostwa Europy i swoją postawą w najbliższych miesiącach umacniamy bądź też osłabiamy pozycję w reprezentacji. Chcę, aby regularność była tym, co przyciągnie do mnie uwagę trenera Czesława Michniewicza. Bo co bym nie mówił o nowym klubie i nowym otoczeniu, to wiadomo, że w głowie myśli krążą wokół młodzieżowego EURO. Ten krok ma mi pomóc przybliżyć się do wyjazdu na tę imprezę - mówił Pestka w rozmowie z Łączy Nas Piłka, który zmienił Cracovię na Chrobrego Głogów.

Na taki krok nie musiał się decydować Dominik Jończy, inny etatowy uczestnik zgrupowań z trenerem Michniewiczem. Środkowy obrońca Podbeskidzia Bielsko-Biała był w kadrze na eliminacje młodzieżowych mistrzostw Europy. Powołanie otrzymał także na baraże z Portugalią, a we wtorek zagrał w pierwszym składzie Polaków przeciwko Serbom.

O ile pierwszoligowcy stanowią mniejszość w drużynie narodowej U-21, o tyle w reprezentacji Jacka Magiery są dominującą grupą, razem z ekstraklasą, co więcej: ich wartość w kadrze rośnie wprost proporcjonalnie do liczby rozegranych spotkań w klubach 1 ligi. Z 22 zawodników, jakich trener Magiera powołał na towarzyski mecz z Japonią, znalazło się siedmiu piłkarzy grających na co dzień w Fortuna 1 Lidze. To: Michał Skóraś (Termalica Nieciecza), Tymoteusz Puchacz oraz Adrian Łyszczarz (GKS Katowice), Jan Sobociński (ŁKS Łódź), Serafin Szota (Odra Opole), Kacper Kostorz (Podbeskidzie), Miłosz Mleczko (Puszcza Niepołomice). Siedmiu piłkarzy reprezentuje ekstraklasę, czterech zawodników występuje w Niemczech.

Mleczko w U-20 rywalizuje o miejsce w bramce z Radosławem Majewskim (Legia Warszawa), Marcinem Bułką (Chelsea Londyn) oraz Karolem Niemczyckim. Z Japonią czołowy golkiper 1 ligi obronił nawet rzut karny w dodatkowej serii jedenastek.

W spotkaniu Elite League U-21 ten sam zespół, do którego dołączyło kilku piłkarzy z drużyny U-20, prowadzonej przez Bartłomieja Zalewskiego i Wojciecha Tomaszewskiego (gracze z roczników 1998 i 1999), przegrał 0:2 z Niemcami.

Zalewski i Tomaszewski, selekcjonerzy kadr U-15 i U-18, dostali pod chwilową opiekę zawodników, którzy walczą o udział w jednym z dwóch, tegorocznych młodzieżowych turniejów - MŚ do lat 20 rozgrywanych w Polsce oraz młodzieżowym EURO, współorganizowanym przez Włochy i San Marino. Ci piłkarze będą też brani pod uwagę w kontekście selekcji przyszłych eliminacji U-21. Dodajmy, że najstarsi zawodnicy, którzy będą mogli brać udział w kolejnych eliminacjach to urodzeni w 1998 roku.

Dalej: część tych graczy po spotkaniu z Anglią (1:3) dołączyło do kadry Czesława Michniewicza (rocznik 98), a część do zespołu Jacka Magiery (99). Mowa o: Mikołaju Kwietniewskim (Bytovia Bytów), Oskarze Repce (Chrobry Głogów), Jakubie Moderze (Odra Opole), Przemysławie Płachecie (Podbeskidzie), Marcinie Listkowskim (Raków Częstochowa), Radosławie Kanachu (Sandecja Nowy Sącz - grał w Elite League z Anglią i Niemcami), Mateuszu Spychale (Stal Mielec), Adamie Chrzanowskim oraz Damianie Pawłowskim (Wigry Suwałki).

Skąd w ogóle ten podział? Jackowi Magierze bardzo zależało, aby przed mistrzostwami świata zmierzyć się w towarzyskim meczu z przeciwnikiem spoza Europy. A że pokryło się to z terminem Elite League, to trzeba było wyselekcjonować dwie grupy. "Kompletna" już drużyna U-20 przygotowywała się do starcia przeciwko Niemcom.

I w tym spotkaniu Magiera zaufał Szocie, Sobocińskiemu, Chrzanowskiemu (grał w drugiej połowie), Kwietniewskiemu, Kanachowi, Łyszczarzowi, Puchaczowi. Dzięki selekcji przeprowadzonej na

szeroką skalę, Magiera i jego sztab mógł sprawdzić w warunkach meczowych oraz poddać ocenie przydatności dużą liczbę zawodników, w tym wielu z Fortuna 1 Ligi. - Teraz nasi piłkarze wracają na dwa miesiące do klubów, gdzie każdy dzień mają poświęcić na rozwój, mają nabierać pewności siebie. Treningi z dorosłymi zawodnikami dużo dają, pokazują cele, do których się dąży - stwierdził selekcjoner reprezentacji U-20.

Między słowami można więc wyczytać jasny przekaz: teraz od samych zawodników zależy czy znajdą się w mundialowej kadrze, więc runda wiosenna 1 ligi urasta dla wielu do rangi wielkiego wyzwania. W najbliższych tygodniach ważyć się będzie ich być albo nie być na MŚ.

O konkretny cel, a mianowicie o finały ME U-19, walczyli też inni przedstawiciele F1L. Na turniej eliminacyjny, w którym biało-czerwoni rywalizowali z Francją (0:0), Izraelem (0:1) oraz Szwajcarią (0:0) Dariusz Gęsior powołał Kacpra Tabisia (GKS Katowice), Jakuba Mosakowskiego (Stomil Olsztyn), Huberta Sobola (Warta Poznań), Bartosza Bidę (Wigry Suwałki).

Wielu pierwszoligowych kadrowiczów wyjeżdża na reprezentację nie tylko dla samego wyjazdu, Łyszczarz to kluczowy gracz w strategii Jacka Magiery. Z Niemcami założył nawet opaskę kapitańską. Ważną pozycję w tej drużynie mają Puchacz, Szota, Sobociński. A i coraz wyżej stoją notowania Kanacha. Wiosna to kluczowy czas dla nich, jeśli tylko utrzymają formę i... pozycję w klubie to zwiększą szansę udziału na MŚ. - Ten okres w klubie jest dużo ważniejszy niż, gdy jesteśmy na kadrze. Bo to w zespołach rozgrywamy mecze, trenujemy, a trener Jacek Magiera otrzymuje pewien produkt, który wypracowujemy na co dzień. Ważna jest powtarzalność, nikt w kadrze nie ma pewnego miejsca, musimy się teraz mocno skupić na tym, co przed nami - przekonywał w rozmowie z Łączy Nas Piłka Łyszczarz.

Więcej o: