Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

I Liga. Komplet punktów w trzech meczach. Sosnowiec z kursem na Ekstraklasę. "Możemy wygrać z każdym"

Miniony tydzień był niezwykle udany dla Zagłębia Sosnowiec. Komplet punktów w trzech ostatnich meczach sprawił, że ekipa Dariusza Dudka wróciła do zespołów walczących o awans. - Spotkanie z Chojniczanką pokazało, że możemy wygrać z każdym - mówi pomocnik drużyny Sebastian Milewski.

Mateusz Adamczyk: Wystarczył tydzień i wróciliście do gry.

Z Odrą Opole graliśmy u siebie, liczyliśmy że w końcu nastąpi przełamanie. Jednak już przed tym gorącym okresem założyliśmy sobie w szatni dziewięć punktów w trzech meczach. Udało się, ale dopiero teraz przychodzi czas na jeszcze cięższą pracę. W ostatnich meczach zostawiliśmy kawał zdrowia i serducha. Szkoda byłoby to teraz zmarnować.

Czy to też nie jest tak, że po tych trzech meczach bez zwycięstwa, zeszła z Was presja i grało się Wam teraz łatwiej?

Myślę, że presja nie miała tutaj dużego znaczenia. Trener zawsze nam powtarzał, że liczy się następny mecz. Do każdego przeciwnika podchodziliśmy tak samo zmotywowani, choć oczywiście wszystko łatwiej przychodzi po wygranym spotkaniu.

W ostatnich trzech meczach nie tylko zdobyliście komplet punktów, ale nie straciliście też bramki.

Faktycznie w tym sezonie jeszcze nie mieliśmy takiej serii. To cieszy, bo ostatnio poświęciliśmy dużo uwagi defensywie, by przede wszystkim jako pierwsi nie tracić bramki. Staramy się szybko po stracie piłki doskoczyć do przeciwnika i nie wszystkie zespoły radzą sobie z naszym pressingiem. Z przodu mamy natomiast kreatywnych zawodników, którzy potrafią w pojedynkę rozstrzygnąć losy meczu.

Czujecie większe zmęczenie po tych trzech meczach?

Przyznam, że w ostatnim meczu czułem się najsłabiej fizycznie, z resztą chłopaki mówili potem w szatni, że pod koniec brakowało sił. Jednak przez ostatni tydzień wyglądaliśmy naprawdę dobrze.

Osiem domowych zwycięstw u siebie, to najlepszy wynik w lidze. Słabiej wyglądało to jednak na wyjazdach.

Nie wiem z czego to wynikało, nie potrafiliśmy się przełamać na wyjeździe. Zwycięstwo przyszło dopiero w ostatnim meczu wyjazdowym w 2017 roku w Grudziądzu. U siebie zawsze mogliśmy liczyć zawsze na doping kibiców.

Przed Wami kolejne trudne spotkania: Wigry, Stal, Chrobry. Panuje jednak powszechna opinia, że liga jest tak wyrównana, że miejsce w tabeli nie do końca może oddawać potencjał drużyny.

Dokładnie, liga w tym i poprzednim sezonie pokazała, że ciężko wskazać faworytów. Mamy przed sobą mecze z wyżej notowanymi rywalami, ale spotkanie z Chojniczanką pokazało już, że możemy wygrać z każdym.

Jesteś w Zagłębiu Sosnowiec rok. Który mecz zapadł Ci szczególnie w pamięci.

Mam nadzieję, że takie mecze jeszcze przede mną, ale miło wspominam wygrane spotkanie na własnym stadionie z GKS-em Katowice w którym strzeliłem bramkę. Był to mój pierwszy gol dla Zagłębia i to w prestiżowym dla nas meczu. Dobrze grało mi się też przeciwko Ruchowi Chorzów.

Odczułeś przeskok z drugiej do pierwszej ligi?

Na pewno w pierwszej lidze muszę szybciej operować piłką i szybciej podejmować decyzje.

Więcej o:
Skomentuj:
I Liga. Komplet punktów w trzech meczach. Sosnowiec z kursem na Ekstraklasę. "Możemy wygrać z każdym"
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX