Sport.pl

Fortuna 1. Liga to dla trenerów najlepsza droga do sukcesu

Fortuna 1. Liga jest bardzo dobrym miejscem do tego, aby zarówno piłkarze, jak i trenerzy zostali dostrzeżeni przez kluby z Lotto Ekstraklasy.

Pierwszym takim głośnym trenerskim przypadkiem był Ireneusz Mamrot, który prowadził kilka lat Chrobrego Głogów i otrzymał dość niespodziewanie szansę od działaczy Jagiellonii Białystok. Czas pokazał, że była to bardzo dobra decyzja. 47-latek zdobył ze swoim klubem wicemistrzostwo Polski, dzięki czemu kibice i eksperci z jeszcze większym uznaniem zaczęli spoglądać w stronę Fortuna 1. Ligi.

Z kolei przed dwoma miesiącami swoją szansę otrzymał Zbigniew Smółka, który po bardzo dobrej pracy w Stali Mielec zdecydował się na przenosiny do ekstraklasowej Arki Gdynia. I już na samym początku pracy w nadmorskim klubie, po pokonaniu Legii Warszawa, zdobył Superpuchar Polski.

Na ławkach trenerskich w Fortuna 1. Lidze można znaleźć  trenerów zarówno na dorobku, ale także takich, którzy już coś osiągnęli na krajowym podwórku, a nawet w europejskich pucharach. Spośród 18 szkoleniowców najbardziej utytułowany jest Jacek Zieliński, który obecnie prowadzi Bruk-Bet Termalikę. 57-letni trener w roku 2009/2010 zdobył mistrzostwo Polski razem z Lechem Poznań. Z kolei rok wcześniej z tą samą drużyną wygrał Superpuchar Polski.

Specjalistą od awansów z pierwszej ligi do ekstraklasy jest za to Ryszard Tarasiewicz. Doświadczony szkoleniowiec na piłkarskie salony wprowadził Śląsk Wrocław, Pogoń Szczecin oraz Zawiszę Bydgoszcz. Do awansów dołożył również triumf w Pucharze Ekstraklasy ze Śląskiem i wygranie Pucharu Polski z Zawiszą.

W Fortuna 1. Lidze pracują również trenerzy, którzy wprowadzali swoje drużyny właśnie na ten poziom. Mowa tu o Marku Papszunie (Raków Częstochowa), czy Tomaszu Tułaczu (Puszcza Niepołomice). A także o obecnych beniaminkach.

Mariusz Rumak z Odry Opole może pochwalić się zdobyciem wicemistrzostwa Polski z Lechem Poznań w sezonie 2012/2013. Z kolei Kazimierz Moskal z ŁKS-u Łódź, jako jedyny z grona wszystkich pierwszoligowych trenerów, ma doświadczenie w prowadzeniu drużyny w europejskich pucharach. Jego Wisła Kraków po niesamowitych emocjach w meczu z Twente i remisie w starciu Fulham - Odense awansowała rzutem na taśmę do 1/16 Ligi Europy.

Pierwszoligowym trenerom bardzo dobrze wiedzie się także w rozgrywkach Pucharu Polski. Przed rokiem Grzegorz Niciński z Chrobrego Głogów i Adrian Stawski z Bytovii Bytów zameldowali się w ćwierćfinale tych rozgrywek. Popularny „Nitek” rok wcześniej awansował z Arką Gdynia do ekstraklasy, a także do finału Pucharu Polski. Nie było mu jednak dane poprowadzić żółto-niebieskich na Stadionie Narodowym, ponieważ wcześniej został zwolniony.

Turniej Tysiąca Drużyn bardzo dobrze wspomina także obecny szkoleniowiec Sandecji Nowy Sącz. Tomasz Kafarski przed dwoma sezonami awansował z Bytovią do 1/4 PP, a w sezonie 2009/2010 prowadził Lechię Gdańsk w półfinałowym starciu z Jagiellonią Białystok.

Fortuna 1. Liga jest zatem miejscem, w którym można spotkać szkoleniowców, którzy osiągali mniejsze bądź większe sukcesy w polskiej piłce. Przede wszystkim, jest to jednak miejsce do tego, aby trenerzy mogli zyskać zaufanie klubu z najwyższej klasy rozgrywkowej. Z pewnością wielu z nich marzy o podobnej drodze, którą podążyli Ireneusz Mamrot i Zbigniew Smółka. Do Ekstraklasy można dostać się także poprzez awans. Dariusz Dudek i Dominik Nowak dzięki temu sukcesowi otrzymali od władz kolejno Zagłębia Sosnowiec i Miedzi Legnica bardzo duży kredyt zaufania. 

Więcej o: