Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Aleksandar Vuković po Legia - Rangers: Taki mecz nie jest codziennością

- Był to bardzo dobry mecz, przyjechała do nas drużyna klasowa, co było widać od pierwszych minut. My jednak jej dorównaliśmy w każdym aspekcie. Na pewno nie byliśmy słabsi - powiedział Aleksandar Vuković na konferencji prasowej po bezbramkowo zremisowanym meczu IV rundy kwalifikacji Ligi Europy, w którym rywalem Legii był zespół Rangers FC.

Trener Legii Warszawa Aleksandar Vuković o sytuacji Sandro Kulenovicia

- To było bardzo trudne spotkanie, tak jak się spodziewaliśmy. Wiadomo, że piłka nożna w Warszawie na takim poziomie nie jest codziennością. Był to bardzo dobry mecz, przyjechała do nas drużyna klasowa, co było widać od pierwszych minut - rozpoczął Vuković. - My jednak jej dorównaliśmy w każdym aspekcie. Na pewno nie byliśmy drużyną słabszą, mieliśmy momenty, w których przeważał przeciwnik, ale w dużych fragmentach, szczególnie w drugiej połowie kontrola i przewaga były po naszej stronie - dodał. 

Czwartkowy mecz z Rangersami był już siódmym w Lidze Europy w tym sezonie, w którym Legia nie straciła bramki.  - Kiedy 11 ludzi pracuje mocno na boisku, angażuje się w to, by odebrać piłkę, zamknąć przeciwnikowi możliwość gry, to potem daje efekt w postaci dobrej gry obronnej. Ale nie lubię dzielenia na grę obronną i ofensywną. Żeby coś osiągnąć trzeba dobrze bronić i jeszcze lepiej atakować. A to często jest kwestią tego, jak gra przeciwnik - ocenił trener wicemistrzów Polski. 

Aleksandar Vuković tłumaczy, czemu Legia Warszawa nie zagrała odważniej

Legia w meczu z wicemistrzem Szkocji stworzyła sobie kilka dobrych sytuacji, w których gole mogli strzelić m.in. Luquinhas, Cafu i Marko Vesović. Wydawało się jednak, że warszawiacy chwilami mogli zaatakować jeszcze odważniej.  - Gdybyśmy byli w tym meczu bardziej odważni, skończylibyśmy tak jak ostatni rywal Rangersów. Piłka nożna jest grą dwóch zespołów, i czasami gra jest uzależniona od rywala. Nie o wszystkim zadecydowała postawa rywali, nie o wszystkim zdecydowała nasza. Nie jest łatwo strzelić gola takiej drużynie. A jak na mecz takiego rodzaju, dobrych okazji było kilka, a czasami nie z takich sytuacji padają bramki - powiedział Serb.

- To był nasz trzeci mecz w ciągu ośmiu dni, który zagraliśmy w takim samym zestawieniu, co pokazuje, że jesteśmy gotowi do gry w takim rytmie. Drużyna jest na takim poziomie, jakiego sobie życzymy. Nie wszyscy zawodnicy są jednak w takiej samej sytuacji, np. Cafu, który wrócił po kontuzji. Jestem dumny z tego, że w czwartek wyglądał on przez 70 minut tak dobrze. Trzy mecze w tak krótkim odstępie czasu po urazie nie są łatwe - kontynuował trener Legii

- Trudno bawić się w przewidywania. Od początku uznajemy Rangersów za faworytów, ale jesteśmy pełni wiary we własne szanse. Żeby odwdzięczyć się za życzenia urodzinowe [dziennikarz ze Szkocji złożył Vukoviciowi życzenia z okazji zbliżających się 40. urodzin - red.]  powiem, że w tej chwili 60 proc. na awans mają nasi rywale - zakończył. 

Więcej o:
Komentarze (4)
Aleksandar Vuković po Legia - Rangers: Taki mecz nie jest codziennością
Zaloguj się
  • stronzo_bestiale

    Oceniono 2 razy 2

    Szkoda, że Legia znowu grała bez napastnika. Mogła nawet wygrać, ale ktoś musiał strzelić bramkę. Większe jest prawdopodobieństwo że gola strzeli Jędza, Cafu czy nawet Majecki niż niedojda Kulenović.

  • Arkadiusz Drabik

    Oceniono 1 raz 1

    Grają w dziesiątkę i bez trenera to ten remis jest dobrym wynikiem

  • gunston

    0

    Święta racja. Jeżeli polskie kluby nie będą miały okazji do gry z rywalami takimi jak Rangers FC to poziom sportowy ligi jeszcze się obniży. To kwadratura koła.

  • 2345olskup

    0

    cudowne i piekne tlumaczenia jakie to polskie jest po pieknym meczu dalismy z siebie wszystko jestesmy dumni zagralismy na maxa moze inaczej jestesmy slabi porazajaco slabi

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX