Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

1. liga. Podbeskidzie znów nie straciło gola. "Czekam na zespół, który ich solidnie zaatakuje"

27. kolejka przyniosła nam zmiany w tabeli Nice 1 Ligi. Liderem pozostała Miedź Legnica, ale jej przewaga nad drugim GKS-em Katowice wynosi już tylko trzy punkty. Tuż za miejscami premiowanymi awansem różnice punktowe do szóstej lokaty wynoszą jeden, dwa punkty. Uwagę zwraca m.in obrona Podbeskidzia, która nie traci goli. - Czekam na zespół, który ich solidnie zaatakuje - analizuje Marek Sokołowski, były zawodnik drużyny z Bielska-Białej.

Mateusz Adamczyk: Za nami hit Nice 1 Ligi, Chrobry Głogów kontra GKS Katowice i pytanie, czy jest ktoś w stanie powstrzymać GieKSę?

Marek Sokołowski: Bardzo dobrze poogląda się GKS Katowice. Zawodnicy długo utrzymują się przy piłce, zespół jest ofensywnie ustawiony. W meczu z Chrobrym od początku do końca kontrolowali przebieg spotkania, gospodarze nie mieli żadnych argumentów.

Tymczasem Miedź zgubiła punkty w Bielsku-Białej.

- Oglądałem ten mecz i wydaje mi się, że bliżej zwycięstwa byli Górale. Miedź podeszła z dużym dystansem i respektem do tego spotkania. Możemy  żałować, że Sabala nie wykorzystał karnego, wtedy gracze Dominika Nowaka musieliby się bardziej otworzyć, zaatakować Podbeskidzie.

Na szczególne wyróżnienie zasługuje defensywa Podbeskidzia.

- Zgadza się, pod tym względem zespół z Bielska-Białej może imponować na tle reszty stawki. Dobrze wygląda Baougaidis, który jest ostoją bielskiej defensywy. Na razie obrona wygląda solidnie, z drugiej strony czekam na zespół, który solidnie zaatakuje obronę Podbeskidzia.

Stal Mielec w piątek pokazała charakter. Grając w dziesiątkę odrobiła dwie bramki i wyszarpała cenny punkt.

- Taki mecz zawsze buduje morale zespołu. Z doświadczenia wiem, że takie spotkania niesamowicie budują drużynę i dają mentalnego kopa. Absolutnie Stal może namieszać jeszcze w czołówce.

Do gry po zwycięstwie w Grudziądzu wróciła Chojniczanka.

- Można powiedzieć, że druga runda w wykonaniu Chojniczanki to już standard. Na pewno patrząc na kadrę tej drużyny, wyniki powinny być lepsze. Ale spokojnie, jeszcze jest parę kolejek, a strata Chojniczanki do GieKSy to zaledwie dwa punkty.

Na wiosnę słabo radzą sobie beniaminkowie.

- Beniaminkowie zawsze grają na fali w pierwszej rundzie. Są rozpędzeni awansem, nie do końca wiadomo, czego można się po ich grze spodziewać. Ponadto runda rewanżowa jest zawsze trudniejsza i pokazuje potencjał drużyny.

Obok Podbeskidzia i Miedzi niepokonany pozostaje GKS Tychy.

- Ryszard Tarasiewicz wdrożył swoją koncepcję prowadzenia drużyny i jak widać jest ona bardzo skuteczna. Tyszanie nie przegrali i myślę, że jeszcze sporo namieszają w lidze przez siedem kolejek.

W dole tabeli wszystko rozstrzygnie się pomiędzy czterema ostatnimi zespołami?

- Myślę, że jeszcze za wcześnie, by jeszcze kogoś skreślać. Ruch co prawda przegrał bardzo wysoko, ale mimo to jego sytuacja nie jest beznadziejna. Na pewno jutrzejszy mecz ze Stomilem Olsztyn wiele wyjaśni. Co do ekipy z Olsztyna będzie na fali po zwycięstwie nad Puszczą. Myślę, że walka o utrzymanie będzie toczyć się do 12 miejsca w tabeli. Różnice punktowe są naprawdę niewielkie, także nawet Pogoń Siedlce nie może jeszcze czuć się w pełni bezpiecznie.

Kto jest najbliżej awansu po 27. kolejce?

- Przede wszystkim GKS Katowice. Co do drugiego miejsca mam dwóch kandydatów: Miedź Legnica i Stal Mielec.

Jakub B. Bączek: Gdy sportowiec zaczyna wygrywać, to później robi to regularnie [NEXT TIME]

Więcej o: